Newsy

Dwa mecze zespołu rocznika 2007 08.11.2022

Dwa mecze zespołu rocznika 2007

Nasza drużyna zmierzyła się z GES-em Poznań i Wielkopolską Komorniki.

Pojedynek z liderem tabeli rozegraliśmy w ostatni weekend października. Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie, ale po kilku dobrych wcześniejszych meczach chcieliśmy zagrać otwarte zawody i przeciwstawić się rywalom. Pierwsze minuty były niezłe w naszym wykonaniu, mimo że to przeciwnicy częściej posiadali piłkę. Wydawało się, że z minuty na minutę uda nam się przenieść grę spod naszej bramki w środkową strefę boiska. Niestety jednak w 17. minucie popełniliśmy bardzo prosty błąd w polu karnym, który kosztował nas nie tylko stratę bramki, ale też wyraźnie nas podłamał. Bez wątpienia zabrakło nam nieco charakteru, aby lepiej zareagować na taki obrót spraw, a rywale poszli za ciosem i z zimną krwią wykorzystali kilka naszych błędów.

W pierwszych fragmentach po przerwie wyglądaliśmy lepiej i nie popełnialiśmy takich prostych błędów. Rywale zdobyli co prawda dwa gole, ale potrafiliśmy na nie odpowiedzieć trafieniem Grzegorza Wojciechowskiego. Szkoda jednak samej końcówki meczu, gdy - tak jak w końcówce pierwszej połowy - ponownie przydarzyły nam się proste błędy, co kosztowało nas utratę bramek.

Rywale tego dnia byli od nas zdecydowanie lepsi i zasłużenie wygrali to spotkanie. Nam z kolei mecz po prostu nie wyszedł. Popełniliśmy takie błędy, których zazwyczaj nie robimy i wydaje się, że przegraliśmy nie tylko na boisku, ale też mentalnie. Sportowcy, nawet ci najlepsi, mają jednak czasem prawo do słabszego dnia. Ważne by wyciągać z takich porażek wnioski na przyszłość.

__________________________________________________________________________________

Szansę do zrehabilitowania się za porażkę z liderem, mieliśmy w pierwszą niedzielę listopada, gdy zmierzyliśmy się z wiceliderem, Wielkopolską Komorniki.

Chcieliśmy zdobyć komplet punktów, ale przede wszystkim udowodnić sobie, że stać nas na zagranie dobrych zawodów z wymagającym przeciwnikiem. Od początku przejęliśmy inicjatywę, utrzymując się przy piłce i szukając szans na gole. Ofensywna dobra gra całego zespołu spowodowała jednak słabszą koncentrację w grze obronnej. Goście, którzy przed przerwą stworzyli zdecydowanie mniej okazji bramkowych, byli jednak wyjątkowo konkretni. Najpierw po stałym fragmencie gry, a nieco później po kontrataku zdobyli dwa gole. Tym razem jednak nie podcięło nam to skrzydeł. Z minuty na minutę stwarzaliśmy sobie coraz więcej szans. Świetne okazje przed przerwą zmarnowali Mykola Glushchenko, Wojtek Wardal i Grzegorz Wojciechowski. Kilka razy groźnie uderzali też z dystansu nasi pomocnicy. Piłka jednak nie chciała wpaść do bramki.

Po przerwie nasza przewaga przyniosła kolejne okazje. W pierwszych pięciu minutach drugiej połowy dwa razy twarzą w twarz z bramkarzem gości stanął Wojtek Wardal, ale dwukrotnie minimalnie chybił. Bramki kontaktowej szukaliśmy po akcjach indywidualnych, stałych fragmentach gry czy dobrych strzałach z dalszej odległości. Piłka jednak nie chciała wpaść do bramki. Receptą na niemoc strzelecką okazały się zmiany. W 75 minucie świetny strzał Ryszarda Sosnowskiego bramkarz odbił przed siebie, a Mykola Glushchenko wpakował piłkę do bramki. Od razu rzuciliśmy się do walki o drugiego gola. 10 minut później dobrą akcję w bocznym sektorze i precyzyjne dośrodkowanie zakończył celnym strzałem głową Piotr Kręgielski, dając nam remis 2:2. Ostatnie minuty to już prawdziwa „jazda bez trzymanki”. W walkę o zwycięskiego gola rzuciliśmy wszystkie siły i stworzyliśmy sobie kolejne dwie świetne okazje. Ten ofensywny zapał o mało nie skończył się udanym kontratakiem gości, jednak ich napastnik nie wykorzystał świetnej szansy. W ostatniej akcji meczu strzelał jeszcze Wojtek Wardal, jednak piłka poszybowała tuż nad poprzeczką i mecz zakończył się podziałem punktów.

Pozostał nam po tym spotkaniu na pewno spory niedosyt. Z jednej strony stracone po prostych błędach bramki, z drugiej jednak bardzo dobra gra całego zespołu w ofensywie, wiele stworzonych sytuacji, sporo z nich po ciekawych kombinacyjnych akcjach. Nikt też nie może nam odmówić zaangażowania i walki przez ponad 90 minut gry. Bez wątpienia nasz zespół zasłużył na duże brawa!

sponsor strategiczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
patron medialny
patron medialny
patron medialny
partner
partner
partner