Newsy
Kolejne spotkania juniorów młodszych
Tym razem zagraliśmy z Unią Swarzędz i AP Oborniki.Pojedynek z liderem tabeli ligi wojewódzkiej, Unią Swarzędz, był z pewnością wymagającym wyzwaniem. Nasi rywale wygrali wszystkie dotychczasowe mecze, a do tego kilka tygodni temu wysoko nas pokonali, będąc drużyną lepszą w każdym elemencie. Od tego czasu minęły jednak prawie dwa miesiące, a my ciężko pracowaliśmy, żeby wyciągnąć wnioski i poprawić swoją grę.
Sobotni mecz zaczął się dla nas w najgorszy możliwy sposób. Już w 2. minucie goście objęli prowadzenie, co mogło nas nieco podłamać. Na szczęście szybko wróciliśmy do solidnej dyspozycji. Dobrze pracowaliśmy w fazie bronienia, często odbierając przeciwnikom piłkę w środkowej strefie boiska, a jeśli znajdowali się bliżej naszej bramki to dobrze spisywała się linia obrony i nasz bramkarz. Dobrą grę udokumentowaliśmy golem wyrównującym w 15. minucie. Tadeusz Bryk najpierw odebrał piłkę jednemu z obrońców, a później wyłożył ją do Mykoły Glushchenko, któremu nie pozostało nic innego jak skierować ją do bramki. Po kilkunastu minutach w podobnych okolicznościach gola na 2:1 strzelił dla nas Wojciech Wardal. To dodało nam pewności, a gościom nieco podcięło skrzydła. Dzięki temu jeszcze przed przerwą trzecią bramkę zdobył Grzegorz Wojciechowski, który najpierw wymanewrował obrońców, a potem uderzył nie do obrony.
Byliśmy pewni, że Unia od początku mocno zaatakuje, ale wiedzieliśmy, że i nas stać na stwarzanie kolejnych szans bramkowych. W pierwszym kwadransie drugiej połowy mogliśmy dwukrotnie podwyższyć prowadzenie. Dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem miał grający w sobotę świetne zawody Wojciech Wardal. W obu przypadkach lepszy okazał się jednak bramkarz Unii. Niewykorzystane sytuacje jednak bardzo się na nas zemściły. W 69. minucie rywale strzelili z rzutu wolnego gola kontaktowego, a pięć minut później doprowadzili do remisu, wykorzystując nasze proste błędy w ustawieniu. Nie załamało nas to. W 80. minucie dobrą zespołową akcję mógł zakończyć golem Kajetan Siemek, niestety, jego uderzenie z linii bramkowej wybił obrońca Unii. W samej końcówce goście także mieli świetną okazję bramkową, jednak dobrze się wybroniliśmy i mecz zakończył się remisem 3:3.
Był ta nasz bardzo dobry mecz. Na tle najlepszej drużyny ligi wojewódzkiej dobrze radziliśmy sobie w bronieniu, stwarzaliśmy sporo okazji strzeleckich i - jak zwykle - graliśmy z dużym poświeceniem. Widać, że nasz zespół okrzepł w starciach z mocnymi rywalami i bez względu na poziom sportowy przeciwników jest w stanie realizować postawione zadania. Co najważniejsze, było to ciekawe i emocjonujące widowisko, stojące na dobrym poziomie piłkarskim. Brawo!
____________________________________
Koziołek Poznań I - Unia Swarzędz 3:3 (3:1)
Gol: M. Glushchenko 15’, W. Wardal 27’, G. Wojciechowski 41’
Skład: H. Pachurka, K. Mańkowski, S. Dzbuk, G. Szuber, H. Korbanek, K. Siemek, D. Depczyński (77’ K. Pigla), T. Bryk, M. Glushchenko (78’ M. Streb), W. Wardal, G. Wojciechowski
Galeria zdjęć
____________________________________
Dzień po zmaganiach w lidze wojewódzkiej pojechaliśmy na mecz z AP Oborniki w ramach I ligi okręgowej. Pierwszy mecz z tym rywalem wygraliśmy, jednak gospodarze w ostatnich tygodniach złapali dobrą formę, więc wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy pojedynek.
Od początku to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, co nie było łatwym zadaniem na grząskim terenie, który utrudniał obu zespołom konstruowanie akcji. Na szczęście już w 7. minucie na prowadzenie wyprowadził nas Kacper Pigla. Z jego mocnym strzałem zza pola karnego nie poradził sobie bramkarz. Liczyliśmy, że prowadzenie ułatwi nam grę, jednak gospodarze co jakiś czas wyprowadzali groźne kontrataki, a mecz z pewnością się wyrównał. W 29. minucie znakomitą okazję do podwyższenia wyniku miał Hubert Pachurka, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali przestrzelił. Ta sytuacja zemściła się na nas minutę później, gdy nieporozumienie bramkarza i obrońców wykorzystał napastnik gospodarzy. Co gorsze, tuż przed przerwą popełniliśmy podobny błąd i rywale do szatni schodzili prowadząc 2:1.
Po przerwie dokonaliśmy kilku zmian. Nie zmieniły one jednak obrazu gry. Nadal częściej posiadaliśmy piłkę, ale trudno było nam sforsować nisko ustawioną obronę gospodarzy. Do tego, od czasu do czasu nasze straty w środkowej strefie boiska powodowały kontrataki. Im bliżej było końca meczu, tym mecz stawał się bardziej chaotyczny. Niestety, w tym chaosie lepiej potrafili się odnaleźć zawodnicy z Obornik, zdobywając dwa gole w końcówce meczu.
Mimo dobrego początku i prowadzenia popełniliśmy zbyt dużo błędów, zarówno w ustawieniu, jak i indywidualnych. To ostatecznie wpłynęło na porażkę. Mimo że rywale nie byli od nas wyraźnie lepsi piłkarsko, to zagrali bardzo skutecznie i z pewnością tego dnia przeważali nad nami zaangażowaniem i walecznością.
____________________________________
AP Oborniki - Koziołek Poznań II 4:1 (2:1)
Gole: K. Pigla 7’
Skład: P. Ochal, R. Piotrowski, Ł. Gulik, J. Borowicz, R. Sosnowski (70’ K. Kromski), M. Streb. M. Majewicz, K. Pigla (80’ D. Dziuba), K. Zieliński (65’ A. Kozłow), H. Pachurka, A. Bogdański (60’ Y. Shynkarenko)















