W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne w tym sezonie mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



SKS Unia Swarzędz - KS Koziołek Poznań 2001

Porażką 1:3 z drużyną Unii Swarzędz zakończyło się sobotnie spotkanie 9. kolejki rozgrywek Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Juniorów Młodszych B1.

W pierwszej połowie meczu to gospodarze przeważali stwarzając sobie więcej dogodnych okazji bramkowych. W 20. minucie gry jedna z nich została skutecznie wykorzystana i miejscowi objęli prowadzenie. Więcej bramek w tej części gry już nie padło i na przerwę nasz zespół schodził przegrywając 0:1.

W drugiej części meczu nasi zawodnicy zagrali z jeszcze większym zaangażowaniem i determinacją. Od 55. minuty gry, przy stanie 0:2 nasz zespół musiał radzić sobie w dziesięciu i paradoksalnie od tego momentu obraz gry uległ znaczącej zmianie. Szybko zdobyliśmy bramkę kontaktową i w kolejnych minutach meczu to my prowadziliśmy grę, natomiast gospodarze ograniczali się do kontrataków. Niestety, jeden z nich zakończył się bramką dla Unii i mecz zakończył się ostatecznie naszą porażką 1:3.



KS Koziołek Poznań 2002 - KS Warta Poznań

W niedzielny poranek kolejny mecz ligowy w I Lidze Okręgowej rozegrali Juniorzy Młodsi. Nasz zespół podejmował na własnym boisku lidera rozgrywek, Wartę Poznań, a rywale wygrali to spotkanie różnicą aż kilkunastu bramek.

Już od pierwszej minuty spotkania wiadomym było, iż to faworyt tego meczu będzie rozdawał karty. Goście kilkukrotnie poważnie zagrozili naszej bramce strzelając przy tym cztery gole.

Druga odsłona to kompleta dominacja zespołu Warty. Nasz zespół nie był w stanie przeciwstawić się lokalnemu rywalowi. Gracze Warty zdołali w drugiej części meczu zdobyć kolejne bramki i wysoko pokonali nasz zespół.

W najbliższą sobotę przed naszą ekipą okazja do rehabilitacji, kiedy to w meczu wyjazdowym zmierzymy się z UKS-em Śrem.



KS Koziołek Poznań 2003 - MKS Błękitni Wronki

W minioną sobotę nasz zespół zmierzył się Błękitnymi Wronki. Goście znajdowali się wyżej w ligowej tabeli, zatem spotkanie zapowiadało się interesująco.

Początek spotkania pokazał, iż będzie to bardzo dobre widowisko, które owocowało w dużo pojedynków oraz sytuacji podbramkowych. Po przejęciu podania w środkowym sektorze boiska przez Michała Calińskiego i rozegraniu dwójkowej akcji z Mateuszem Reglingiem, za sprawą tego pierwszego, nasz zespół objął prowadzenie. Zawodnik Koziołka bardzo pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej części spotkania to drużyna gości zdecydowanie przejęła inicjatywę. Utrzymywali się dłużej przy piłce oraz próbowali zagrażać naszej bramce. Zespół Koziołka bronił się jednak bardzo mądrze i z dużym zaangażowaniem, co przynosiło efekty. W tej części meczu tylko kilkukrotnie stworzyliśmy sobie okazje do zdobycia bramki. W końcowej fazie spotkania przeciwnicy atakowali już wszystkimi siłami, na szczęście i tym razem nasz zespół nie dał się zaskoczyć.

Cała drużyna zasłużyła na duże słowa uznania, przede wszystkim za koncentrację oraz zaangażowanie, które okazały się kluczowe dla wyniku spotkania. Cieszy również pierwsze czyste konto w tym sezonie, które udało się zachować w starciu z silnym przeciwnikiem.



KS Koziołek Poznań 2004 - MGKS Huragan Pobiedziska

W siódmej ligowej kolejce ligi Trampkarza Młodszego Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej zespół rocznika 2004 zanotował trzecie w tym sezonie zwycięstwo. Naszym przeciwnikiem był zespół MGKS Huragan Pobiedziska.

Od początku spotkania osiągnęliśmy sporą przewagę. Już po kilku minutach, po faulu na Miłoszu Stachowskim, sędzia podyktował rzut karny. Stały fragment gry na bramkę zamienił Bartosz Grabarczyk. Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Dawid Drozd. Po zmianie stron obraz meczu się nie zmienił. Kolejny rzut karny wykorzystał Mateusz Cichocki, a dwie następne bramki mogli dopisać sobie Bartosz Grabarczyk i Jakub Kieliszewski. Mecz zakończył się wynikiem 5:0.

Cieszy składna gra i dobra postawa całego zespołu. W tym tygodniu odpoczywamy, a w kolejnym zagramy na wyjeździe z liderem rozgrywek, drużyną KS Warta Poznań.



KS Canarinhos Skórzewo - KS Koziołek Poznań 2005

W siódmej ligowej kolejce ligi Młodzika Starszego Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej zespół rocznika 2005 zanotował czwarte w tym sezonie zwycięstwo. Naszym przeciwnikiem był zespół KS Canarinhos Skórzewo.

Spotkanie od początku przebiegało pod nasze dyktando. Prowadzenie objęliśmy już na początku meczu. Zza pola karnego do bramki uderzył Kuba Reynolds. Chwilę później, za sprawą Jakuba Wachowiaka, podwyższyliśmy wynik. Niestety, chwila dekoncentracji w naszych szeregach pozwoliła przeciwnikom na zdobycie gola kontaktowego. Na szczęście, jeszcze przed przerwą, drugą bramkę zdobył Kuba Reynolds. W drugiej połowie ponownie przeważaliśmy. Trudniej było nam jednak zdobyć kolejne gole. Kiedy przeciwnicy trafili z rzutu wolnego, drżeliśmy o wynik meczu. Kuba Reynolds skompletował jednak hattricka i mecz zakończył się wynikiem 4:2.

Cieszy dobra gra całego zespołu. Martwią błędy indywidualne, po których przeciwnicy zdobywali bramki kontaktowe. Słowa pochwały należą się Kubie Reynoldsowi, który w tym sezonie zdobył już 7 bramek i zanotował 5 asyst. Za tydzień zagramy na wyjeździe z liderem tabeli, drużyną AP Reissa Konin.



MKS Mieszko Gniezno - KS Koziołek Poznań 2006

Kolejne spotkanie w II lidze okręgowej Młodzika Młodszego rozegrała nasza drużyna rocznika 2006. Tym razem w Gnieźnie zmierzyliśmy się z Mieszkiem, liderem naszej grupy.

Po ostatnich zwycięstwach apetyty oraz oczekiwania były większe niż zwykle. Na boisko drużyna wyszła z ogromną motywacją. Od pierwszych minut niestety to zespół z Gniezna udowodnił, że nie bez powodu jest liderem. Przewaga w organizacji gry była dość widoczna. Zawodnicy z Gniezna byli od nas szybsi, silniejsi, ciężko było naszym zawodnikom wygrać pojedynki 1 na 1. Po pierwszej połowie drużyna Gniezna zasłużenie prowadziła 2:0 po dobrze, cierpliwie wypracowanych drużynowo akcjach. Nasz zespół miał problemy z wprowadzeniem piłki na połowę przeciwnika.

Do drugiej połowy przystąpiliśmy zmotywowani i zaczęliśmy śmielej atakować drużynę gospodarzy. Niestety, wszelki zapał ostudziła fatalna kontuzja naszego kapitana Szymona Górnego (złamanie ręki). Środkowy filar naszej drużyny musiał opuścić boisko. Udawało nam się grać składniej i wypracowywać sobie więcej okazji do strzelenia bramki. Drużyna gospodarzy kontrolowała przebieg gry. W 50. minucie gry było już 4:0. Po fantastycznej akcji indywidualnej bramkę na 4:1 zdobył Adam Wojtkowiak. Obudziło to naszą drużynę trochę za późno, pomimo wywalczonego rzutu karnego (niecelny strzał) mecz zakończył się wynikiem 4:1. Wyciągnęliśmy dużo wniosków po porażce. Czeka na nas jeszcze dużo spotkań w lidze. Zawodnicy są zmotywowani i chętni do ciężkiej pracy, aby kolejne spotkanie wyglądało lepiej i zakończyło się wygraną.



KS Canarinhos Skórzewo - KS Koziołek Poznań 2007

W sobotę udaliśmy się na mecz siódmej już kolejki I ligi Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Tym razem naszym rywalem był zespół Canarinhos Skórzewo, który w ligowej tabeli znajdował się o kilka pozycji przed nami. W związku z tym wiedzieliśmy, że mecz ten będzie bardzo wymagający, z resztą jak każde w tej lidze.

Spotkanie rozgrywaliśmy na naturalnej, nierównej trawie, co od samego początku sprawiało nam sporo problemów z opanowaniem piłki. Pomimo tego szukaliśmy swoich szans w szybkim ataku, jednak proste błędy w prowadzeniu i przyjęciu piłki kończyły się niepowodzeniem. W początkowej fazie meczu jeden i drugi zespół co chwilę starał się zagrozić bramce przeciwnika, ale bez większych efektów. Z czasem nasi rywale coraz lepiej zaczęli sobie radzić ze źle przygotowanym boiskiem, co przyniosło im w 15. minucie prowadzenie, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Do przerwy nie udało nam się więcej razy zagrozić bramce przeciwnika, a co gorsza przewaga chłopców ze Skórzewa rosła z każdą minutą. W efekcie czego do szatni schodziliśmy z trzybramkową stratą.

Wychodząc na drugą część spotkania nie mieliśmy nic do stracenia. Chcieliśmy odrobić straty i poprawić swoją grę. Poczatek tej cześci gry był dla nas obiecujący, jednak prosty błąd w 5. minucie drugiej połowy podwyższył prowadzenie Canarinhos na 4:0. Do końca meczu próbowaliśmy odrobić straty, jednak w tym dniu byliśmy bezradni. Gracze ze Skórzewa górowali nad nami przede wszystkim warunkami fizycznymi i przerywali wszystkie ofensywne zapędy naszego zespołu. Mecz zakończył się wysoką porażką naszego zespołu 0:4.

Na pewno rozmiary porażki nie były adekwatne do poziomu gry prezentowanego przez oba zespoły, jednak w tym dniu chłopcy ze Skórzewa wykorzystali nasze błędy w 100% i to oni mogli cieszyć się z 3 punktów. Do końca pierwszej rundy zostały nam jeszcze cztery bardzo ważne mecze. Nie poddajemy się, wyciągamy wnioski i walczymy dalej.



GKS Dopiewo - KS Koziołek Poznań 2008

W minioną sobotę zespół rocznika 2008 rozegrał mecz ligowy w Dopiewie z miejscowym GKS-em po trzech tygodniach przerwy w rozgrywkach. Spotkanie było szansą dla niektórych zawodników, którzy w meczach ligowych grali mniej, a którzy zasłużyli sobie na powołanie. W pierwszym meczu z tym rywalem odnieśliśmy zwycięstwo 9:2.

Chłopcy przystąpili do spotkania bardzo skoncentrowani. Od początku spotkania widać było, że nasi przeciwnicy są lepiej dysponowani niż w pierwszej potyczce, ale w pierwszej połowie spotkania nasz zespół rozgrywał dobre zawody. Szczególnie uwagę przykuwały składne akcje oraz duża liczba wymienionych podań na połowie przeciwnika. Cieszyć też może skuteczność zespołu w tej części meczu, gdyż strzeliliśmy w niej siedem bramek (Krzysztof Wachowiak, Maksymilian Sokal, Kajetan Siemek (2), Bartosz Mielcarek (2) i Igor Kozłowski, natomiast przeciwnicy odpowiedzieli dwoma trafieniami. Na przerwę schodziliśmy prowadząc 7:2.

Początek drugiej połowy nasz zespół kompletnie "przespał". Brakowało koncentracji i zaangażowania, przez co w naszą grę wkradło się sporo błędów indywidualnych, które skrzętnie wykorzystywali nasi rywale zdobywając trzy bramki. Nasz zespół z minuty na minutę rozkręcał się i stwarzał sobie coraz więcej sytuacji bramkowych. Jednak i wtedy brakowało skuteczności lub odrobiny szczęścia. Na dodatek świetnie w bramce przeciwników bronił ich bramkarz. W końcu jedną z naszych sytuacji udało się wykończyć Nikodemowi Jałoszyńskiemu. Na duży plus można zapisać ligowy debiut w tym sezonie w bramce Jana Hejny, który pomimo trzech wpuszczonych goli kilka razy popisał się świetnymi interwencjami.

Z Dopiewa wywozimy ciężko wywalczone trzy punkty, dzięki czemu nadal utrzymujemy pozycję lidera w naszej grupie z kompletem punktów. Pierwsza połowa spotkania napawa optymizmem, natomiast druga pokazuje jak wiele jeszcze pracy przed nami, zwłaszcza pod względem koncentracji. Już w najbliższą sobotę gramy przedostatni mecz w rundzie jesiennej. Na boisku znajdującym się na os. Piastowskim podejmować będziemy zespół Korony Zakrzewo. Już nie możemy doczekać się meczu!





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen