Newsy

Kolejne spotkania trampkarzy C1 03.09.2025

Kolejne spotkania trampkarzy C1



W czwartek zmierzyliśmy się z drużyną Lubońskiego KS. Początek meczu nie był dla nas szczęśliwy. Mimo tworzenia wielu sytuacji bramkowych, nie potrafiliśmy sfinalizować akcji. Zawodnicy Lubońskiego konsekwentnie natomiast realizowali swój plan meczowy. Długie podania za plecy naszych obrońców, doprowadziły do zdobycia przez gospodarzy trzech bramek i na przerwę zeszliśmy przegrywając 0:3.

W drugiej połowie nasza drużyna poprawiła grę w bronieniu i atakowaniu. Odrabianie strat rozpoczął Jakub Łokaj, który zdobył bramkę w 45. minucie. W 52 minucie gospodarze z rzutu wolnego strzelili czwartego gola. Mimo wyniku 1:4, to my byliśmy stroną przeważającą. Zbieraliśmy większość piłek z powietrza i kontynuowaliśmy nasze ataki. W 54. minucie Jakub Łokaj wepchnął piłkę do bramki rywali, a dwie minuty później dołożył kolejne trafienie. Mimo wielu stworzonych sytuacji, nie byliśmy w stanie umieścić piłki w siatce. W 78. minucie meczu w wyniku błędu indywidualnego straciliśmy bramkę na 3:5. Tuż przed gwizdkiem końcowym swoje trafienie dołożył jeszcze Aleksander Zielichowski i mecz zakończyliśmy wynikiem 4:5. W szatni czuliśmy niedosyt i z niecierpliwością czekamy na rewanż.

______________

W sobotę w Mosinie zagraliśmy z miejscowym Orlikiem.

Od początku meczu to drużyna rywali miała przewagę. W 12. minucie spotkania, przy nieszczęśliwej próbie zablokowania uderzenia przeciwnika, piłka wpadła do naszej bramki. W 18. minucie, zawodnicy Orlika przedarli się naszą lewą stroną boiska i podwyższyli wynik na 2:0. Kolejna część meczu wyglądała bardzo chaotycznie. Nasza drużyna miała problem z utrzymaniem piłki, a mecz przypominał bardziej pojedynek bokserski niż piłkarski. Obie drużyny wymieniały kontrę za kontrę bez większych skutków. W 37. minucie meczu Antoni Waligórski dobrze opanował długie podanie, skupił na sobie uwagę przeciwników, a następnie podał piłkę do niekrytego Mikołaja Ratajczaka, który mocnym strzałem w lewy dolny róg bramki umieścił piłkę w siatce. Na przerwę zeszliśmy więc przy wyniku 1:2.

Po przerwie nasza gra nie uległa poprawie. Wciąż chaotycznie szukaliśmy drogi do bramki przeciwnika. W 48. minucie nadzialiśmy się na kontrę zawodników z Mosiny, którzy w ten sposób podwyższyli swoje prowadzenie. W 63. minucie Antoni Waligórski po raz drugi przyczynił się do zdobycia bramki przez nasz zespół. Intensywny pressing założony przez naszego napastnika, skutkował odbiorem piłki bramkarzowi drużyny przeciwnej. Antoni przytomnie poszukał podaniem lepiej ustawionego Ratajczaka, który strzelił do pustej bramki. Niestety, to było ostatnie słowo naszej drużyny. Coraz większy chaos w naszych szeregach sprawił, że straciliśmy jeszcze dwie bramki, a mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla gospodarzy.

Kolejny mecz zagramy z liderem naszej grupy, APT Poznań. Powodzenia!

sponsor strategiczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
patron medialny
patron medialny
patron medialny
partner
partner
partner