Newsy
Pewne zwycięstwo juniorów młodszych B2 w Gnieźnie
W sobotni poranek udaliśmy się do Gniezna, aby rozegrać drugą kolejkę I ligi okręgowej Wielkopolskiego ZPN. Naszym rywalem były rezerwy Mieszka Gniezno.
Spotkanie rozpoczęło się dla nas nie najlepiej. Zabrakło koncentracji, czego efektem była stracona w 8. minucie bramka po rzucie rożnym. Mimo niekorzystnego początku konsekwentnie realizowaliśmy założenia meczowe i z każdą minutą coraz śmielej szukaliśmy swoich okazji. Duża liczba ofensywnych ruchów za plecy obrońców gospodarzy przyniosła efekt w 25. minucie. Wojciech Bigus został sfaulowany w polu karnym, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mikołaj Wyrwa. Nasz pomocnik pewnym strzałem pokonał bramkarza Mieszka i doprowadził do wyrównania. Do końca pierwszej połowy spotkanie było wyrównane, a na przerwę schodziliśmy przy wyniku 1:1.
W drugą połowę weszliśmy z przytupem! Już w 49. minucie na prowadzenie wyprowadził nas Mateusz Jarecki, dla którego był to debiut w starszym roczniku. Od tego momentu nasza gra zdecydowanie nabrała jakości. Zyskaliśmy spokój, pewność siebie i kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W 57. minucie swoje drugie trafienie dołożył Mikołaj Wyrwa, a chwilę później rozpoczęliśmy prawdziwy festiwal bramek. W 72. minucie idealnie w polu karnym odnalazł się Hubert Lech, który wykorzystał doskonałe podanie od Andrija Romakhova i podwyższył prowadzenie na 4:1. Po tej bramce gospodarze całkowicie stracili chęć do gry. Andrii Romakhov jeszcze trzykrotnie znalazł sposób na obrońców Mieszka, zdobywając bramki po efektownych indywidualnych akcjach. Swoją cegiełkę dołożył również Wojciech Bigus, zdobywając bramkę z pola karnego przeciwników. A na zakończenie… wisienka, a właściwie znana w środowisku piłkarskim „truskawka” na torcie! Tuż przed końcowym gwizdkiem nasz kapitan, Aleksander Zielichowski, ruszył z piłką przez niemal pół boiska i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka zatrzymała się dopiero w samym okienku bramki gospodarzy!
Ostatecznie wygraliśmy w Gnieźnie 9:1! Po trudnym początku pokazaliśmy charakter, konsekwencję i jakość, a przede wszystkim świetną reakcję na wydarzenia boiskowe. Brawo drużyna!















