Newsy
Ważne zwycięstwo juniorów starszych
W ubiegłą sobotę juniorzy starsi rozegrali kluczowe w kontekście dalszej walki o mistrzostwo I ligi wojewódzkiej A1 spotkanie przeciwko Poznańskiej 13. Biorąc pod uwagę sytuację w tabeli, rywala z którym graliśmy oraz szansę na realizację celu, podejść do zawodów można było tylko w jeden sposób - z pełną motywacją, determinacją, chęcią zrealizowania planu na mecz, ale także respektem.
Zaczęliśmy wcześnie, już o 8:45. Zdarzało nam się długo wchodzić w mecze. Potrzebowaliśmy czasu na „zbadanie” terenu i rywala. Tym razem zespół jednak zareagował błyskawicznie. Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry. Dość prędko zdominowaliśmy boisko zarówno w grze ofensywnej, jak i defensywnej. Zespół gospodarzy rzadko odwiedzał naszą połowę tworząc zagrożenie jedno- czy dwukrotnie. Pod bramką rywali za to działo się znacznie więcej. Trudno zliczyć dogodne sytuacje z pierwszej połowy. Kilkukrotnie trafialiśmy w poprzeczkę i słupki. Solidne akcje i dobre decyzje strzeleckie doprowadzały do tego, że ledwo centymetry zdecydowały o tym, że pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1:0 dla nas, bo bramek mogło być znacznie więcej. Kluczowym trafieniem w pierwszej połowie pochwalić się może nie kto inny, jak nasz najlepszy "obrońco-napastnik" Jonasz Michalak. Idealne wyczucie momentu i przestrzeni dało nam drużynie prowadzenie wywalczone po dośrodkowaniu Antoniego Dębca z rzutu rożnego.
W przerwie z uwagi na później rozgrywany mecz seniorów Koziołka i potrzebę przesunięcia sporej liczby zawodników na tamte zawody, zmuszeni byliśmy zdecydować się szereg zmian kadrowych. Łącznie dokonaliśmy jednoczesnej zmiany 6 graczy. Obraz gry zmienił się dość mocno. Zawodnicy rezerwowi mimo wysokich umiejętności mieli problemy ze złapaniem rytmu. Poznańska 13 za to stwarzała coraz większą liczbę groźnych akcji przed i w naszym polu karnym. Dzięki ofiarności i dyscyplinie żadna z tych prób nie zakończyła się golem. Borykaliśmy się z problemami w utrzymaniu piłki, ale za to udało nam się wyprowadzić kilka kontrataków, z których jedna zakończyła się rzutem karnym. Szybkie rozegranie i wyprowadzenia Borysa Adamowicza na pozycję strzelecką, a później jego spryt i złapanie szansy na zostanie sfaulowanym opłaciły się. Stały fragment gry na bramkę zamienił Filip Nowacki. Mieliśmy więc 2:0. Takim rezultatem zakończyło się to trudne spotkanie, ale jakże dobrze smakujące po ostatnim gwizdku.
Obecnie zajmujemy 2. lokatę z 3 punktami straty do liderującej Noteci Czarnków. Pozostałe dwie kolejki będą decydującymi w kontekście ewentualnego mistrzostwa. Plusem jest korzystny bilans meczów bezpośrednich z Notecią, co wciąż daje nam szanse. Trzymamy kciuki.















