W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejna seria wiosennych meczów w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Koziołek Poznań 2001/02 - SKS Unia Swarzędz
KS Polonia Środa Wielkopolska - KS Koziołek Poznań 2001/02

Juniorzy Młodsi w poprzednim tygodniu rozegrali dwa trudne spotkania. Pierwszym z nich był pojedynek z liderem naszej grupy, Unią Swarzędz.

Kilka tygodni temu nasi zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony, jednak przegrali 0:1, tracąc gola w końcówce spotkania. Tym razem robiliśmy zatem wszystko, żeby zrewanżować się za ten wynik. Od początku graliśmy bardzo spokojnie, szukając swoich okazji po dokładnie budowanych akcjach. Mimo tego, ze dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce goście dobrze radzili sobie w rozbijaniu naszych ataków. Sami także stworzyli sobie kilka niezłych okazji, jednak do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.

W drugiej połowie widać było większe zmęczenie obu zespołów, przez co trudniej było o dyscyplinę taktyczną. Jednak z każdą minutą to nasz zespół stwarzał sobie coraz lepsze okazje i wydawało się, że kwestią czasu jest zdobycie pierwszego gola. Niestety, po raz kolejny w tej rundzie nie potrafiliśmy zachować zimnej krwi pod bramką przeciwników. Świetnych okazji nie wykorzystali ani Jakub Brzozowski, ani Paweł Włodarczak, ani dwukrotnie Mateusz Gajewski. Co gorsza, naszą nieskuteczność na pięć minut przed końcem spotkania wykorzystali goście, strzelając zwycięskiego gola po kontrataku.

Mimo porażki, zawodnicy zasłużyli na brawa za pracę, jaką wykonali tego dnia na boisku. Wyglądaliśmy dobrze na tle wymagającego rywala. Na minus należy po raz kolejny zaliczyć naszą nieskuteczność, bo przy odrobinie większej koncentracji trzy punkty z pewnością mogły zostać w Poznaniu.



Drugi pojedynek stoczyliśmy w czwartek na boisku w Środzie Wielkopolskiej, gdzie zmierzyliśmy się z Polonią.

W pierwszym kwadransie gra była wyrównana i brakowało dobrych okazji strzeleckich z obu stron. Jednak w 15. minucie w polu karnym faulowany był Daniel Grześkowiak, a jedenastkę na gola zamienił Wojciech Grześkowiak. Dzięki temu grało nam się łatwiej i cierpliwiej. Mogliśmy grać nieco spokojniej w defensywie i czekać na kolejne okazje strzeleckie. Jedną z nich skutecznie wykończył strzałem z dwudziestu metrów Daniel Grześkowiak, wykorzystując asystę Mieszka Makowskiego. Przed przerwą żadna z drużyn nie zdobyła już goli.

Po przerwie dużo lepiej zaczęli sobie radzić gospodarze i to pomimo gry w dziesiątkę po wykluczeniu bramkarza. Nam brakowało spokoju i przede wszystkim lepszej organizacji gry. Co gorsza, zespół Polonii zdobył bramkę kontaktową i miał kilka niezłych szans, by doprowadzić do remisu. Końcówka meczu należała jednak ponownie do Koziołka. Najpierw Daniel Grześkowiak zdobył bramkę na 3:1, a chwilę później po dwie dobre szanse mieli jeszcze Hubert Rutkiewicz i, debiutujący w lidze, Łukasz Pietruczuk. Żaden z nich nie umieścił jednak piłki w bramce i mecz zakończył się naszym zwycięstwem 3:1.

Punkty zdobyte na trudnym terenie z pewnością cieszą. Będą też miały spore znaczenie dla układu ligowej tabeli.



KS Koziołek Poznań 2003 - SKS Unia Swarzędz

W niedzielę, 27 maja, zespół Trampkarzy Starszych podejmował SKS Unię Swarzędz.

Od początku spotkania zawodnicy obu drużyn zaciekle walczyli o każdą piłkę, przede wszystkim w środkowym sektorze boiska. Więcej okazji do zdobycia bramki stwarzali zawodnicy ze Swarzędza. Zespół Koziołka stworzył tylko jedną sytuację, którą warto byłoby odnotować. Nasi zawodnicy lepiej radzili sobie w działaniach defensywnych, aniżeli w atakowaniu. Do przerwy żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli goście, którzy w kilkanaście minut zdobyli 3 bramkami i kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Natomiast zawodnicy Koziołka nie byli w stanie odrobić tych strat, między innymi przez brak argumentów sportowych tego dnia, a także nieumiejętność panowania nad emocjami niektórych zawodników, którzy w bezsensowny sposób osłabili zespół karami minutowymi oraz czerwoną kartką.

Był to najsłabszy mecz tej rundy w wykonaniu naszej drużyny. Praktycznie nie stworzyliśmy klarownej sytuacji bramkowej. Nie potrafiliśmy odpowiednio zareagować w trudnych momentach i narzucić swojego stylu gry. Nasze miejsce w ligowej tabeli nie ulegnie już zmianie. Jednak ważniejszą rzeczą jest, aby zespół udowodnił samemu sobie, iż mimo przeciwności losu w ostatnich tygodniach, jest w stanie zanotować dobre rezultaty w końcowej fazie sezonu.



AP Reissa Poznań - KS Koziołek Poznań 2004 - galeria zdjęć
KS Warta Poznań - KS Koziołek Poznań 2004 - galeria zdjęć

W sobotę, 26 maja, zespół rocznika 2004 rozegrał ważne spotkanie z AP Reissa Poznań.

Nasza drużyna przystępowała do tego pojedynku w dobrych nastrojach po wcześniejszym zwycięstwie z Błękitnymi Owińska, a dodatkowo chciała się zrewanżować rywalom za pechową porażkę 4:5 z jesieni. Początek meczu należał do podopiecznych trenera Pawła. Już pierwszą okazję bramkową udało nam się zamienić na gola - świetne podanie Macieja Burdelskiego na gola zamienił Miłosz Stachowski. W kolejnych minutach gra toczyła się głównie środkowej części boiska, a nieliczne okazje z obu stron nie zostały wykorzystane przez żadną z drużyn.

Druga połowa meczu zaczęła się dużo lepiej dla gości. Złe ustawienie naszego bloku obronnego wykorzystał ich skrzydłowy i doprowadził do remisu. Mimo utraty gola zawodnicy Koziołka starali się szukać szans na zdobycie drugiego gola, jednak albo brakowało szczęścia albo zimnej krwi pod bramką przeciwników. Swoje okazje mieli też goście, ale również nie potrafili ich skutecznie wykończyć. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w ostatniej minucie doliczonego czasu gry na dośrodkowanie zdecydował się Dawid Schneider, odbita od poprzeczki piłka trafiła pod nogi Macieja Bajera, który umieścił ją w bramce i dał nam trzy punkty.

Zwycięstwo w takich okolicznościach cieszy tym bardziej, że jesienią to przeciwnicy zwycięską bramkę zdobyli tuż przed końcowym gwizdkiem. Całej drużynie należą się duże słowa uznania - za waleczność i wiarę w zwycięstwo do samego końca spotkania.



W czwartek, 31 maja, Trampkarzy Młodszych czekał jeszcze trudniejszy sprawdzian - zmierzyli się z liderem I ligi, Wartą Poznań.

Zdecydowanym faworytem spotkania byli gospodarze, którzy zapewnili już sobie zwycięstwo w tabeli na kilka kolejek przed końcem rozgrywek. Jednak to nasz zespół miał świetną szansę, aby otworzyć wynik meczu - w sytuacji sam na sam z bramkarzem stanął Mateusz Cichocki, ale jego strzał obronił bramkarz, a dobitkę jeden z obrońców. Kilka chwil później zawodnicy Warty stanęli przed podobną okazją i okazali się skuteczniejsi. Szybko stracony gol nieco rozluźnił nasze szeregi i spowodował, że popełniliśmy sporo prostych błędów indywidualnych oraz w ustawieniu zespołu, co kilkukrotnie wykorzystali gospodarze. Do przerwy przegrywaliśmy 0:6.

Nasza gra po przerwie wyglądała już lepiej. Potrafiliśmy skutecznie rozbijać ataki Warty, a także dłużej utrzymywać się przy piłce i groźnie kontratakować. Więcej dobrych szans mieli gospodarze, jednak dobrze w bramce prezentował się Michał Szafraniak. Gdy wydawało się, że wynik z pierwszej połowy się nie zmieni, tuż przed końcem meczu Warta dołożyła jeszcze jedno trafienie i ostatecznie wygrała 7:0.

Dla naszego zespołu była to szansa na zmierzenie się z najsilniejszym zespołem I ligi, na tle którego każdy z osiemnastu zawodników dostał dużo czasu, by pokazać swoje umiejętności.



UKS Orlik Poznań - KS Koziołek Poznań 2006

Zespół rocznika 2006 rozegrał w niedzielę, 27 maja, kolejny mecz w lidze młodzika młodszego Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Tym razem naszym przeciwnikiem był zespół UKS Orlik Poznań.

Pierwszy kwadrans spotkania to nieznaczna przewaga przeciwnika, który bez powodzenia próbował otworzyć wynik meczu. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem bezbramkowym, straciliśmy w krótkim okresie dwie bramki. W drugiej połowie doszło do kilku roszad w składzie. Próbowaliśmy odważniej zaatakować, ale zamiast odrabiać straty, UKS Orlik Poznań zdobył dwa kolejne gole i mecz zakończył się wynikiem 0:4.

Przed nami ostatnie dwa mecze rundy wiosennej. Już w tę niedzielę spotkamy się na własnym boisku z Kotwicą Kórnik. Jesienią przegraliśmy, ale mamy nadzieję, że tym razem będzie zdecydowanie lepiej.



KS Koziołek Poznań 2007 - KKS Lechia Kostrzyn

W sobotę, 26 maja, podejmowaliśmy u siebie Lechię Kostrzyn. Spotkanie było bardzo emocjonujące i trzymało w napięciu do ostatniego gwizdka sędziego.

Mimo że mecz rozgrywaliśmy wcześnie rano, to temperatura była bardzo wysoka. W pierwszym kwadransie meczu, mieliśmy spore problemy ze stylem gry prezentowanym przez rywala. Drużyna Lechii skupiła się wbijaniu mocnych piłek w okolice naszego pola karnego z każdego metra boiska. My szukaliśmy gry kombinacyjnej. Niemniej jednak po pierwszym kwadransie to rywale prowadzili 2:0. Nas to ani na moment nie załamało, a wręcz przeciwnie, gra zaczęła nam się bardziej układać. Już 4 minuty po stracie drugiej bramki, zaczął się nasz festiwal strzelecki. W przeciągu trzech minut doprowadzamy do wyrównania! Kilka chwil później, sędzia zaprasza nas na przerwę.

Zapowiadały się niezwykłe emocje w drugiej połowie i takie też były. Cel na drugą połowę był jasny - szybko doskakiwać do przeciwnika z piłką, nie pozwalając mu tym samym na grę górą i skierować grę do parteru, na grę kombinacyjną, tutaj czuliśmy się lepsi. Początek drugiej połowy był dla nas wymarzony, bardzo dobrze realizowaliśmy założenia z przerwy w meczu i dość szybko wychodzimy na dwubramkowe prowadzenie. Przeciwnicy jednak nie składają broni i chwilę później doprowadzają do wyrównania. My jednak zadajemy kolejny cios i wychodzimy na prowadzenie 5:3. Jeszcze dwa razy przy naszym dwubramkowym prowadzeniu, gdy wydawało nam się, że mecz się dla nas uspokaja, rywale łapią za każdym razem z nami kontakt. Gdy zegar wskazywał ostatnią minutę spotkania, przy wyniku 6:5 dla nas, rywale postawili wszystko na jedną kartę i grali z jednym obrońcą. My bezlitośnie to wykorzystaliśmy i zdobyliśmy jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego dwie bramki. Ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 8:5 dla nas po niesamowitej walce.

Podsumowując, chłopcom należą się duże brawa za włożony dziś wysiłek. Mecz był twardy, szczególnie w drugiej połowie, co zaczęło wzbudzać emocje także na trybunach. Wszystkie zespoły w I lidze muszą sobie zdawać sprawę z rangi gry na tym etapie. Nasi zawodnicy podjęli twardą grę z przeciwnikiem i wydaje się, że to my wytrzymaliśmy ją fizycznie, zdobywając tym samym więcej bramek.



KS Koziołek Poznań 2008 - SKS 13 Poznań - galeria zdjęć

W sobotę, 26 maja, zespół rocznika 2008 rozegrał spotkanie w rundzie rewanżowej ligi WZPN. Naszym rywalem była Poznańska 13.

W pierwszym spotkaniu musieliśmy uznać wyższość rywala. Do tego meczu, jak i do pozostałych w rundzie rewanżowej chłopcy podeszli bardzo zmotywowani. Od początku gra na boisku była bardzo wyrównana, oba zespoły stwarzały sobie sytuacje bramkowe, ale gra toczyła się najczęściej w środkowym sektorze boiska. W spotkaniu nie brakowało emocji i zaciętej walki. Żaden z zespołów nie potrafił jednak znaleźć drogi do bramki rywala. Świetna organizacja obu zespołów w działaniach defensywnych sprawiła, że mecz zakończył się rzadko spotykanym w tej kategorii wiekowej wynikiem 0:0. Patrząc na obraz gry, jest to wynik sprawiedliwy.

Cieszyć może to, że w czterech ostatnich meczach udało nam się zdobyć 10 punktów, notując trzy zwycięstwa i jeden remis. Cieszy również fakt, że na boisku widać kolektyw, który z każdym meczem funkcjonuje coraz lepiej. Brawa za walkę!





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen