W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Luboński - KS Koziołek Poznań

Po raz drugi z rzędu tej jesieni nie byliśmy w stanie zdobyć choćby punktu oraz co istotne - gra, którą zaprezentowaliśmy, pozostawiła wiele do życzenia. Tym razem ulegliśmy zespołowi Lubońskiego 1943 Luboń.

To wyjazdowe spotkanie rozpoczęliśmy słabo, czego efektem było szybkie objęcie prowadzenia przez zespół gospodarzy, który bez zawahania wykorzystał lukę w naszej obronie. W pierwszej połowie, z wyjątkiem stałych fragmentów gry, nie byliśmy w stanie zagrozić bramce drużyny z Lubonia. W przerwie Trener Janicki dokonał 3 zmian, a obraz gry, chociaż, nadal daleki był od tego, co już niejednokrotnie pokazaliśmy w tym sezonie, wyglądał znacznie lepiej. Przede wszystkim podjęliśmy walkę na całym boisku, jednak mimo tego, to gospodarze byli w stanie zdobyć kolejną bramkę. Ponownie, brak odpowiedniej współpracy w defensywie przesądził o stracie bramki. Gola dla naszego zespołu zdobył Mikołaj Muszyński, pokonując bramkarza Lubońskiego pięknym strzałem z około 25 metrów, w samo okienko.

W nadchodzący weekend czeka nas trudny mecz z liderem rozgrywek, KS Fałkowo, ale nasz zespół zrobi wszystko, by zaprezentować się z jak najlepszej strony, a następnie sięgnąć po punkty w tym niełatwym starciu.



KS Koziołek Poznań 2004 - MKS Błękitni Wronki - galeria zdjęć

Pojedynek z Błękitnymi Wronki stoczyli w minioną niedzielę Juniorzy Starsi.

Od początku meczu staraliśmy się przejąć kontrolę nad spotkaniem i ta sztuka w pierwszej połowie bez wątpienia nam się udała. Byliśmy częściej w posiadaniu piłki, stwarzaliśmy sporo dobrych okazji strzeleckich, a przy tym nie dopuszczaliśmy gości pod własną bramkę. Efektem dobrej gry były trzy strzelone gole. Pierwszą i trzecią bramkę w meczu zdobyliśmy z rzutów karnych - pewnymi wykonawcami okazali się Jakub Kieliszewski i Maciej Burdelski. Ozdobą pierwszej połowy był jednak strzał Mikołaja Muszyńskiego, który po dobrym dryblingu umieścił piłkę w samym okienku bramki.

Druga część spotkania była okazją do wprowadzenia kilku zmian. Nieco wpłynęło to na tempo gry. Nasza przewaga nie była już tak wyraźna, a dodatkowo w samej końcówce goście strzelili gola honorowego.

Zwycięstwo 3:1 z pewnością doda nam pewności i wiary w swoje umiejętności przed ostatnimi trzema jesiennymi meczami ligowymi. Pierwszy z nich zagramy z OTPS-em Winogrady. Powodzenia!



MKS Przemysław Poznań - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć

W minioną niedzielę zespół rocznika 2005 mierzył się w spotkaniu derbowym z MKS Przemysław Poznań. Choć tym razem to przeciwnicy byli gospodarzami, to mecz rozgrywany był na dobrze nam znanym boisku na poznańskiej Śródce.

Początek spotkania to uważna gra obu zespołów, zwłaszcza w działaniach defensywnych. Na boisku widać było wiele strat i niedokładności. Z czasem gra zaczęła się lepiej układać. W końcu w 38 minucie Jakub Wojciechowski zdecydowała się wprowadzić piłkę z linii obrony i zagrał zewnętrzną częścią stopy podanie prostopadłe do Mikołaja Kopery, który idealnie, w tempo wyszedł na pozycję zbiegając z bocznego sektora boiska do środka i uderzeniem sprzed pola karnego pokonał wychodzącego bramkarza. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Podczas przerwy, w szatni zespół został uczulony na podania prostopadłe przeciwnika, których próbował w pierwszej części meczu. Niestety w ten właśnie sposób straciliśmy bramkę już w 56 minucie. Od tego czasu rywal złapał wiatr w żagle i w niedługim odstępie czasu miał jeszcze dwie dogodne sytuacje do zdobycia bramki. Z czasem to nasz zespół zaczął ponownie dochodzić do głosu i stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Dobrą zmianę dał Janek Radecki, który w 80 minucie zdecydował się zagrać 1x1 z obrońcom przeciwnika, minął go w polu karnym i został przez niego faulowany. "Jedenastkę" skutecznie na gola zamienił Maks Chomicz, który w tym sezonie nie myli się w takich sytuacjach. Po strzelonej bramce nasz zespół nie cofnął się, tylko nadal atakował, chcąc zdobyć kolejną bramkę. Po kilku dobrych sytuacjach bramkowych, w końcu w 87 minucie na listę strzelców wpisał się Mateusz Paszkowski, dla którego była to pierwsza, ligowa bramka w tym sezonie.

Ostatecznie wygrywamy 3:1. Przeciwnik zagrał dobre spotkanie i postawił nam dość trudne warunki. Jednak w ostatecznym rozrachunku to nasz zespół okazał się lepszy o dwie bramki. To zwycięstwo pozwoliło nam utrzymać się na pozycji lidera. Do końca rozgrywek zostały już tylko trzy kolejki. W najbliższą niedzielę czeka nas kolejne spotkanie derbowe. Tym razem na poznańską Śródkę zawita zespół OTPS Winogrady. Trzymajcie kciuki.



KS Koziołek Poznań 2006 - KS Canarinhos Skórzewo

W niedzielę rozegraliśmy dziewiąty mecz ligowy, tym razem z zespołem Canarinhos Skórzewo.

Od początku spotkania mecz toczył się w środkowej strefie boiska, żaden z zespołów nie stworzył stuprocentowej okazji do zdobycia bramki, zagrożenia pod obiema bramkami wynikały przede wszystkim ze stałych fragmentów gry. Do przerwy utrzymał się wynik 0:0.

W drugiej połowie oba zespoły ruszyły odważniej do ataków, czego efektem było więcej akcji bramkowych. Po jednym z prostopadłych podań bramkę dla naszego zespołu zdobył Filip Nowacki. Kilka minut po bramce podwyższyliśmy prowadzenie - podanie Filipa Nowackiego na gola zamienił Karol Topolski. Goście ze Skórzewa dążyli jednak do zdobycia bramki kontaktowej, co udało się po szybko wykonanym rzucie wolnym i zaskoczeniu naszej linii obrony. Następne minuty był wyrównane i zarówno jedenn jak i drugi zespół mógł zdobyć bramkę, po jednym z kontrataków podanie Dawida Białasa na bramkę zamienił Jakub Rajkowski. W końcówce spotkania po strzale z dystansu w samo okienko wynik na 4:1 ustalił Jakub Rajkowski. Następny mecz nasza drużyna rozegra w niedzielę, 17 października, zespołem AKF-u.



KS Koziołek Poznań 2007 - SKS Unia Swarzędz - galeria zdjęć

Kolejny wymagający rywal czekał na Trampkarzy Starszych w 7. kolejce jesiennych zmagań. Na boisko na Śródkę przyjechała Unia Swarzędz.

Mecz miał dwie bardzo różne połowy. Pierwsza to wyrównany pojedynek, w którym byliśmy w stanie cierpliwie rozgrywać nasze akcji i w większości dobrze wprowadzać piłkę na połowę rywali. Mieliśmy też kilka szans na zdobycie bramki, jednak zabrakło nam dobrych decyzji w okolicach pola karnego rywali. Goście przed przerwą byli nieco bardziej skuteczni, wykorzystując błąd naszego środkowego obrońcy, dzięki po pierwszej połowie prowadzili 1:0.

Druga część meczu była dużo słabsza w naszym wykonaniu. Mimo że nadal staraliśmy się cierpliwie budować akcje, to popełniliśmy w tej części meczu bardzo dużo prostych błędów, ułatwiając zadanie gościom. Słabiej niż w poprzednich meczach zaprezentowali się także zmiennicy. Na plus z gry po przerwie możemy sobie zapisać kilka świetnych okazji strzeleckich, choćby te Eryka Frąckowiaka, Adriana Chraplewskiego czy Jana Koniecznego. Piłkę w bramce rywali umieścił jednak tylko ten ostatni.

Za nami pierwsza część jesiennych rozgrywek i czas na wyciągnięcie wniosków przed rundą rewanżową. Zadanie dla trenera i zawodników jest oczywiście dość jasne - będziemy chcieli z każdym z przeciwników zagrać lepsze zawody, do dobrej gry w atakowaniu dołożyć lepszą skuteczność, a z najmocniejszymi rywalami - Mieszkiem i Unią - lepiej poradzić sobie w grze obronnej. Z pewnością na to nas stać. Pierwszy pojedynek rundy rewanżowej zagramy już w sobotę z MKS Trzemeszno.



KS Koziołek Poznań 2008 - GKS Tarnovia II Tarnowo Podgórne

W minioną sobotę zespół rocznika 2008 podejmował na własnym boisku drużynę Tarnovii Tarnowo Podgórne II. Było to pierwsze spotkanie rewanżowe, w pierwszym pojedynku udało nam się wysoko pokonać rywali.

Wiedzieliśmy, że nie będzie tak łatwo jak w pierwszym spotkaniu, dlatego podeszliśmy do rywalizacji skoncentrowani z wiarą w swoje umiejętności. Od samego początku byliśmy stroną przeważającą, dłużej utrzymującą się przy piłce. Próbowaliśmy budować grę, krótszymi podaniami stosując atak pozycyjny i w odpowiednich momentach przyspieszać grę prostopadłymi oraz diagonalnymi podaniami w boczne sektory boiska. Stworzyliśmy parę dogodnych sytuacji strzeleckich, jednak po pół godziny gry nadal utrzymywał się wynik bezbramkowy. Brakowało nam niestety trochę szczęścia i szybszych, pewnych decyzji w polu karnym przeciwnika. W 31. minucie wynik spotkania otworzył Hubert Pachurka po podaniu Witka Szeszuły. Niespełna dwie minuty później, znowu za sprawą duetu Pachurka - Szeszuła wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem podanie Huberta Pachurki mocnym strzałem z półwoleja wykorzystał Witek Szeszuła. Nasi rywale w tej części spotkania parę razy próbowali zagrozić naszej bramce, ale udało nam się zachować czyste konto w pierwszych 40 minutach gry. Trzeba zaznaczyć, że dobrze funkcjonowała nasza defensywa neutralizując ataki zawodników zespołu gości, a w jedynej dogodnej sytuacji napastnik zespołu gości z bliskiej odległości strzelił bardzo niecelnie. W pierwszej połowie nie padło już więcej bramek.

Na drugą część spotkania nakreśliliśmy prosty plan, a mianowicie nie zwalniać tempa z pierwszych 40 minut. Rozgrywaliśmy dobre spotkanie, więc potrzebowaliśmy dokonać tylko drobnych korekt w swojej grze. Druga część spotkania wyglądała podobnie do pierwszej, natomiast wykazaliśmy się lepszą skutecznością. W 50. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców Hubert Pachurka, który wykorzystał podanie Ani Gewiss. Już 3 minuty później prowadziliśmy 4:0 po pięknej indywidualnej akcji Bartosza Mielcarka. Grający na pozycji defensywnego pomocnika zawodnik Koziołka przedryblował kilku zawodników drużyny z Tarnowa Podgórnego i z najbliższej odległości pokonał bramkarza. Po tej bramce wkradło się trochę rozluźnienia w nasze szeregi, co wykorzystali goście zdobywając bramkę honorową. Na nasze szczęście przebieg spotkania nie uległ zmianie. Nasi rywali chcieli "gonić wynik", ale Mikołaj Szymczak szybko odpowiedział golem wykorzystując dogranie Witka Szeszuły. W 68. minucie ponownie Mikołaj Szymczak wpisał się na listę strzelców. Po efektownej akcji w bocznym sektorze boiska Antoni Wiczyński wykonał obiegnięcie, otrzymał podanie i dograł piłkę do Witka Szeszuły. Dobrze dysponowany tego dnia Witek zaliczył kolejną asystę, wykładając futbolówkę Mikołajowi Szymczakowi.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1 dla naszego zespołu. W następny weekend odpoczniemy od zmagań ligowych, a za dwa tygodnie podejmiemy u siebie zespół Victorii Wysogotowo.



KS Koziołek Poznań 2009 - UKS 2 Szamotuły

W miniony weekend zespół młodzika starszego podejmował na własnym boisku, w ostatnim meczu pierwszej rundy, drużynę UKS Dwójki Szamotuły.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od udanych ataków naszego zespołu. Jedna z sytuacji zakończyła się samobójczym trafieniem przeciwnika po zagraniu Alexa Ziółkowskiego. Niestety, kilka minut później, po uderzeniu zza pola karnego, po rykoszecie, przeciwnicy wyrównali. Wyniki do przerwy się nie zmienił. Po zmianie stron nasza drużyna zagrała odważniej. Przeważaliśmy. Niestety, bardzo dobrze tego dnia dysponowany bramkarz drużyny przeciwnej nie skapitulował. Swoje okazje mieli Franciszek Duda, Jakub Figaszewski, Mateusz Piotrowski. Po uderzeniu Adama Bartłomiejczaka piłka odbiła się od poprzeczki. Z dystansu uderzał Antoni Małecki. Sytuacji nie brakowało, ale mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Zespół rozegrał dobre spotkanie. Bardzo dobrze broniliśmy i nie dopuszczaliśmy przeciwnika pod naszą bramkę. Niestety, byliśmy też nieskuteczni. Przed nami runda rewanżowa, w której aż pięć spotkań zagramy na własnym boisku. Powodzenia!



KS Koziołek Poznań 2011 - ŚKS Warta Śrem

W niedzielę rozegraliśmy mecz ligowy z drużyną MKS Trzemeszno. Był to nasz ostatni rywal z, którym jeszcze do tej pory się nie mierzyliśmy. Od następnego weekendu rozpoczynamy rundę rewanżową, w której rozegramy kolejne 7 spotkań. Wyjazd do Trzemeszna to pierwszy okazja w tym sezonie, aby całą drużyną wybrać się busem w dłuższą podróż. Na spotkanie zostali powołani wszyscy zawodnicy trenujący w roczniku 2011.

Pierwsza połowa spotkania to niestety popis skuteczności w wykonaniu drużyny gości, bezwzględnie wykorzystali brak powrotu naszych bocznych obrońców. Nasz zespół nie potrafił odpowiednio zareagować na sytuacje boiskowe i niestety w pierwszej połowie nie zagroziliśmy nawet realnie bramce przeciwnika. W drugiej połowie spotkania wyglądało to już zdecydowanie lepiej. Potrafiliśmy stworzyć sobie kilka okazji do strzelenia bramki. Fantastycznie na lewej stronie boiska spisywał się Michał Fiałkiewicz, który trzykrotnie pokonał bramkarza gości. Jedna z bramek to uderzenie w samo okienko bramki przeciwnika, oklaskiwane nawet przez kibiców gości. Niestety nie potrafiliśmy uporządkować swojej gry w obronie i w prostych sytuacjach traciliśmy kolejne bramki.

Spotkanie to na pewno jak najszybciej powinno umknąć z naszej pamięci. Teraz pora skupić się na treningach, bo już za tydzień naszym rywalem będzie dobrze prezentująca się drużyna APR Dopiewo.





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen