Newsy
Remis z Sucharami
W sobotę, 24 maja, zespół juniorów starszych rozegrał domowy mecz przeciwko drużynie Sucharów Suchy Las. Po przebiegu pierwszego spotkania spodziewaliśmy się, że mecz będzie wymagający i stykowy, jednak mocno liczyliśmy na to, że zdecydowanie większe boisko przy Gdańskiej w porównaniu do obiektu w Suchym Lesie pomoże nam rozwinąć skrzydła i zrealizować plan na ten mecz.
Standardowo, w pierwszych 15 minutach oba zespoły przechodziły przez fazę zaznajamiania się z warunkami boiskowymi i grą rywala. Mimo, że graliśmy przeciwko sobie wielokrotnie, zawsze znajdują się jakieś czynniki rozróżniające rozgrywane mecze. Od początku staraliśmy się przejąć inicjatywę i doprowadzić do sytuacji, w której kontrolujemy mecz za pomocą posiadania piłki i zdecydowanych działań w defensywie.
Dobrze dysponowana tego dnia linia obrony radziła sobie zarówno w bronieniu, jak i atakowaniu, czego efektem było częste przebywanie na połowie przeciwnika. Większość ataków prowadziliśmy lewą stroną boiska, choć kilkukrotnie Hubert Korbanek, będący tego dnia w świetnej formie, nękał zawodników Sucharów swoimi działaniami indywidualnymi z prawej strony. Z czasem coraz częściej znajdowaliśmy się pod polem karnym rywali, aż w końcu w 41. minucie bramkę zdobył Mykola Glushchenko tego dnia pełniący rolę napastnika. Już 3 minuty później zasłużone trafienie zdobył wcześniej wspomniany Hubert Korbanek. Było więc 2:0. Wydawać się mogło, że dwa gole strzelone „do szatni” załatwią sprawę. Dalej zostaje tylko kontrolować mecz. No właśnie - kontrolować.
Druga połowa okazała się być zdecydowanie słabszą w naszym wykonaniu. Chaotyczne działania w fazie atakowania w połączeniu z wdaniem się w grę rywali skutkującą szarpanymi akcjami na zasadzie box to box okazały się dla nas zgubne. W 62. minucie straciliśmy bramkę w dość głupi sposób, bo bezpośrednio z rzutu rożnego. Niestety, nawet to nie pobudziło nas do większej mobilizacji w celu powrotu do kontroli nad meczem. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry straciliśmy bramkę wyrównującą. Zawody zakończyły się rezultatem 2:2.
Z dużym niedosytem i poczuciem porażki - mimo remisu - zeszliśmy do szatni. Jak to mówią – „wyciągamy wnioski i idziemy dale”. Nie chcemy jednak by był to pusty frazes. Zmobilizowani patrzymy na ostatni miesiąc rywalizacji i dalej zamierzamy walczyć o jak najwyższą lokatę w końcowej tabeli.















