W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejna seria wiosennych meczów w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Koziołek Poznań 2001/02 - KS Orkan Objezierze

Piąte zwycięstwo w swoim siódmym wiosennym meczu odnieśli nasi Juniorzy Młodsi. W niedzielę KS Koziołek Poznań okazał się lepszy od gości z Objezierza.

W pierwszej części meczu nasi zawodnicy starali się grać bardzo blisko swoich rywali i odbierać piłkę już na ich połowie. Konsekwentne realizowanie takiego pomysłu na grę skutkowało sporą liczbą okazji bramkowych dla Koziołka. Przed przerwą udało nam się wykorzystać trzy z nich, kiedy najpierw Jakub Górny, a potem dwukrotnie Kacper Kuraszkiewicz zdobywali gole. Niestety, zdarzył nam się także kilkuminutowy słabszy okres gry, kiedy zbyt chaotyczne budowanie akcji wykorzystali goście strzelając gola w zamieszaniu podbramkowym.

Po przerwie kontrolowaliśmy przebieg spotkania, stwarzając sobie kolejne okazje strzeleckie. Trzy z nich zamieniliśmy na gole - dublet zaliczył Daniel Grześkowiak, swojego drugiego gola zdobył także Jakub Górny. Przeciwnicy ograniczali się do kontrataków i także mieli szansę na zdobycie bramki, jednak na posterunku byli nasi bramkarze, którzy nie dali się już pokonać. Ostatecznie spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem 6:1.

Cieszy to, że od początku do końca spotkanie toczyło się pod nasze dyktando. Na plus można także zaliczyć to, że szybko otworzyliśmy wynik spotkania i już przed przerwą osiągnęliśmy dwubramkową przewagę. Z drugiej jednak strony musimy nadal pracować nad dokładnością przy budowaniu akcji, bo zbyt często zdarzały nam się łatwe straty czy błędy w przyjęciu piłki.



KS Koziołek Poznań 2003 - KKS 1922 Lechia Kostrzyn - galeria zdjęć

W sobotę, 12 maja, zespół Trampkarzy Starszych podejmował KKS Lechię Kostrzyn.

Początek spotkania należał do gości, którzy bardzo szybko zdobyli bramkę po rzucie rożnym. Następnie nasz zespół grał w podwójnym osłabieniu. Lechia to wykorzystała i podwyższyła prowadzenie. W dalszej fazie I połowy nasz zespół radził sobie lepiej i zagroził kilkukrotnie gościom. Mimo szans z obu stron, wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Na początku drugiej odsłony spotkania to zawodnicy Koziołka przeważali na placu gry. Za sprawą Kacpra Jankowskiego, Piotra Narajowskiego oraz Tomasza Winiarskiego doszło do prowadzenia podopiecznych trenera Michała. Niestety, w końcowej fazie spotkania, po pozornie niegroźnej sytuacji, drużyna Lechii doprowadziła do wyrównania. Mimo kilku okazji, zawodnikom Koziołka nie udało się już zdobyć zwycięskiego trafienia.

Nasz zespół pokazał w tym spotkaniu dużą wolę walki i wiarę w końcowy sukces. Po pierwszej połowie, która była bardzo słaba w naszym wykonaniu, potrafiliśmy odwrócić losy spotkania. Duża w tym zasługa zawodników rezerwowych, którzy pokazali w tym meczu, iż w każdym momencie są gotowi do wejścia na boisku i będą wzmocnieniem dla drużyny. Całemu zespołowi należą się słowa pochwały za występ w tym spotkaniu.



KS Koziołek Poznań 2004 - AP Błękitni Owińska - galeria zdjęć

Bardzo ważne spotkanie rozegrali w ostatnią niedzielę Trampkarze Młodsi. W meczu o tzw. sześć punktów Koziołek Poznań pokonał Błękitnych Owińska 2:1.

Od pierwszej minuty spotkania nasza drużyna zagrała bardzo ofensywnie, starając odbierać piłkę już na połowie rywali i dzięki temu stwarzać sobie okazje strzeleckie. Taki pomysł na grę, dobrze realizowany przez zawodników, przyniósł efekt już w siódmej minucie, kiedy po odbiorze piłki w okolicach pola karnego rywali Maciej Bajer wyłożył piłkę Bartoszowi Grabarczykowi, który strzałem z 18 metrów otworzył wynik spotkania. Po zdobyciu gola nasz zespół nadal kontrolował grę i miał okazje na podwyższenie wyniku, jednak ich nie wykorzystał. To zemściło się kwadrans później, gdy zbyt łatwo pozwoliliśmy na strzał napastnikowi gości, który doprowadził do remisu. Gol wyrównujący wprowadził nieco chaosu w nasze poczynania i w końcówce pierwszej połowy to rywale mieli dobrą szansę na zdobycie drugiego gola, ale świetnie w bramce zachował się Michał Szafraniak.

Po przerwie to nasza drużyna kontrolowała przebieg gry. Na tle rywali wyglądaliśmy bardziej dojrzale, potrafiliśmy długo utrzymywać się przy piłce i stwarzać kolejne szanse bramkowe. Zwycięskiego gola zdobyliśmy kilka minut po przerwie, gdy piłkę dokładnie podaną przez Marcela Dudka umieścił w bramce Miłosz Stachowski. W drugiej połowie przeciwnicy ograniczyli się głównie do kontrataków, które w dwóch przypadkach kończyły się skutecznymi interwencjami naszego bramkarza. Mimo jeszcze kilku szans bramkowych nie udało nam się podwyższyć prowadzenia i mecz zakończył się wynikiem 2:1.

Było to z pewnością jedno z najlepszych spotkań naszej drużyny. Przede wszystkim pod względem konsekwencji i koncentracji na zadaniach, które sobie założyliśmy. Kosztowało nas bardzo dużo sił i zaangażowania. Już przed meczem wiedzieliśmy jak ważne jest to spotkanie i świetnie poradziliżmy sobie z presją. Cały zespół zasłużył na pochwały, ale szczególnie warto wyróżnić zawodników środka pola - Kubę Pawlaka, Macieja Burdelskiego, Bartosza Grabarczyka, Mateusza Cichockiego i Marcina Bajerskiego, którzy tego dnia nie tylko dobrze poradzili sobie w kreowaniu gry, ale także zanotowali bardzo dużo odbiorów i wygrali wiele pojedynków jeden na jeden.



UKS Lider Swarzędz - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć

W sobotę maja rozegraliśmy kolejny mecz w Lidze WZPN, a naszym przeciwnikiem był Lider Swarzędz.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Dużo walki w środku pola. W 3. minucie jeden z zawodników wykorzystał przebitkę pod naszym polem karnym i znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem. To oznaczało wynik 1:0 dla Lidera. W 10. minucie meczu świetnie wykonany schemat rzutu rożnego wykorzystał Koziołek i było 1:1. Kilka minut później środkowy pomocnik Lidera popisał się pięknym uderzeniem z 20 metrów nie dając szans naszemu bramkarzowi. W końcówce pierwszej połowy podeszliśmy wyżej i próbowaliśmy odrobić stratę, ale to gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę i do przerwy prowadzili 3:1.

Drugą połowę zaczęliśmy od wysokiego agresywnego pressingu na połowie przeciwnika. Bardzo dobre ustawienie trójki naszych napastników uniemożliwiało przeciwnikowi krótkie otwarcie gry i prawie każdą długą piłkę udawało nam się przejmować. Poskutkowało to dużą przewagą w posiadaniu piłki i prawie ciągłej grze na połowie Lidera. Stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji podbramkowych, ale żadnej nie udało się wykorzystać. W ostatniej akcji meczu gospodarze wykorzystali lukę w takim ustawieniu naszego zespołu i pierwszy raz udało im się dokładnie otworzyć grę długą piłką. Wygrany pojedynek na skrzydle, dośrodkowanie na dalszy słupek i kolejna bramka dla Lidera. Mecz zakończył się wynikiem 4:1, jednak tak wysoki wynik nie do końca oddaje faktyczną sytuację na boisku.



KS Lipno Stęszew - KS Koziołek Poznań 2006

Kolejny mecz w Lidze WZPN ma za sobą rocznik 2006. Wyjazdowe spotkanie z drużyną Lipno Stęszew zakończyło się porażką naszych zawodników 1:2. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Piotr Andrzejewski.

Od początku spotkania chcieliśmy narzucić własny styl gry i zepchnąć zespół przeciwny do głębokiej defensywy. Niestety, w naszych poczynaniach ofensywnych zabrakło zdecydowania i pewności na połowie przeciwnika. Pomimo wielu prób zagrań prostopadłych za linię obrony mieliśmy mało okazji do strzelenia większej liczby bramek. W obronie staraliśmy się zagrać nisko, żeby wykluczyć podania prostopadłe za naszą linię defensywy. Mieliśmy dużo problemów z otwarciem gry od własnej bramki i zabrakło nam ruchu bez piłki, co owocowało strzeleniem przez drużynę Lipna dwóch goli. Pomimo wielu problemów z kontuzjami zawodnicy KS Koziołek Poznań walczyli do samego końca o korzystny wynik.

Zawodnicy pomimo ciężkiego początku rundy wiosennej będą walczyć do samego końca o utrzymanie w lidze. Kolejny sprawdzian już w niedzielę z drużyną Mieszko Gniezno.



KKS Lech Poznań - KS Koziołek Poznań 2007

W sobotę, 12 maja, zmierzyliśmy się w wyjazdowym derbowym pojedynku z Lechem Poznań.

Przez całe spotkanie to drużyna przeciwna była dłużej przy piłce, a my próbowaliśmy zaskoczyć przeciwnika szybkim kontratakiem. Pierwsze dwie bramki w spotkaniu zdobyli gospodarze, a my po nich po szybkiej kontrze zdobyliśmy bramkę kontaktową. Próbowaliśmy doprowadzić do remisu, ale jednak kolejne bramki w tej połowie zdobywała drużyna Lecha. Druga połowa wyglądała podobnie. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, a my szukaliśmy swoich okazji z kontrataku. Drużyna gospodarzy wygrała to spotkanie, a my możemy mieć taką mała satysfakcje, że to z naszej strony padła najładniejsza bramka tego meczu. W ostatniej sytuacji dla nas, po wygraniu wyścigu biegowym z zawodnikiem Lecha, po lewej stronie boiska i mocnej wrzutce w pole karne - zdobywamy ostatnią bramkę tego spotkania, po uderzeniu głową zaskoczonego bramkarza. Cała akcja zasługiwała na duże brawa.

Mimo niekorzystnego wyniku cieszy to, że nasi zawodnicy ani na moment się nie poddali i walczyli do ostatniego gwizdka sędziego. Tak było teraz w spotkaniu z Lechem, jak i w poprzednich meczach. Zawodnicy dają z siebie wszystko i kwestią czasu pozostaje, kiedy wraz z dużym zaangażowaniem chłopaków - dołączą ligowe punkty.



KS Koziołek Poznań 2008 - LPFA Bułgarska
KS Koziołek Poznań 2008 - UKS Orlik Poznań - galeria zdjęć

W minionym tygodniu zawodnicy rocznika 2008 rozegrali dwa spotkania ligowe. Oba mecze rozgrywaliśmy w roli gospodarza, najpierw w środę podejmowaliśmy lidera naszej grupy, LPFA Bułgarska Poznań, a w sobotę mierzyliśmy się z UKS Orlik Poznań.

Na środowy mecz nie trzeba było dodatkowo motywować naszych zawodników. Graliśmy bowiem z ówczesnym liderem naszej grupy, natomiast nasz zespół wciąż czekał na pierwsze zwycięstwo w grupie mistrzowskiej. Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli nasi zawodnicy, którzy od samego początku grali w wysokim pressingu, nie dając rywalowi zbyt wiele miejsca na rozgrywanie piłki. Oba zespoły stwarzały sobie jednak dobre sytuacje do zdobycia bramki. W końcu, na pięć minut przed przerwą, udało nam się wyjść na prowadzenie po dobrej, zespołowej akcji. Świetne podanie Kajtka Siemka na bramkę zamienił Antek Wiczyński i na przerwę schodziliśmy prowadząc 1:0. Druga część spotkania obfitowała w wiele ciekawych sytuacji z obu stron. Nie brakowało w niej bramek, emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Najpierw do wyrównania doprowadzili nasi rywale. Cztery minuty później to nasz zespół ponownie prowadził za sprawą gola zdobytego przez Kajtka Siemka. To nie był jednak koniec emocji. Na minutę przed końcem spotkania, goście po raz kolejny doprowadzili do wyrównania. Dla naszego zespołu mecz się jednak nie skończył. Sędzia spotkania doliczył minutę do regulaminowego czasu gry i dosłownie w ostatniej akcji meczu Antek Wiczyński uderzył z linii pola karnego idealnie pod poprzeczkę, zdobywając bramkę na wagę trzech punktów. Nasz zespół sprawił dość sporą niespodziankę. Było to nasze pierwsze zwycięstwo grupie. Czekaliśmy na nie dość długo, ale gra zespołu w poprzednich spotkania napawała już optymizmem.

Do sobotniego meczu przystąpiliśmy podbudowani zwycięstwem odniesionym trzy dni wcześniej. Dodatkową motywacją był fakt, że w pierwszym spotkaniu z zespołem UKS Orlik ulegliśmy naszym rywalom aż 1:6.

Pierwszą połowę po raz kolejny rozpoczęliśmy w wysokim pressingu, gdzie nasza dyscyplina taktyczna była na bardzo dobrym poziomie. W końcu pressing naszego zespołu przyniósł efekt w 7. minucie, kiedy to piłkę w polu karnym przejął Antek Wiczyński i z zimną krwią umieścił piłkę w siatce. Szkoda, że nasz zespół nie zachował koncentracji z początku meczu i stracił prowadzenie po bardzo precyzyjnym uderzeniu zawodnika rywali. Na szczęście kolejną naszą bramkę mogliśmy podziwiać już po chwili, kiedy to świetną indywidualną akcję silnym uderzeniem sfinalizował Igor Kozłowski. Natomiast tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył Kajtek Siemek, który najlepiej odnalazł się podczas zamieszania w polu karnym po rzucie rożnym. Druga cześć spotkania była bardzo wyrównana, ale żadnemu z zespołów nie udało się już zdobyć bramki.

Za nami dwa bardzo udane spotkania, w których zdobyliśmy komplet punktów i na nowo włączyliśmy się w walkę o awans do II ligi. Jeśli uda nam się utrzymać dobrą dyspozycję zespołu i dodatkowo będzie nam sprzyjało szczęście to może się udać! Mocno w to wierzymy! Trzymajcie kciuki!





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen