Newsy

Derby dla Koziołka 17.08.2023

Derby dla Koziołka

Juniorzy młodsi na inaugurację ligi wojewódzkiej pokonali 2:1 GES.

W pierwszych minutach gospodarze przejęli inicjatywę i częściej utrzymywali się przy piłce. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe. Po dziesięciu minutach zaczęliśmy radzić sobie zdecydowanie lepiej, potrafiliśmy spokojniej budować akcje i raz po raz wykorzystywaliśmy błędy rywali w ustawieniu, co przyniosło nam kilka bardzo dobrych szans bramkowych. W końcu, w 18. minucie, umieściliśmy piłkę w bramce rywali - świetny rajd prawą stroną i podanie Grzegorza Wojciechowskiego wykończył strzałem z najbliższej odległości Mykola Glushchenko. Gdy wydawało się, że stać nas będzie na szybkie podwyższenie wyniku, przeciwnicy przeprowadzili szybką akcję i w 26. minucie doprowadzili do wyrównania. Ostatni kwadrans pierwszej połowy to świetne okazje dla obu zespołów. Drużyna GES-u miała dwie szanse po naszych prostych błędach indywidualnych w defensywie. Nasze uderzenia kończyły się raz na słupku, a raz na czubkach palców bramkarza rywali. Do przerwy zatem mieliśmy remis.

Decydującym dla wyniku meczu okazał się pierwszy kwadrans po przerwie. Rywale kilka razy popełnili błędy przy budowaniu gry na własnej połowie, a my świetnie radziliśmy sobie w odbiorze. Z tego wynikały 3 stuprocentowe okazje - Grzegorza Wojciechowskiego, Wojtka Wardala i Tadeusza Bryka. Ostatecznie jednak bramkę rywali odczarował w 60. minucie strzałem głową Mykola Glushchenko, kończąc znakomite dośrodkowanie Szymona Dzbuka. Do końca meczu pozostało 30 minut, a gospodarze chcieli za wszelką cenę wyrównać. Świetnie jednak w kolejnych minutach radziliśmy sobie jako zespół w fazie bronienia. Trójka pomocników - Tadeusz Bryk, Dominik Depczyński i Szymon Dzbuk - co chwilę notowała odbiory w środkowej strefie boiska, a jeśli piłka trafiała pod pole karne to bezbłędni byli Jonasz Michalak i Ivan Shpak. W ostatnim kwadransie wyraźnie było widać, że po pracowitym obozie nie wróciliśmy jeszcze do stuprocentowej formy fizycznej i GES przejął inicjatywę, a my zaczęliśmy grać zbyt chaotycznie. To przyniosło rywalom dwie dobre okazje w doliczonym czasie gry, jednak świetnie zachował się w bramce Maksym Zahorulko, a my mogliśmy się cieszyć z pierwszego kompletu punktów w tym sezonie.

Chłopcy zasłużyli na duże brawa za to spotkanie. Jako beniaminek, który dodatkowo z tym rywalem przegrywał w poprzednim sezonie zarówno w meczach ligowych, jak i sparingowych, pokazaliśmy, że stać nas na dobrą ofensywną grę i stwarzanie sporej liczby sytuacji bramkowych. Kluczowe były jednak konsekwencja całego zespołu w fazie bronienia i zaangażowanie, z jakim walczyliśmy tego dnia. Można powiedzieć, że w samej końcówce uśmiechnęło się do nas szczęście, gdy gospodarze nie wykorzystali okazji do zdobycia gola wyrównującego, jednak trzeba chyba przyznać, że z perspektywy całego meczu i poświęcenia z jakim graliśmy, zasłużyliśmy na wygraną. Brawo Drużyna!

Na koniec warto dodać, że w zespole GES-u zagrało pięciu byłych zawodników Koziołka - Lech Jankowski, Bartek Kazimor, Janek Konieczny, Mateusz Podskarbi i Jakub Tomelka. We wtorek byli z pewnością wyróżniającymi się postaciami w zespole rywali.

Kolejny mecz zagramy już w niedzielę o 10.00. W drugiej kolejce podejmiemy na swoim terenie SPN Szamotuły.
________________________________________________________________________________________________

GES Poznań - Koziołek Poznań 1:2 (1:1)
Gole: M. Glushchenko (18’, 60’)
Skład: M. Zahorulko - M. Kurc (46’ H. Korbanek), I. Shpak, J. Michalak, K. Mańkowski - T. Bryk, D. Depczyński, S. Dzbuk - G. Wojciechowski (89’ A. Bogdański), W. Wardal (65’ J. Borowicz), M. Glushchenko (75’ R. Piotrowski) oraz H. Pachurka

sponsor strategiczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
sponsor techniczny
patron medialny
patron medialny
patron medialny
partner
partner
partner