W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



MKS Nielba Wągrowiec - KS Koziołek Poznań 2004

Ostatni jesienny mecz ligowy rozegrali w niedzielę zawodnicy rocznika 2004. Nasza drużyna zmierzyła się w Wągrowcu z Nielbą.

Mimo kilku nieobecności w składzie liczyliśmy, że będziemy w stanie przeciwstawić się gospodarzom. Od pierwszych chwil to jednak Nielba była groźniejsza i grała z większym zaangażowaniem i charakterem. Nam z kolei brakowało koncentracji i zdecydowania, a przy tym popełnialiśmy sporo prostych błędów. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0, a w drugiej części meczu dołożyli jeszcze dwa trafienia. My stworzyliśmy sobie mniej okazji bramkowych, a najlepsze z nich mieli Łukasz Witkowski i Józef Zaidlewicz.



MKS Victoria Września - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć

W miniony weekend zespół Juniora Młodszego udał się do Wrześni na ostatni mecz ligowy w rundzie jesiennej. Spotkanie to miało ogromne znaczenie dla układu ligowej tabeli.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy, jednak w naszej bramce świetnie spisywał się Jakub Zimlak. Z czasem również i my zaczęliśmy atakować i mieliśmy kilka obiecujących akcji z rzędu, ale nie udało się nam znaleźć drogi do bramki. W końcu w jednej z akcji Janek Szymański umieścił piłkę w bramce. Sędzia tego meczu przez dłuższą chwilę nie użył gwizdka, aż w końcu po namyśle nie uznał bramki dopatrując się pozycji spalonej. Trzeba przyznać, że była to dość kontrowersyjna decyzja. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugą część gospodarze zaczęli od zmasowanych ataków, wiedząc, że remis nie jest dla nich korzystny. Niestety dla naszego zespołu szybko zdobyli oni dwie bramki, obie po stałych fragmentach gry. Najpierw w 51. minucie zdobyli gola po rzucie rożnym, a później w 59. minucie po rzucie karnym. Niestety, tego dnia nie byliśmy dobrze dysponowani i nie potrafiliśmy odpowiedzieć przeciwnikowi skuteczną akcją.

Przegraliśmy bardzo ważne spotkanie. Kończymy ligę z 8 wygranymi i 2 porażkami. Ponadto jesteśmy zespołem, który stracił w lidze najmniej bramek. Najprawdopodobniej skończymy ligę na 2. miejscu, mając tyle samo punktów, co zespół z pierwszego miejsca, ale niestety gorszy bilans meczów bezpośrednich. Nasz zespół w tym sezonie wykonał kolosalną pracę, której skutki widzieliśmy w lidze. Pełne podsumowanie już wkrótce.



KS Koziołek Poznań 2007 - KS Lotnik Poznań - galeria zdjęć

Trampkarze Starsi odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach ligowych. Tym razem okazaliśmy się lepsi od Lotnika Poznań.

Od pierwszych minut byliśmy bardzo skoncentrowani i chcieliśmy zrewanżować się rywalom za porażkę sprzed kilku tygodni. Mieliśmy także nadzieję, że nasz sposób gry - oparty na budowaniu akcji wieloma krótkimi podaniami - będzie dobrym sposobem na pokonanie mocniejszych fizycznie rywali. Przed przerwą naszą przewagę udowodniły nie tylko dwa gole - pierwszego po świetnej akcji zespołowej i asyście Kajtka Siemka strzelił Eryk Frąckowiak; drugi to efekt precyzyjnego strzału Janka Koniecznego - ale także znaczna przewaga w posiadaniu piłki. Na duży plus w porównaniu do poprzednich meczów można zaliczyć też grę w defensywie. Zarówno środkowi obrońcy, Jakub Tomelka i Jonasz Michalak, jak i boczni, Maks Kurc i Łukasz Gulik, grali przed przerwą praktycznie bezbłędnie.

Druga połowa spotkania, mimo wielu zmian w naszym składzie, wyglądała podobnie. Staraliśmy się grać w taki sam sposób - szukać kolejnych okazji do zdobycia bramek, ale także grać uważnie w fazie bronienia. Ostatecznie trzeciego gola dla Koziołka strzelił Kacper Sroczyński i mecz zakończył się wynikiem 3:0.

Chłopcy zasłużyli po tym meczu na duże brawa, bo świetnie wywiązali się z założonych przed meczem zadań. Z pewnością cieszyć mogą nie tylko zdobyte trzy punkty, ale także sposób gry i pierwsze w tej rundzie spotkanie, w którym nie straciliśmy gola.



KS Koziołek Poznań 2008 - MKS Patria Buk

Za nami kolejne spotkanie Trampkarzy Młodszych w ramach III Ligi Okręgowej WZPN, tym razem na "Śródkę" przyjechał niepokonany jak dotąd lider, zespół Patrii Buk. Był to prawdziwy pojedynek lidera z wiceliderem, w którym "rzutem na taśmę" odnieśliśmy zwycięstwo.

Sędzia nie zdążył dobrze nabrać powietrza po dmuchnięciu w gwizdek rozpoczynając mecz, a już musiał zrobić to kolejny raz, odgwizdując bramkę dla zespołu gościu. Już w pierwszych sekundach spotkania zawodnicy Patrii przeprowadzili szybki atak bocznym sektorem boiska, który zakończył się bramką. Nasz zespół nie załamał się po szybko straconym golu, a wręcz zmotywował do wyrównania wyniku spotkania. Po kilku dobrych sytuacjach udało się to dopiero w 22. minucie. Po indywidualnej akcji Mikołaj Szymczak faulowany był w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno", a sam poszkodowany pewnym strzałem zamienił rzut karny na bramkę. Oprócz momentu zaskoczenia po rozpoczęciu meczu, rozgrywaliśmy bardzo dobre spotkanie. Kreowaliśmy sytuacje pod bramką przeciwnika, a zawodnicy sumiennie realizowali nakreślone zadania w defensywie. Niestety nie wszystko ułożyło się po naszej myśli, gdyż poważnej kontuzji ręki nabawił się prawy obrońca, Kacper Kuska, który nie mógł już kontynuować gry.

Po zmianie stron udało nam się szybko wyjść na prowadzenie. Sebastian Wiśniewski wyłożył piłkę nabiegającemu z drugiej linii Antoniemu Wiczyńskiemu, a ten mając futbolówkę na swojej wiodącej lewej nodze perfekcyjnie strzelił przy dalszym słupku. Niestety, długo nie cieszyliśmy się z prowadzenia. Już 3 minuty później, po rzucie rożnym, zawodnicy gości wykorzystali zamieszanie w polu karnym i wyrównali stan spotkania. Od tego momentu rozpoczął się bardzo trudny okres dla naszego zespołu. Po heroicznej interwencji wślizgiem kontuzja wykluczyła z dalszej gry kolejnego zawodnika Koziołka, a mianowicie defensywnego pomocnika, Bartosza Mielcarka. Dodatkowo zawodnicy z Buku coraz intensywniej zaczęli przeprowadzać swoje ataki, wychodząc na prowadzenie w 60 minucie.

Nastąpił moment zwątpienia. Braki kadrowe spowodowane kontuzjami i narastające ataki przeciwników nie napawały optymizmem. Najważniejsze było zachować spokój i pomimo braku sił próbować odwrócić losy spotkania. Ambitną walką i zaangażowaniem wszystkich zawodników udało się to zrobić! Ponownie na listę strzelców wpisał się Mikołaj Szymczak wykorzystując podanie Ani Gewiss. Po wyrównaniu wiedzieliśmy, że musimy być czujni w defensywie, natomiast nie zamierzaliśmy się tylko bronić. Chcieliśmy wygrać ten mecz. Na 2 minuty przed końcem spotkania przeprowadziliśmy kontratak, po którym Mikołaj Herman znalazł się w polu karnym podając do Jacka Paulika. Ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki lewą nogą. Naszym rywalom zostało niewiele czasu, ale chcieli wywieźć choćby punkt z Poznania. Próbowali zagrać jeszcze parę długich piłek w nasze pole karne. Gdy arbiter zerkał na zegarek z myślą o zakończeniu spotkania udało nam się wyprowadzić kolejny kontratak. Hubert Pachurka "w tempo" zagrał prostopadłą piłkę do wybiegającego Witka Szeszuły, a ten na raty pokonał bramkarza gości. Nasi przeciwnicy otworzyli wynik spotkania, natomiast my go zamknęliśmy odnosząc zwycięstwo 5:3.

Trzeba podsumować to spotkanie jako bardzo dobre w naszym wykonaniu. Pomimo że wygrana cieszy to trzeba zwrócić uwagę na ważniejsze rzeczy niż sam wynik. Przede wszystkim dobrze funkcjonowaliśmy w grze jako zespół. Potrafiliśmy z pełnym zaangażowaniem i poświęceniem grać do końca meczu i dwa razy odwrócić niekorzystny dla nas rezultat. Zachowaliśmy spokój i koncentrację pomimo wielu przeciwności.

PS. Mamy nadzieję, że uraz Bartka jest niegroźny, a Kacper jak najszybciej wróci na boisko po złamaniu ręki. Życzymy zdrowia!



KS Koziołek Poznań 2010 - AP Wielkopolska Komorniki

Zespół rocznika 2009 KS Koziołek Poznań zmierzył się w miniony weekend, na własnym boisku, z LKS Wielkopolską Komorniki. W pierwszym meczu, na boisku rywala, wygraliśmy 4:3.

Od początku meczu nasza drużyna zaatakowała bramkę przeciwnika. Pamiętając nerwowy początek spotkania wyjazdowego, staraliśmy się narzucić nasze warunki i szybko strzelić gola. Niestety, posiadanie piłki i dobra gra na własnej połowie, nie przekładały się na klarowne sytuacje do zdobycia gola. Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Kuba Księżnik. Niestety, posłał piłkę nad bramką przeciwnika. Udawało nam się budować akcje, wygrywaliśmy pojedynki 1 na 1, ale ostatecznie nie dochodziliśmy do takich okazji, by prowadzić. Jeśli już, to byliśmy nieskuteczni. Niestety, jedno z uderzeń przeciwnika, sprzed pola karnego, zakończyło się bramką i na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1.

Po zmianie stron przeciwnik ustawił się w strefie niskiej i bronił minimalnego prowadzenia. Nasza gra wyglądała jednak podobnie. Najbliżej zdobycia gola był dwukrotnie Filip Wieczorek. Niestety, raz nie sięgnął piłki dobrze zagranej wzdłuż bramki, za drugim razem uderzył głową w środek bramki. Mecz zakończył się wynikiem 0:1.

To nie były złe zawody w naszym wykonaniu. Nie potrafiliśmy jednak znaleźć drogi do bramki przeciwnika, a celem było zdobycie bramek. Tego nie udało nam się zrealizować i przegraliśmy. Przed nami ostatnie cztery mecze. Zawodnicy włożyli dużo wysiłku w minionych trzech miesiącach. Liczymy, że ta praca będzie procentować w listopadzie. Powodzenia!



KS Koziołek Poznań 2010 - TMS Suchary Suchy Las

Sobotni mecz z Sucharami Suchy Las okazał się być dużym rozczarowaniem dla zawodników rocznika 2010.

Rozpoczęliśmy świetnie, strzelając bramkę już w drugiej minucie spotkania i co więcej, była to zdecydowanie najładniejsza bramka ze wszystkich, które zdobyliśmy w tym sezonie. Rzut wolny - piłka ustawiona około 30 metrów od bramki rywala, obrońcy ustawieni byli bardzo wysoko, chcąc uniemożliwić nam rozegranie piłki. Jędrzej Siemek zamarkował bezpośredni strzał, po czym podciął piłkę nad wszystkimi obrońcami Sucharów. Nasz najlepszy strzelec, Maksymilian Podlewski, wyprzedził bramkarza drużyny przeciwnej i sprytnym strzałem posłał piłkę do siatki. Niestety... na tym koniec tego, co dobre w tym meczu. Drużyna z Suchego Lasu zagrała bardzo dobre spotkanie, a my nie byliśmy w stanie tego dnia w żaden sposób utrudnić im gry. Nasi chłopcy byli tego dnia wyjątkowo zdekoncentrowani. Szkoda, szczególnie biorąc pod uwagę świetne otwarcie przez nas meczu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:5 na korzyść Sucharów.



KKS Jurand Koziegłowy - KS Koziołek Poznań 2011

Minionej niedzieli zespół rocznika 2011 zmierzył się z Jurandem Koziegłowy. Do spotkania podeszliśmy bardzo zmotywowani, ponieważ w pierwszym meczu nieznacznie ulegliśmy rywalowi po zdecydowanej piłkarskiej przewadze na boisku.

Pierwsza połowa spotkania to odbiór piłki już na połowie przeciwnika i szybkie przejście z obrony to ataku. Tego dnia bramkarz gospodarzy był jednak w znakomitej formie i już po pierwszych interwencjach zdaliśmy sobie sprawę, że będzie ciężko go pokonać. Gospodarze zagrozili naszej bramce dopiero w 7. minucie spotkania, niestety była to akcja zakończona bramką. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu przed polem karnym, nie udało nam się zablokować strzału przeciwników, który zmierzał w światło bramki. Bramkarz w tej sytuacji był zasłonięty przez obrońcę i nie miał szans na skuteczną interwencję. Końcówka pierwszej połowy to dominacja naszej drużyny. Przez ostatnie 10 minut gospodarze mieli trudności w otwarciu gry i wyjściu spod własnej bramki. Duża zasługa w tym ofensywnych zawodników Koziołka, którzy umiejętnie odcinali możliwość podania piłki, a następnie szybko doskakiwali do przeciwnika i odbierali piłkę. Przewagi niestety nie udało się udowodnić wynikiem. Dwa strzały w poprzeczkę, sytuacje sam na sam z bramkarzem czy rzuty wolne blisko pola karnego przeciwnika to za mało, aby pokonać bramkarza gospodarzy.

Druga połowa przez pierwsze 20 minut wyglądała podobnie do końcówki pierwszej części spotkania. Gospodarze mieli problem z wymianą trzech podań, co skutecznie wykorzystywał nasz zespół szybko odbierając piłkę. Niestety, ponownie dogodne okazje do strzelenia gola nie zostały zamienione na bramkę. Na szczęście w 37. minucie w końcu do bramki trafił Antoni Szajek, po dośrodkowaniu z prawej strony boiska do piłki w polu karnym dobiegł nasz napastnik i umieścił ją w bramce. Ostatnie 5 minut spotkania to istny rollercoaster, gospodarze dwukrotnie wyszli z udanym kontratakiem. Dobrze w bramce spisał się Bartosz Selewski, który kilkukrotnie wykazał się świetną interwencją. W obronie dobrze radził sobie Jacek Linka, który w ostatnich minutach meczu zablokował wślizgiem piłkę zmierzającą do pustej bramki. Nasz zespół również odpowiadał na akcje zawodników gospodarzy, pod koniec spotkania nasz napastnik w sytuacji sam na sam z bramkarzem minimalnie chybił obok bramki przeciwnika.

Spotkanie to dostarczyło wielu emocji i zwrotów akcji. Gospodarze dzielnie bronili się przed utratą bramki, co skutkowało wynikiem końcowym 1:1, mimo że okazji do strzelenia bramki było kilkanaście. Wielkie brawa dla naszych zawodników za wolę walki i koncentrację przez całe spotkanie. Nasz zespół, mimo braku szczęścia pod bramką przeciwnika, cały czas walczył o korzystny wynik.





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen