Newsy

Dwa dobre mecze juniorów młodszych 10.10.2024

Dwa dobre mecze juniorów młodszych



W ramach I ligi wojewódzkiej na wyjeździe zmierzyliśmy się z SMS-em Konin. Po dwóch wysokich porażkach z rzędu, tym razem liczyliśmy na dobry mecz i walkę o punkty. W spotkanie weszliśmy skoncentrowani, dobrze realizując działania w fazie bronienia, a od czasu do czasu stwarzając sobie niezłe okazje bramkowe. Przed przerwą gole jednak nie padły.

W drugiej części meczu zaczęliśmy częściej odbierać piłkę na połowie rywali, co przełożyło się na jeszcze lepsze sytuacje strzeleckie. W 60. minucie oko w oko z bramkarzem gospodarzy stanął Maurycy Śliwicki, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Pięć minut później dopięliśmy swego, gdy na strzał z 20 metrów zdecydował się Marcel Przybyliński i wyprowadził nas na prowadzenie. Po kolejnych dziesięciu minutach świetną akcję Aleksandra Hejny kończył strzałem Jakub Szkudlarski, jednak piłka odbiła się od słupka i wróciła w pole gry. Wiadomo było, że gospodarze będą walczyć do końca i niestety w 85. minucie wykorzystali szybką kontrę i doprowadzili do remisu. Ostatnie minuty to już walka o każdą piłkę, z której lepiej wyszli rywale strzelając zwycięskiego gola w 90. minucie gry.

Do zdobycia punktów zabrakło nam szczęścia i nieco doświadczenia na tym poziomie rozgrywek. Włożyliśmy jednak w to spotkanie tyle sił i energii, ile tylko mogliśmy. Walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Pracowaliśmy ciężko w bronieniu, stwarzaliśmy sobie dobre okazje. Pokazaliśmy, że w drużynie jest spory potencjał. I za to drużynie należą się wielkie brawa.
____________________________

W niedzielę w I lidze okręgowej podejmowaliśmy APT Poznań. Pod koniec sierpnia w pierwszym meczu z tym rywalem zremisowaliśmy 2:2. Wiedzieliśmy więc, że czeka nas ciekawa i zacięta rywalizacja.

Pierwsze minuty były wyrównane, ale dość nieoczekiwanie zaczęliśmy seryjnie popełniać bardzo proste błędy w fazie bronienia, pozwalając gościom na trzy szybkie kontrataki - w 6., 15. i 17. minucie. Każdy z nich kończył się niestety stratą gola. Taki obrót spraw dość mocno podciął nam skrzydła, co przekładało się na sporo niedokładności w naszych poczynaniach. Z minuty na minutę zaczęliśmy jednak wracać do meczu, a tuż przed przerwą gola na 1:3 strzelił Mateusz Czarnecki.

Druga połowa to już zdecydowanie lepsza gra w naszym wykonaniu. Mimo tego, że w 46. minucie goście zdobyli czwartą bramkę, to już minutę później Jakub Płotkowiak ponownie zmniejszył różnicę do dwóch goli, a w 50. minucie gola kontaktowego na 3:4 strzelił ponownie Mateusz Czarnecki -uderzenie z woleja w samo okienko było z pewnością ozdobą całego meczu. Od tego momentu było wiadomo, że będziemy walczyć nie tylko o remis, ale o pełną pulę. I tak też się stało. W 65. minucie Kuba Księżnik pewnie wykorzystał rzut karny, a minutę później w zamieszaniu Jakub Szkudlarski wyprowadził nas na prowadzenie 5:4. W ostatnim kwadransie dołożyliśmy jeszcze dwie bramki. Na 6:4 trafił Lucjan Kawalec, a na 7:4 ponownie Jakub Szudlarski, do którego świetnie podawał Hugo Wilhelmi. Takim wynikiem zakończyło się to emocjonujące spotkanie.

Cieszy to, że mimo bardzo słabej pierwszej połowy byliśmy w stanie pokazać duży sportowy charakter po przerwie. Szczególnie warto wyróżnić za to spotkanie Mateusza Czarneckiego, którego kilka dobrych zagrań i przede wszystkim dwa strzelone w trudnych dla nas momentach gole dały nam nadzieję na odwrócenie losów meczu. Brawo drużyna!

Galeria zdjęć

sponsor strategiczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
patron medialny
patron medialny
patron medialny
partner
partner
partner