W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejna seria wiosennych meczów w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



GKS Lechita Kłecko - KS Koziołek Poznań 2001/02

Juniorzy Młodsi mają za sobą ósme spotkanie w rundzie wiosennej. Tym razem w Kłecku zmierzyli się z Lechitą.

Pierwsza część spotkania pod względem liczby okazji strzeleckich należała do naszego zespołu. Jednak zdecydowanie bardziej konkretni byli gospodarze, którzy wykorzystali swoje dwie szanse - najpierw po rzucie wolnym, a później po kontrataku. Podopieczni trenera Pawła radzili sobie nieźle pod względem organizacji gry, dzięki czemu udało się stworzyć pięć stuprocentowych sytuacji, jednak ani Mieszko Makowski, ani Wojciech Grześkowiak, ani kilkukrotnie Paweł Włodarczak nie potrafili zachować zimnej krwi w polu karnym gospodarzy. Taki przebieg spotkania oznaczał prowadzenie Lechity 2:0.

Po przerwie postanowiliśmy zaryzykować i zmienić ustawienie na bardziej ofensywne z dwoma napastnikami. Nie przełożyło się to jednak na zdobycz bramkową. Gospodarze natomiast zagrali bardzo mądrze, przerywając nasze akcje i szukając szans po kontrach. Już w doliczonym czasie gry jedna z nich zakończyła się trzecim golem.

Był to z pewnością najsłabszy wiosenny mecz Juniorów. Zagraliśmy bardzo nieskutecznie i popełniliśmy sporo prostych błędów zarówno w fazie atakowania, jak i bronienia. Mimo porażki można jednak wyróżnić trzech zawodników - Mieszka Makowskiego, Filipa Kołaczyka i Mateusza Gajewskiego - którzy na tle zespołu pozostawili na boisku najwięcej sił. Szansa na poprawę humorów już w niedzielę, gdy zmierzymy się z Unią Swarzędz.



MKS Błękitni Wronki - KS Koziołek Poznań 2003

W minioną niedzielę, Trampkarze Starsi udali się na spotkanie wyjazdowe do Popowa, gdzie zmierzyli się z zespołem Błękitnych Wronki.

Na początku spotkania zawodnicy Koziołka stanęli przed bardzo dobrą okazją do zdobycia bramki, po wykonaniu rzutu rożnego. Jednak jeden z naszych zawodników minimalnie minął się z piłką. Przez pierwszą część spotkania to gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i przeprowadzali ataki pozycyjne. Natomiast nasz zespół szukał swoich okazji bezpośrednio po przejęciu piłki. Brakowało nam jednak dokładności oraz wsparcia dla zawodników ofensywnych. Niestety, na kilka minut przed końcem pierwszej połowy nasz zespół popełnił dość prosty błąd w ustawieniu i gospodarze wykorzystali go bezlitośnie, otwierając wynik.

Druga część spotkania wyglądała podobnie. Nie potrafiliśmy przejąć inicjatywy, a nasze działania ofensywne kończyły się dość szybko. W końcowej fazie spotkania, gospodarze zdobyli jeszcze 2 bramki i przypieczętowali swoje zwycięstwo.

Tego dnia musieliśmy uznać wyższość rywali, którzy byli po prostu lepszym zespołem. Z pewnością nie można odmówić zaangażowania zawodnikom Koziołka, jednak to nie wystarczyło. Popełniliśmy kilka błędów, za które zapłaciliśmy straconymi bramkami, a w konsekwencji pierwszą porażką w tej rundzie rozgrywek. Okazja do rehabilitacji już w najbliższą niedzielę, kiedy to będziemy podejmować Unię Swarzędz.



MGKS Huragan Pobiedziska - KS Koziołek Poznań 2004

Z uwagi na wycofanie się z rozgrywek zespołu z Pobiedzisk mecz zakończył się walkowerem dla Koziołka.



KS Koziołek Poznań 2005 - KS Canarinhos Skórzewo - galeria zdjęć

W sobotę, 19 maja, zagraliśmy kolejny mecz w lidze Wielkoposkiego Związku Piłki Nożnej. Naszym przeciwnikiem był zespół Canarinhos Skórzewo.

Mecz rozpoczął się od ataku Koziołka, ale to goście w trzeciej minucie wykorzystali jedną z dwóch swoich szans w pierwszej połowie i zdobyli bramkę po rzucie rożnym. Naszym celem było grać konsekwentnie według założeń, to jest cierpliwie utrzymywać się przy piłce, tworzyć sytuacje bramkowe po prostopadłych podaniach do skrzydłowych lub pojedynkach 1 na 1. Po raz kolejny bardzo dobrze działał wysoki pressing w bocznych sektorach boiska, który zmuszał gości do wybijania piłki. W ten sposób bardzo łatwo odzyskiwaliśmy posiadanie piłki, często już na połowie przeciwnika. Chłopcy zagrali z dużym zaangażowaniem, wiarą we własne umiejętności i wolą zwycięstwa. Konsekwencja w realizacji założeń taktycznych i to, że gra nas po prostu cieszyła poskutkowały stworzeniem sobie kilkunastu dogodnych sytuacji podbramkowych i bardzo dobrym wynikiem 5:1. Jestem dumny z wyniku i stylu w jakim go osiągnęliśmy.



KS Koziołek Poznań 2006 - MKS Mieszko Gniezno

Zespół rocznika 2006 rozegrał w minioną niedzielę kolejny mecz w lidze młodzika młodszego Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Tym razem naszym przeciwnikiem był lider tabeli, zespół Mieszko Gniezno.

Od początku spotkania naszym najważniejszym zadaniem była uważna gra w obronie. Nasi przeciwnicy zdobyli w tym sezonie aż 76 goli. Przez pierwsze 20 minut rywal nie potrafił sobie wypracować sytuacji dogodnej do zdobycia bramki. W naszym zespole widać było koncentrację i zaangażowanie. Niestety, w końcówce pierwszej połowy sędzia nakazał grać dalej, kiedy przeciwnik przyjął piłkę będąc na pozycji spalonej i straciliśmy pierwszego gola. Szkoda, że ten jeden z nielicznych tego dnia błędów arbitra pozwolił drużynie z Gniezna otworzyć wynik. Do przerwy straciliśmy jeszcze jednego gola. W drugiej połowie przeciwnik trafił do naszej bramki jeszcze kilka razy i mecz zakończył się wysoką porażą Koziołka Poznań.

Przed nami ostatnie trzy mecze rundy wiosennej. Już w tę sobotę spotkamy się na wyjeździe z Orlikiem Poznań. Jesienią przegraliśmy, ale mamy nadzieję, że tym razem będzie zdecydowanie lepiej.



KS Koziołek Poznań 2007 - KS Canarinhos Skórzewo - galeria zdjęć

Rozgrywki ligowe wkraczają w decydującą fazę. Tym razem przyszło nam się mierzyć z drużyną Canarinhos Skórzewo.

Od razu dało się zauważyć, że przeciwnicy będą górować nad nami warunkami fizycznymi. Od pierwszych minut walka toczyła się na każdym metrze boiska. Było trochę twardych starć. Większość górnych pojedynków przegrywaliśmy, gdyż przeciwnicy wyraźnie nas przewyższali wzrostem i to nie tylko o głowę. Nasi zawodnicy walczyli przez całe spotkanie, ale to jednak ekipa ze Skórzewa cieszyła się ze zwycięstwa. Mimo to bardzo dobrze spisywał się w tym meczu nasz bramkarz - Hubert, który niejednokrotnie wyszedł obronną ręką w pojedynkach 1 na 1 z przeciwnikiem.

W sobotę kolejne emocje, tym razem z Lechią Kostrzyn, którą podejmujemy na własnym boisku.



LPFA Piątkowo - KS Koziołek Poznań 2008
W minioną sobotę podopieczni trenera Marcina rozegrali kolejne spotkanie w ramach ligi WZPN. Naszym rywalem tym razem był zespół LPFA Piątkowo Poznań. Po dwóch kolejnych zwycięstwach liczyliśmy na podtrzymanie dobrej passy.

Spotkanie rozpoczęliśmy dosyć nerwowo, czego efektem było kilka sytuacji bramkowych stworzonych przez naszych przeciwników. W 9. minucie po jednej z nich wyszli oni na prowadzenie. Stracona bramka dobrze podziałała na nasz zespół, który coraz częściej gościł pod bramką rywali. Już w 13. minucie udało nam się doprowadzić do wyrównania za sprawą trafienia Mikołaja Szymczaka. Do końca pierwszej połowy gra była bardzo wyrównana, choć to nasz zespół stwarzał sobie więcej klarownych sytuacji. Brakowało nam jednak skuteczności. Wynik do przerwy - 1:1.

Na drugą część spotkania wyszliśmy już odważniej, z wiarą we własne umiejętności. Sytuacje stwarzane przez nasz zespół były groźniejsze niż w pierwszej połowie, a gra drużyny zazębiała się coraz bardziej. W końcu w 31. minucie wyszliśmy na prowadzenie, a kolejne trafienie zaliczył Mikołaj Szymczak. Ten sam zawodnik mocnym uderzeniem podwyższył prowadzenie naszego zespołu w 40. minucie, kompletując w ten sposób hat-tricka. W końcowych minutach meczu dwa trafienia dorzucił Mikołaj Herman, ustalając wynik spotkania na 5:1.

Było to trzecie z rzędu zwycięstwo naszego zespołu. Na boisku naprawdę widać, że tworzymy zespół. Jest walka i zaangażowanie, a co za tym idzie gra zespołu wygląda dużo lepiej. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy spotkania. Walczymy do końca i wciąż mocno wierzymy w awans! Trzymajcie za nas kciuki!





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen