W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne w tym sezonie mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



TLKS Zjednoczeni Trzemeszno - KS Koziołek Poznań 2001

W niedzielę o kolejne ligowe punkty walczyli Juniorzy Młodsi B1. Mimo dobrej pierwszej połowy spotkania nasz zespół uległ liderowi grupy, Zjednoczonym Trzemeszno 0:5.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy już w pierwszych minutach gry zagrozili naszej bramce. Z minuty na minutę nasz zespół zaczął grać lepiej i prowadzić grę, jednak nie przekładało się to na bramki. Szczególnie dużo zagrożenia stwarzaliśmy po stałych fragmentach gry, gdy najlepsze okazje bramkowe miał Wojciech Grześkowiak. Niestety, w ostatnich minutach pierwszej części gry błąd w komunikacji na linii bramkarz-obrońcy i gospodarze objęli tuż przed przerwą prowadzenie.

W drugiej części meczu to miejscowi już od pierwszej minuty dominowali czego efektem była szybko strzelona bramka. W kolejnych minutach więcej z gry nadal mieli gracze Zjednoczonych, którym udało się jeszcze wykorzystać stworzone przez siebie okazje bramkowe i ostatecznie mecz zakończył się naszą porażką 0:5.

Był to nasz ostatni mecz w pierwszej rundzie zmagań ligowych. W pierwszym spotkaniu rewanżowym zmierzymy się z Unią Swarzędz.



KS Koziołek Poznań 2002 - KS Grom Plewiska - galeria zdjęć

W ostatnią sobotę swoje kolejne ligowe spotkanie rozegrali Juniorzy Młodsi. Mimo dużej nieskuteczności pod bramką rywali nasz zespół wygrał wysoko z Gromem Plewiska 5:2.

Już od początku spotkania dążyliśmy do zdobycia bramki dającej nam prowadzenia, a ta sztuka udała się Igorowi Tuszyńskiemu, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem gości. W 21 minucie gry za sprawą Kacpra Kuraszkiewicza podwyższyliśmy prowadzenie i do szatni schodziliśmy przy wyniku 2:0.

W drugiej odsłonie gry nieoczekiwanie to goście zdobyli bramkę kontaktową. Nasz zespół jednak szybko zareagował i dołożył kolejne trafienie, a jego autorem był ponownie Kacper Kuraszkiewicz. W kolejnych minutach gry nasz zespół stwarzał sobie następne dogodne okazje bramkowe, jednak był nieskuteczny. Ostatecznie swoje trafienia dołożyli jeszcze Łukasz Żądło - pięknym uderzeniem z rzutu wolnego - oraz Maksymilian Olejniczak, który wykorzystał dobre dośrodkowanie partnera z zespołu. Goście zdołali wbić nam jeszcze jedną bramkę i mecz kończy się wynikiem 5:2.

W następnym spotkaniu Juniorzy Młodsi B2 zmierzą się z AP Reissa.



Luboński 1943 - KS Koziołek Poznań 2003

W minioną sobotę zespół Trampkarza Starszego udał się na spotkanie wyjazdowe do Lubonia, gdzie zmierzył się z Lubońskim 1943 Luboń.

Początek spotkania był dość spokojny w wykonaniu obu zespołów. Z czasem, to zespół Koziołka zaczął konstruować składniejsze akcje i zagrażać bramce rywali. Po asyście Kacpra Michalaka, Piotr Narajowski otworzył wynik spotkania. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć nasz zespół zmarnował kilka dogodnych okazji.

W drugiej części meczu, gra była dość wyrównana. Niestety, ponownie nie wykorzystaliśmy swoich szans pod bramką przeciwnika. Gospodarze zdołali natomiast wyrównać po skutecznym wykonaniu rzutu wolnego. Na kilkanaście minut przed końcem spotkania, drużyna Koziołka po bramce Michała Calińskiego wyszła na prowadzenie. Niestety, w doliczonym czasie gry, po serii prostych błędów naszych zawodników, gospodarze zdołali zdobyć bramkę, która zadecydowała o remisie w tym meczu.

Spotkanie w Luboniu pokazało, że jeśli nie wykorzystuje się swoich sytuacji do zdobycia bramek, to trudno myśleć o korzystnym rezultacie. Wielka szkoda, iż na własne życzenie oddaliśmy przeciwnikom punkty, o które przez cały mecz walczyliśmy ze sporym zaangażowaniem.



KKS Lech Poznań - KS Koziołek Poznań 2004

Piąte ligowe spotkanie w I lidze okręgu poznańskiego mają za sobą zawodnicy rocznika 2004. Tym razem nasz zespół zmierzył się z Lechem Poznań.

Od początku spotkania przewagę mieli gospodarze, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce i w których grze widać było zdecydowanie więcej pewności siebie. Nasza drużyna była skupiona na odpowiednim ustawieniu w bronieniu i miała próbować swoich szans po przechwycie piłki. Niestety, o ile z bronieniem radziliśmy sobie w miarę dobrze, o tyle po przejęciu piłki graliśmy zbyt chaotycznie i niedokładnie. Pierwsza część meczu zakończyła się prowadzeniem Lecha 1:0.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Nasi zawodnicy skutecznie bronili dostępu do własnej bramki, jednak nadal brakowało nam pomysłu na zaatakowanie rywali. W końcowych minutach, po przeprowadzeniu kilku zmian w naszych szeregach, Lech dołożył jeszcze dwa gole i ostatecznie zasłużenie wygrał 3:0. Warto dodać, że rzut karny obronił Benjamin Harman.

Przeciwnicy tego dnia byli od nas piłkarsko lepsi, natomiast spotkanie przegraliśmy przede wszystkim mentalnie. Zapomnieliśmy, że gramy w I lidze nie za zasługi, ale dlatego, że sobie ten przywilej wywalczyliśmy na boisku, a poprzednie cztery mecze pokazały, że na pewno na grę wśród najlepszych zespołów okręgu zasługujemy.



MKS Nielba Wągrowiec - KS Koziołek Poznań 2005

W piątej ligowej kolejce ligi młodzika starszego Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej nasz zespół zanotował pierwszy w tym sezonie remis. Naszym przeciwnikiem był zespół MKS Nielby Wągrowiec.

Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Oba zespoły miały swoje okazje. Najlepszej, tuż przed zejściem do szatni, nie wykorzystał Mikołaj Mazurczak. Po przerwie osiągnęliśmy przewagę. Dobre okazje bramkowe niestety marnowaliśmy. W ostatniej minucie to przeciwnicy mieli jednak świetną okazję do zdobycia gola. Bramka nie padła, a chwilę później sędzia zakończył zawody.

Zespół zagrał zdecydowanie lepiej niż tydzień temu. Szkoda, że nie znaleźliśmy sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Z drugiej strony cieszy, że gola nie straciliśmy. Za tydzień zagramy na własnym boisku z drużyną UKS Lider Swarzędz.



LZS Piast Kobylnica - KS Koziołek Poznań 2006

W niedzielę mecz wyjazdowy w Gruszczynie rozegrał zespół rocznika 2006 KS Koziołek Poznań. Naszym przeciwnikiem był Piast Kobylnica.

Nastroje w drużynie po ostatnim wygranym spotkaniu dopisywały. Wszyscy byli zmotywowani i chcieli zdobyć na terenie przeciwnika komplet punktów. Spotkanie od pierwszego gwizdka nie należało do porywających, a momentami panował, ale to nie oznacza ze brakowało okazji i emocji. Pierwszą bramkę na 1:0 strzelił zespół Koziołka. Po świetnej drużynowej akcji Lucjan Szeszuła wykazał się stoickim spokojem w lewym sektorze boiska i dograł piłkę w pole karne, gdzie Tobiasz Kałka umieścił piłkę w siatce przeciwników. Niestety po strzelonej bramce nasi zawodnicy lekko się rozluźnili i 5 min później było już 1:1 po pięknej indywidualnej akcji napastnika Piasta Kobylnica. Do szatni schodziliśmy z wynikiem 1:1.

Druga połowa wyglądała podobnie, czyli dużo chaosu, górnych piłek, które w większości wygrywali nasi zawodnicy. W ostatnich 30 minutach dwie świetne okazje na bramkę miał Tobiasz Kałka, z których jedną wykorzystał. Dało nam to upragnione 3 punkty. Trzeba też podkreślić, że przy bramce kolejny asystował Lucjan Szeszuła. Końcowe minuty były bardzo emocjonujące, drużyna przeciwna miała wiele okazji, żeby wyrównać z rzutów rożnych, ale dzielnie się broniliśmy.





TMS Suchary Suchy Las - KS Koziołek Poznań 2007 - galeria zdjęć

W sobotę wybraliśmy się do Suchego Lasu rozegrać piątką kolejkę zmagań w I lidze okręgu poznańskiego z miejscowymi Sucharami. Od początku wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudny i wymagający dla nas mecz.

Z pierwszym gwizdkiem sędziego gra toczyła się spokojnie z jednej i drugiej strony. Po upływie kilku minut śmielej zaatakował zespół Koziołka, co przyniosła nam prowadzenie 1:0 po bardzo ładnym uderzeniu z dystansu Jana Koniecznego. Od tego momentu zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy, która przyniosła szybkie wyrównanie wyniku po naszym prostym błędzie w wyprowadzeniu piłki od bramkarza. Środkowa część gry to ataki z jednej i drugiej strony z niewielką przewagą Sucharów. Kiedy już szykowaliśmy się na przerwę, zespół z Suchego Lasu zdobył bramkę "do szatni" obejmując prowadzenie 2:1.

Po uspokojeniu emocji z końcówki pierwszej części gry, wyszliśmy na drugą połowę zdeterminowani do walki i odrobienia strat. Niestety, nasze zapędy szybko ostudzili gospodarze zdobywając bramkę na 3:1, po naszym kolejnym prostym błędzie w kryciu. Od tego momentu nie mieliśmy nic do stracenia. Z każdą minutą zarysowywała się coraz większa przewaga naszego zespołu, który co chwile wyprowadzał szybkie ataki i zagrażał bramce przeciwnika. Jeden z takich ataków został zatrzymany faulem. Rzut wolny z kilkunastu metrów, fantastycznym uderzeniem tuż pod murem, na bramkę zamienił Jan Konieczny. Wynik 3:2 dla gospodarzy, a do końca jeszcze dużo czasu by wyrównać wynik. Atak za atakiem Koziołka stwarzał coraz większy niepokój wśród gospodarzy, którzy coraz częściej dopuszczali się przewinień. W końcu nadeszła 45 minuta, w której miała miejsce ogromna kontrowersja. Nasz zawodnik, Milan Bromberek, został ostro sfaulowany w polu karnym, co zakończyło się kontuzją i wizytą w szpitalu. Jednak w tym przypadku tylko sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Do końca meczu, mimo ciągłych ataków, nie udało nam się wyrównać wyniku spotkania.

Pozostaje wielki niedosyt i aportowa złość, że nie wywieźliśmy choćby jednego punktu z Suchego Lasu. Cały zespół zasłużył na wielkie brawa za zaangażowanie, wolę zwycięstwa i walkę do ostatniego gwizdka sędziego. Szkoda niewykorzystanych sytuacji w końcówce i straconych punktów.

Wynik końcowy to 3:2 (2:1) dla zespołu Sucharów Suchy Las, a obie bramki dla Koziołka zdobył Jan Konieczny.


Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen