W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Koziołek Poznań - KS Maratończyk Brzeźno

Niestety, pomimo dobrej gry, nie udało nam się przerwać złej passy. Przegraliśmy po raz kolejny, tym razem z Maratończykiem Brzeźno 1:2.

Po pięciu minutach przegrywaliśmy już 0:1, po błędzie dwójki zawodników defensywnych, czego efektem był rzut wolny pośredni z pola karnego, wykorzystany bezbłędnie przez zespół gości. Na stratę bramki zareagowaliśmy świetnie, całkowicie dominując na całej długości i szerokości boiska przez następne czterdzieści minut, czego efektem był wyrównujący gol autorstwa Andrzeja Ścigałło. Mimo wszystko, na przerwę schodziliśmy mocno zawiedzeni - zasługiwaliśmy na prowadzenie, ale kiedy nie jest się w stanie wykorzystać kilku naprawdę dogodnych sytuacji na objęcie prowadzenia, trudno mówić o pozytywnym wyniku.

Druga połowa wyglądała w naszym wykonaniu gorzej niż pierwsza, jednak mimo to byliśmy zespołem dominującym. Noty za styl nie są jednak w tym sporcie przyznawane i wystarczyła jedna ofensywna akcja zespołu z Brzeźna, byśmy skończyli ten mecz jako zespół, który ostatecznie strzelił o jedną bramkę mniej od rywala. Po raz kolejny, po meczu, trener drużyny przeciwnej i sędziowie bardzo chwalili nasz styl gry, jednak raz jeszcze: noty za styl nie są tu przyznawane, to w perspektywie wyniku nie odgrywa znaczenia.

Drużyna jest w trudnym momencie, ale czy się podniesie i czy uniknie spadku. Biorąc pod uwagę grę naszych zawodników, trener Janicki z pełnym przekonaniem na oba te pytania, odpowiada bez zawahania: "tak".



KS Koziołek Poznań 2006 - KS Polonia Środa Wlkp.

W minioną niedzielę rozegraliśmy ostatni mecz ligowy na własnym boisku w rundzie jesiennej, a naszym przeciwnikiem był zespół Polonii Środa Wlkp.

Od początku spotkania to drużyna gości miała przewagę w posiadaniu piłki, lecz nie wynikały z niej żadne klarowne sytuacje podbramkowe pod naszą bramką. Po jednym z ataków w bocznym sektorze boiska i wycofaniu piłki przed pole karnym, po strzale w samo okienko bramki goście objęli jednak prowadzenie. Kilka minut później po rzucie wolnym i niezdecydowaniu naszej linii obrony goście podwyższyli prowadzenie na 2:0 i z takim wynikiem udaliśmy się na przerwę do szatni.

Po przerwie dążyliśmy do zdobycia bramki kontaktowej co finalnie się udało, podanie Szymona Górnego na bramkę po minięciu bramkarza rywali zamienił Filip Nowacki. Po strzeleniu bramki stwarzaliśmy kolejne sytuacje do zdobycia bramki wyrównującej, gdy wydawało się, że jest ona tylko kwestią czasu, po jednym z błędów w komunikacji tracimy trzecią bramkę. Kilka minut później po strzale z dystansu niestety tracimy czwartą bramkę. W końcówce spotkania drugą bramkę dla naszego zespołu strzela Jakub Kruszwicki, ustalając wynik meczu na 4:2.

Podsumowując, szkoda prostych błędów indywidulanych w tym spotkaniu, które zaważyły na wyniku meczu.



KS Koziołek Poznań 2007 - MKS Victoria Września

Trampkarze Starsi w miniony weekend zagrali kolejny mecz w ramach I Ligi Okregowej.

Po trzech zwycięstwach z rzędu na początek rundy rewanżowej, chcieliśmy zagrać kolejny dobry mecz i powalczyć o komplet punktów. Wiedzieliśmy jednak, że goście z Wrześni, którzy zajmowali wyższe miejsce w tabeli i kilka tygodni temu nas pokonali, mieli podobny cel. Ofensywne nastawienie obu drużyn widać było od pierwszych minut. Nasz zespół zamienił na bramkę już jedną z pierwszych okazji - świetne podanie Jakuba Tomelki w boczną strefę boiska, a następnie dośrodkowanie Maksa Kurca zakończone sprytnym strzałem Eryka Frąckowiaka przyniosło nam gola. Już po kilku minutach szansę na wyrównanie z rzutu karnego mieli jednak rywale. Pewne wykonanie tego elementu oznaczało remis 1:1. Nie podcięło nam to jednak skrzydeł i nadal szukaliśmy kolejnych szans. W 16. minucie po pięknej indywidualnej akcji na prowadzenia 2:1 wyprowadził nas ponownie Eryk Frąckowiak. Mimo wymiany ciosów z obu stron wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Drugą połowę spotkania z naszej perspektywy możemy podzielić na dwie części. Przez pierwsze 20-25 minut mieliśmy pełną kontrolę nad przebiegiem gry i stworzyliśmy sobie kilka świetnych okazji na podwyższenie wyniku. Najlepszą z nich miał Eryk Frąckowiak, jednak jego strzał odbił się od słupka. W ostatnich kilkunastu minutach zagraliśmy jednak bardziej chaotycznie i pozwoliliśmy gościom, by uwierzyli w odwrócenie losów meczu. W tej części obie ekipy miały kilka szans, jednak to rywale z Wrześni w ostatniej akcji meczu potrafili zdobyć bramkę i doprowadzić do remisu 2:2.

Mecz pozostawił spory niedosyt, bo niewiele nam zabrakło do wywalczenia trzech punktów. Z drugiej jednak strony chłopcy zasłużyli na pochwały za dobrą realizację założeń przez większość spotkania. Trzeba też pamiętać, że graliśmy z bardzo dobrym rywalem i z pewnością może cieszyć zarówno liczba stwarzanych w ciekawy sposób sytuacji bramkowych, jak i dobra organizacja gry w defensywie przez cały zespół. Z końcowych fragmentów musimy jednak wyciągnąć wnioski i w kolejnych meczach pokazać solidną grę od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego.



Arka Kiekrz - KS Koziołek Poznań 2008

W niedzielny poranek zespół rocznika 2008 pojechał do Kiekrza, by stanąć do rywalizacji z miejscową Arką. Pierwsze spotkanie wysoko wygraliśmy, natomiast tym razem musieliśmy rozegrać mecz w bardzo okrojonym składzie. Niestety kontuzje i choroby poważnie uszczupliły kadrę na to spotkanie.

Na szczęście, jak to mówią w piłce nożnej "liczy się jakość, a nie ilość". Ta w tym dniu była po naszej stronie. Już w 8. minucie meczu wyszliśmy na prowadzenie po akcji dwóch Antków. Antek Wiczyński zdobył bramkę, a Antek Petryk mu asystował. Bohaterem kolejnych bramek był Jacek Paulik, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Przy pierwszej bramce asystę zanotował Mikołaj Szymczak, przy drugiej ponownie Antek Petryk. Po 21 minutach gry prowadziliśmy już trzema bramki i kontrolowaliśmy spotkanie. Prowadziliśmy grę, budując swoje akcje od tyłu, ale ambitny zespół gospodarzy próbował wyprowadzać swoje kontrataki i stosować wysoki pressing utrudniając nam tym otwarcie gry. Parę razy było blisko utraty bramki, ale dobrze się broniliśmy. Nasz zespół również "zagościł" jeszcze kilka razy w polu karnym Arki, ale nie padło już więcej bramek w pierwszej części spotkania.

W drugiej połowie zdominowaliśmy przeciwnika, ale na kolejne trafienie musieliśmy poczekać do 53. minuty. Sebastian Wiśniewski zdobył bramkę po podaniu Ani Gewiss. Kolejne minuty to popis gry Igora Kozłowskiego. W 66. i 67. minucie zdobył dwie bramki, a w ostatniej minucie meczu dograł piętą z powietrza piłkę do Ani Gewiss, dzięki czemu i ona mogła powiększyć swój ligowy dorobek bramkowy. Asystentami przy bramkach Igora byli Jacek Paulik i Mikołaj Szymczak. W doliczonym czasie gry po akcji w bocznym sektorze boiska Antoni Petryk dośrodkował piłkę do Sebiastana Wiśniewskiego, a ten jednym kontaktem wyłożył piłkę do Mikołaja Szymczaka, który rzutem na taśmę strzelił bramkę. Patrząc na przebieg spotkania to mogliśmy jeszcze parę bramek zdobyć, jednak czasami zawodziła skuteczność i szybkość decyzji w polu karnym. Cieszy natomiast wysokie zwycięstwo i brak straconej bramki. Pomimo drobnych błędów bardzo dobrze spisywał się nasz blok obronny razem z bramkarzem Filipem Seredą.

W ostatnim spotkaniu tej rundy będziemy podejmować na "Śródce" zespół z Mosiny.



LPFA Bułgarska - KS Koziołek Poznań 2010

Walka o utrzymanie w I Lidze Wojewódzkiej z Sucharami Suchy Las i Orlikiem Poznań trwa w najlepsze. W ten weekend rywalizowaliśmy z LPFA Bułgarska Poznań. Nasi zawodnicy byli świadomi stawki meczu, która była bardzo duża, pomimo, że zespół prezentuje się w tym sezonie naprawdę dobrze i na trzy kolejki przed końcem rozgrywek zajmuje wysokie, czwarte miejsce. W tym meczu nie było miejsca na błąd i tego błędu nie popełniliśmy, o czym świadczy "zero z tyłu". Cieszy, że po raz kolejny nasi młodzi zawodnicy potrafili zakończyć mecz z czystym kontem. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił nasz nowy zawodnik, Maks Gatny, który świetnie zakończył indywidualną akcję Antka Szajka. Na szczególne słowa uznania zasłużyli Tomek Prządka i Jędrzej Siemek, którzy zostali wyróżnieni przez skauta, oglądającego nasz mecz, współpracującego z klubami niemieckimi i m.in. Legią Warszawa. Bardzo dobry mecz zagrała nasza zawodniczka Kinga Felsman oraz Wojtek Paszkowski, który po raz kolejny był filarem naszej obrony.

W nadchodzący weekend zmierzymy się z Błękitnymi Wronki, czyli zespołem, który rozgromił nas na własnym boisku. Mimo tego, trener Janicki pozostaje optymistą, wierząc w swoich młodych, dzielnych zawodników.



KS Koziołek Poznań 2011 - KSS Kotwica Kórnik

W niedzielę, 7 listopada, zespół rocznika 2011 podejmował u siebie drużynę Kotwicy Kórnik. W pierwszym spotkaniu padł remis 4:4, więc rewanż zapowiadał się bardzo emocjonująco.

Pierwsze minuty spotkania to wzajemne badanie się drużyn i zachowawcza gra w obronie. Na początku zespół Koziołka Poznań przeważał i stworzył sobie więcej okazji do strzelenia bramki. Pierwsza bramka padła w 13. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Jan Kozajda doszedł do piłki i oddał strzał w światło bramki. Bramka ta udokumentowała dotychczasową przewagę naszego zespołu w tym spotkaniu. Niestety, po tej bramce to goście doszli do głosu. Nasz zespół zaczął mieć problemy z otwarciem gry, a dobrze ustawiona drużyna Kotwicy przerywała większość naszych ataków na połowie boiska. Ostatnie minuty pierwszej połowy to dwie bramki strzelone przez gości w krótkim odstępie czasu, dokładnie w 23. i 24. minucie meczu.

Druga połowa spotkania wygląda już nieco bardziej wyrównanie. Damian Kulczyński i Antoni Szajek mieli kilka dogodnych okazji do strzelenia bramki, ale świetnie w bramce sprawował się bramkarz gospodarzy. W 41. minucie spotkania fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Jędrzej Siemek, który umieścił piłkę w okienku bramki oddając strzał z połowy boiska. Wynik 2:2 nie zadowalał nas i do samego końca próbowaliśmy przechylić szale zwycięstwa na naszą korzyść. W 49. minucie mieliśmy rzut rożny, po którym piłka wpadła w ręce bramkarza Kotwicy. Ten długim podaniem rozpoczął kontratak drużyny gości. Niestety nasz obrońca minął się z piłką, a zawodnik gości wyszedł sam na sam z bramkarzem i pewnie umieścił piłkę w siatce.

Kolejne wyrównane spotkanie za nami, w którym małe detale decydują o tym, kto w ostatecznym rozrachunku wychodzi zwycięsko. Należy jednak pamiętać, że największy nacisk w tym wieku kładzie się na rozwój. W ostatnich dwóch meczach poprawiliśmy nasze ustawienie i przesuwanie w obronie dzięki czemu straciliśmy tylko 4 bramki w tych spotkaniach.





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen