W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne spotkania w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Pluton Przeźmierowo - KS Koziołek Poznań
KS Koziołek Poznań - TMS Stella II Luboń
KS Koziołek Poznań - UKS Złoci II Złotkowo

W niedzielny wieczór rozegraliśmy mecz z czerwoną latarnią naszej ligi, drużyną Plutonu Przeźmierowo. Pierwsza połowa, mimo że prowadzona pod nasze dyktando, zakończyła się wynikiem 0:0. Co można było uznać za sporą niespodziankę zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że drużyna z Przeźmierowa do tej pory nie zdobyła punktu. Po przerwie worek z bramkami szybko rozwiązał Kacper Kuraszkiewicz, który pokonał bramkarza dwukrotnie mocnymi strzałami zza pola karnego. Swoje trafienia dołożyli również nasi najlepsi strzelcy Artur Rybak oraz Wojtek Grześkowiak i z Baranowa, gdzie rozgrywa swoje mecze Pluton, wywieźliśmy 3 punkty.

W czwartek zmierzyliśmy się z zespołem rezerw Stelli Luboń. Podobnie jak na jesień musieliśmy uznać wyższość zespołu z Lubonia. Przegraliśmy to spotkanie 1:2 i można śmiało powiedzieć, że był to najniższy wymiar kary. Na odpowiedniej intensywności zagraliśmy jedynie ostatnie 20 minut, w których mogliśmy wyrównać, ale na wysokości zadania stanął bramkarz gości.

Szansę na rehabilitację dostaliśmy już trzy dni później z zespołem rezerw Złotych Złotkowo. Mecz rozgrywany w upalne popołudnie stał na niezłym poziomie piłkarskim. Oba zespoły stworzyły sobie kilka niezłych sytuacji bramkowych. Na nasze trafienia odpowiadał zespół Złotych i podobnie jak w meczu ze Stellą i tym razem mieliśmy powtórkę z jesieni - wygraliśmy 3:2. Wykorzystaliśmy zatem porażkę Arki Kiekrz i wskoczyliśmy na drugie miejsce w tabeli.

Przed nami 3 kolejki, wyjazd do Plewisk na mecz z Orłami, a następnie podejmujemy u siebie Arkę Kiekrz oraz legendarny B-klasowy Odlew Poznań.



UKS AP Reissa Poznań - KS Koziołek Poznań - galeria zdjęć
KS Polonia Poznań - KS Koziołek Poznań - galeria zdjęć
KS Koziołek Poznań - MKS Przemysław Poznań

Trzy ciekawe derbowe spotkania rozegrali w ostatnim czasie Juniorzy Młodsi B1. Naszymi rywalami były zespoły UKS AP Reissa Poznań, Polonii Poznań i Przemysława Poznań.

W pierwszym z meczów, które zagraliśmy w Baranowie początek należał do gospodarzy, którzy już na samym początku mieli okazję do zdobycia gola, jednak w sytuacji sam na sam lepszy okazał się nasz bramkarz, Mikołaj Nawrowski. Mimo słabszego początku, już w 10. minucie pierwszą okazję dla naszego zespołu zamienił na gola Mikołaj Muszyński. Prowadzenie dało nam więcej pewności siebie i przejęliśmy kontrolę nad meczem. Jeszcze przed przerwą udało nam się podwyższyć wynik, a gola strzelił ponownie Mikołaj Muszyński. Po przerwie staraliśmy się grać uważnie w obronie, ale także szukaliśmy swoich szans bramkowych. Ostatecznie udało nam się podwyższyć wynik na 3:0 za sprawą Łukasza Witkowskiego, a o czyste konto zadbał Mikołaj Nawrowski, który w kilku sytuacjach świetnie radził sobie ze strzałami gospodarzy.

Kilka dni później mierzyliśmy się z liderem tabeli, Polonią Poznań. Po obu zespołach widać było dużą koncentrację i zaangażowanie, choć w pierwszych minutach zawodnikom obu zespołów zdarzyły się dwa proste błędy w defensywie. Nie udało się ich jednak zamienić na bramki. Po pierwszym wyrównanym kwadransie udało nam się nieco przejął inicjatywę i stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji strzeleckich - najbliżej otwarcia wyniku był Mikołaj Frąckowiak, którego strzał z 20 metrów trafił w poprzeczkę. Ostatecznie jednak do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Druga część spotkania to ponownie wyrównany początek. W 55. minucie padł jednak pierwszy gol w tym spotkaniu - wynik otworzył po indywidualnej akcji strzałem pod poprzeczkę Mikołaj Frąckowiak. Od tego momentu do pracy wzięli się zawodnicy Polonii i to oni częściej atakowali i dłużej utrzymywali się przy piłce. Niestety dla nas, ta przewaga dała im gola wyrównującego. Po tej bramce mecz się wyrównał i sytuacji bramkowych było nieco mniej. Na szczęście dla nas, gospodarzom przydarzył się błąd w defensywie, który wykorzystał Mikołaj Muszyński, zdobywając bramkę na wagę 3 punktów.

Trzecie ze spotkań zagraliśmy z Przemysławem Poznań. Do ważnego dla nas pojedynku przystąpiliśmy zmotywowani i pewni siebie. Rywale jednak także zamierzali walczyć o komplet punktów. Dzięki temu mecz od pierwszej do ostatniej minuty był bardzo zacięty i dostarczył sporo emocji. Początek był dość wyrównany, a żądna z drużyn nie potrafiła stworzyć stuprocentowej okazji. W 20. minucie to goście zdecydowali się na strzał z 25 metrów, który dał im prowadzenie. Staraliśmy się jak najszybciej odpowiedzieć i stworzyliśmy sobie w ciągu kolejnego kwadransa kilka znakomitych szans. Niestety, zawiodła nas skuteczność, a na domiar złego rywale tuż przed przerwą wykorzystali rzut karny i na przerwę schodzili z wynikiem 2:0. Po przerwie pierwsze okazje mieliśmy tuż po gwizdku, jednak ani Łukasz Witkowski, ani Mikołaj Muszyński nie byli w stanie zdobyć gola. Udało się to dopiero Mateuszowi Prange, który dał nam bramkę kontaktową. Wydawało się, że będzie nam od tego momentu nieco łatwiej. Nie potrafiliśmy jednak wykorzystać kolejnych okazji, a na domiar złego goście wykorzystali kontratak i ponownie prowadzili dwoma bramkami. Na kwadrans przed końcem gola kontaktowego strzelił Jakub Kieliszewski, jednak mimo kolejnych ataków wynik nie uległ już zmianie.

Zagraliśmy trzy bardzo solidne mecze z wymagającymi przeciwnikami. Z pewnością szkoda punktów straconych w ostatnim ze spotkań, jednak w każdym z nich potrafiliśmy pokazać sporo piłkarskiej jakości i na pewno zdecydowanie więcej elementów możemy zapisać na plus. Brawo!



MKS Victoria Września - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć
KS Koziołek Poznań 2005 - Trzynastka Poznań - galeria zdjęć
SKS Unia Swarzędz - KS Koziołek Poznań 2005- galeria zdjęć

W pierwszym ze spotkań nasz zespół podejmował Victorię Września. Pierwszą część meczu zaczęliśmy jednak nerwowo. Kilka indywidualnych błędów z naszej strony i w 16. minucie przeciwnik wyszedł na prowadzenie, wykorzystując podyktowany przez sędziego rzut karny. 10 minut później było już 2:0, kiedy to napastnik rywala otrzymał długie podanie za plecy naszych obrońców i umieścił piłkę w bramce. Na przerwę schodziliśmy więc, przegrywając dwiema bramkami. Motywacja w szatni podziałała odpowiednio na zespół i od początku drugiej połowy rzuciliśmy się do ataku. W 58. minucie sygnał do odrabiania strat dał Krystian Sikora, który zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. Dobrą zmianę dał również Jakub Pawlak, który został wprowadzony na boisko w drugiej połowie. To właśnie ten zawodnik w 70. minucie zdobył bramkę wyrównującą. Sprytnie pod polem karnym przeciwnika zachował się Patryk Kurasz, który szybko wznowił grę wrzutem z autu w pole karne przeciwnika, piłkę przejął Kuba Pawlak i silnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce. Nie zamierzaliśmy jednak na tym poprzestać i nadal atakowaliśmy na bramkę rywala. Decydujący cios zadaliśmy w 84 minucie, gdzie w zamieszeniu w polu karnym przeciwnika, najlepiej zachował się Jakub Pawlak, który zdobywając drugą bramkę, ustalił wynik spotkania. Zespołowi należą się ogromne brawa za wolę walki pomimo niekorzystnego wyniku. Po raz kolejny udało nam się przechylić szalę na swoją korzyść w końcowym fragmencie meczu, co pokazuje, że zespół jest dobrze przygotowany pod względem fizycznym i mentalnym. Do końca zmagań ligowych pozostały już tylko dwa spotkania. Liczymy, że również w nich uda nam się osiągnąć dobre wyniki.

Juniorzy Młodsi B2 zmagania ligowe zakończyli meczem w Swarzędzu z Unią. Spotkanie rozpoczęło się według najlepszego z możliwych scenariuszy, bowiem w 3. minucie gola otwierającego wynik strzelił Maksymilian Chomicz. Gospodarze od razu po straconej bramce starali się szukać okazji do wyrównania. Nam zdarzały się natomiast dość proste błędy, dzięki którym zawodnicy Unii dochodzili do pozycji strzeleckich, jednak przed przerwą byli nieskuteczni. Niestety, nie udało nam się podwyższyć prowadzenia, choć świetną szansę mieliśmy tuż przed przerwą. Druga część meczu zaczęła się odwrotnie. To gospodarze dość szybko zdobyli bramkę, wykorzystując zamieszanie w naszym polu karnym. Gdy wydawało się, że pójdą za ciosem, świetną indywidualną akcją popisał się ponownie Maksymilian Chomicz, dając nam ponownie jednobramkowe prowadzenie. Od tego momentu udawał nam się kontrolować większość poczynań na boisku i mieliśmy dobre okazje do podwyższenia wyniku - najlepszą z nich miał Szymon Skorupski, jednak jego dwa strzały z najbliższej odległości obronił bramkarz Unii. Chwilę później gospodarze mieli okazję do wyrównanie, jednak świetnie zachował się Jakub Kwiecień, który obronił rzut karny. Gdy wydawało się, że uda nam się utrzymać korzystny rezultat, w 89. minucie zawodnik gospodarzy zdobył bramkę strzałem z 20 metrów i ustalił wynik meczu na 2:2.



AP Oborniki - KS Koziołek Poznań 2006 I

30 maja rozgraliśmy siódmy mecz rudny rewanżowej. Tym razem z zespołem AP Oborniki. Od początku spotkania wyszliśmy zmotywowani, aby narzucić swój styl gry. W ciągu pierwszej połowy dominowaliśmy i przeważaliśmy, lecz na drodze do bramki stawał bramkarz lub obrońcy, którzy wybijali piłkę z linii bramkowej. W końcu w 19. minucie jedno z naszych dośrodkowań przeciął obrońca zespołu gości w tak niefortunny sposób, że piłka po jego interwencji znalazła się w siatce. Przed przerwą podwyższyliśmy prowadzenie po strzale z dystansu Dawida Skoreckiego i schodziliśmy do szatni prowadząc 2:0. Po przerwie obraz meczu się nie zmienił, to nasz zespół miał inicjatywę, a zespół gości starał się odpowiadać kontratakami. W 43. minucie podanie Nikodema Olejnika na bramkę zamienił Jakub Rajkowski. Po bramce na 3:0 wciąż atakowaliśmy, lecz dobrze interweniujący bramkarz oraz obrońcy uniemożliwiali nam podwyższenie wyniku. Po jednej z akcji goście strzelają bramkę na 1:3, lecz to wciąż nasz zespół miał kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W końcówce spotkania wynik na 4:1 ustala po raz drugi wpisując się na listę strzelców Jakub Rajkowski. Podsumowując, odnieśliśmy pewne zwycięstwo, choć druga połowa była zdecydowanie słabsza w naszym wykonaniu.



KS Koziołek Poznań 2006 II - AP Błękitni II Owińska - galeria zdjęć

W czwartek, 3 czerwca, rozegraliśmy mecz z zespołem Błękitnych Owińska II. W pierwszych minutach meczu goście zepchnęli nas do głębokiej defensywny, kilkukrotnie świetnymi interwencjami wykazywał się Kacper Pyszny, który ratował nasz zespół od utraty bramki. My szukaliśmy swoich szans po kontratakach, jednak brakowało nam skuteczności pod bramką rywali. Pod koniec pierwszej połowy gra wyrównała się i toczyła przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Niestety. tuż przed zejściem do szatni strzał z dystansu gości odbija się od naszego obrońcy u wpada w samo okienko bramki. Po przerwie szybko straciliśmy dwie bramki, po złym rozegraniu piłki, lecz od tej pory zaczęliśmy stwarzać więcej groźnych sytuacji do zdobycia gola. Po jednej z akcji bramkę zdobył Dawid Płonka, mieliśmy jeszcze kilka sytuacji do zdobycia bramki kontaktowej, lecz na drodze stawał nam bramkarz gości. Ostatecznie przegraliśmy 1:3.



KS Koziołek Poznań 2006 I - MKS Mieszko Gniezno - galeria zdjęć

W czwartek rozegraliśmy ósmy mecz rundy rewanżowej z zespołem Mieszka Gniezno. W pierwszym meczu wygraliśmy 4:2 i była to nasza pierwsza zdobycz punktowa w tym sezonie. Chcieliśmy również w tym meczu powtórzyć ten rezultat. Od początku meczu to my przeważaliśmy i tworzyliśmy groźne sytuacje pod bramką gości, choć w pierwszym minutach meczu brakowało nam skuteczność. Po jednym z rzutów wolnych podanie Kuby Kasprzaka na bramkę zamienił Karol Topolski, do przerwy strzeliliśmy jeszcze dwie bramki, których autorem był Filip Nowacki. Do przerwy prowadziliśmy 3:0. Po przerwie obraz meczu się nie zmienił i to my przeważaliśmy i kreowaliśmy kolejne okazje bramkowe. Autorami kolejnych bramek zostali Jakub Rajkowski, Filip Nowacki, który dołożył trzy trafienia i skompletował w tym meczu 5 bramek, Dawid Skorecki, który strzelił dwie bramki oraz Kacper Konieczny. Zasłużenie wygraliśmy 10:0.



KS Koziołek Poznań 2006 II - MKS Przemysław Poznań - galeria zdjęć

Derbowy pojedynek z Przemysławem Poznań rozegrał w miniony weekend nasz zespół rocznika 2006, występujący w II lidze okręgowej. Od początku oba zespoły grały bardzo ofensywnie i stwarzały sobie sporo okazji strzeleckich. Po kilkunastu minutach jedną z nich zamienił na gola dla Koziołka Jakub Siekiera, celnie uderzając sprzed pola karnego. Taki obrót spraw dodał nam więcej pewności siebie i poszliśmy za ciosem. Po stałym fragmencie gry, sprytnie zachował się Karol Topolski podając piłkę do Filip Mielcarka, a ten precyzyjnym uderzeniem podwyższył na 2:0. Goście nie zamierzali się jednak poddawać i tuż przed przerwą wyprowadzili dwa skuteczne ataki doprowadzając do stanu 2:2. Druga połowa meczu to jednak nasza delikatna przewaga. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji, z których dwie zakończyliśmy celnymi strzałami. Na 3:2 strzałem pod poprzeczkę strzelił gola Grzegorz Szuber, a wynik ustalił Jakub Kruszwicki, który przeprowadził znakomitą akcję indywidualną. Cały zespół zasłużył na duże brawa za zaangażowanie, ale też sporo piłkarskiej jakości w tym derbowym pojedynku.



KS Vitcovia Witkowo - KS Koziołek Poznań 2006 I

W niedzielę, 6 czerwca, udaliśmy się do Witkowa na dziewiąty już mecz rewanżowy. Po stracie punktów lidera z Lubonia, przy naszym zwycięstwie mieliśmy szansę na przesunięcie się na 1. miejsce w tabeli. Początek meczu to lekceważąca gra naszego zespołu i bardzo duże zaangażowanie zespołu z Witkowa, który momentami zagrażał naszej bramce po długich piłkach posyłanych za linię obrony. Nie potrafiliśmy stwarzać groźnych sytuacji do zdobyci bramki a nasze akcje kończyły się przy polu karnym gospodarzy. Dopiero w 32. minucie po sprytnym zagraniu piłki przez Filipa Nowackiego wyszliśmy na prowadzenie, co uspokoiło naszą grę i czego efektem były jeszcze dwie zdobyte bramki przed przerwą przez Jakuba Rajkowskiego i Filipa Nowackiego. W drugiej połowie wyszliśmy bardziej skoncentrowani i chcieliśmy poprawić grę przede wszystkim w środku pola. Po składnych i cierpliwych akcjach zdobyliśmy kolejne bramki, których autorami zostali Filip Nowacki, Karol Topolski, Kuba Kruszwicki, Jakub Rajkowski. Wygraliśmy zasłużenie 7:0 i tym samym przesunęliśmy się na pierwsze miejsce w tabeli na dwa mecze przed koniec sezonu.



KS Koziołek Poznań 2007 - TMS Suchary Suchy Las
KKS Lech Poznań - KS Koziołek Poznań 2007 - galeria zdjęć

Dwa ostatnie mecze ligowe mają za sobą zawodnicy rocznika 2007. W ramach I Ligi Wojewódzkiej zmierzyliśmy się z Sucharami Suchy Las i Lechem Poznań.

Pojedynek z Sucharami był jednym z tych meczów, w których chcieliśmy zaatakować przeciwników większą liczbą zawodników i częściej być w posiadaniu piłki. Wiedzieliśmy, że może to się wiązać z szybkimi kontratakami rywali, którym ustępowaliśmy nieco fizycznie i szybkościowo. W taki właśnie sposób goście najczęściej byli w stanie nas zaskoczyć i to przyniosło im dwa gole przed przerwą. Mimo dobrej gry w defensywie w środkowej strefie boiska, przegrywaliśmy zbyt dużo pojedynków w bocznych sektorach. Na plus możemy natomiast zapisać sporo dobrych akcji indywidualnych i z pewnością większą niż w poprzednich meczach liczbę strzałów na bramkę rywali. Ostatecznie przeciwnicy stworzyli jednak więcej okazji i wygrali to spotkanie zasłużenie.

Drugi z meczów rozegraliśmy na Bułgarskiej z Lechem. Pojedynek miał dwie wyraźnie różne części. Przed przerwą zdecydowanie oddaliśmy inicjatywę Lechowi, ale przede wszystkim popełniliśmy zbyt dużo błędów indywidualnych i to one kosztowały nas utratę kilku goli. Nie byliśmy tez w stanie utrzymać się dłużej w posiadaniu piłki, co dodatkowo podcinało nam skrzydła. Po przerwie mecz wyglądał już dużo lepiej w naszej strony. W bronieniu nie popełnialiśmy już tak prostych błędów jak przed przerwą, a w atakowaniu dobrze radziliśmy sobie zarówno w otwarciu i budowaniu gry na własnej połowie, jak i kilkukrotnie byliśmy w stanie zagrozić bramce rywali. Dodatkowo, na plus w tym spotkaniu możemy zapisać dwa gole zdobyte strzałami zza pola karnego przez Grzegorza Wojciechowskiego.

Oba mecze po raz kolejny pokazały, że chłopców stać na dobre fragmenty w pojedynkach z naprawdę wymagającymi czy lepszymi fizycznie rywalami. Niestety, udowodniły też, że błędy indywidualne czy zespołowe, które w zeszłorocznych pojedynkach w I lidze nie powodowały straty bramek, rywale w lidze wojewódzkiej potrafią z zimną krwią wykorzystać. Teraz przyszedł czas na analizę i spokojne wyciągnięcie wniosków, bo bez wątpienia liczba meczów z bardzo solidnymi rywalami w kończącym się sezonie była dla naszych zawodników bardzo dobrym poligonem doświadczalnym i świetną okazją do poprawy swoich umiejętności - od tych typowo piłkarskich, po te związane choćby z koncentracją czy zaangażowaniem od pierwszej do ostatniej minuty meczu.



KS Koziołek Poznań 2008 - KS Vitkovia Witkowo - galeria zdjęć

W kolejnym spotkaniu ligowym przyszło nam rywalizować z zespołem Vitcovii Witkowo. Pomimo strzelenia tylko jednej bramki udało nam się ten mecz wygrać i zdobyć zasłużone 3 punkty. Od samego początku spotkania byliśmy stroną przeważającą, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i znaczniej częściej gościliśmy pod bramką zespołu gości. Niestety, brakowało konkretów, oddaliśmy parę strzałów, ale stuprocentowych sytuacji nie było za wiele. W pierwszej części zespół Vitcovii w zasadzie tylko dwa razy próbował zagrozić naszej bramce. Jedna sytuacja to rzut wolny, a w drugiej dobrze zareagował nasz bramkarz, Przemek Gewiss, i swoim wysokim wyjściem z bramki przerwał akcję drużyny gości. Po przerwie byliśmy jeszcze bardziej zdeterminowani do zdobycia gola. W 35. minucie Kajetan Siemek ruszył do odbitej piłki, wyprzedzając interweniującego bramkarza gości zdążył podać ją do Mikołaja Szymczaka. "Mikiemu" nie pozostało nic innego jak skierować ją do pustej bramki. Kolejne minuty przyniosły wzmożone starania naszego zespołu do podwyższenia wyniku. Brakowało nam tego ostatniego podania i po prostu skuteczności. Nasi rywale próbowali zagrozić nam dłuższymi podaniami i atakami szybkimi, ale byliśmy bardzo skuteczni w odbiorze piłki, nie pozwalając na oddawanie strzałów. Wynik 1:0 dla Koziołka utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.



KS Vitkovia Witkowo - KS Koziołek Poznań 2008

W upalny czwartek zespół Młodzika Starszego udał się na mecz rewanżowy do Witkowa. Drugie nasze spotkanie z Vitcovią wyglądało podobnie do pierwszego starcia. Byliśmy stroną przeważającą, dłużej utrzymującą się przy piłce i kreującą więcej sytuacji pod bramką przeciwnika. Niestety, mieliśmy bardzo mało celnych strzałów na bramkę gospodarzy. Nasi rywale, w porównaniu do poprzedniej rywalizacji, byli znacznie groźniejsi pod naszą bramką. Stworzyli sobie parę groźnych akcji, natomiast bazowali głównie na grze długimi podaniami do swojej "wysokiej 9". Znakomicie jednak pracowała nasza formacja defensywna, radząc sobie z tego typu grą. Zarówno pierwsza, jak i druga część spotkania wyglądały podobnie, natomiast w drugiej połowie, atakowaliśmy bardziej zdecydowanie. Wywalczyliśmy nawet rzut karny, którego niestety nie wykorzystaliśmy. Czas uciekał, a piłka nie chciała wpaść do bramki gospodarzy. My broniliśmy się przed atakami szybkimi Vitcovii, uważając by nie popełnić błędu. Mecz zakończył się remisem 0:0 i tym samym z Witkowa przywieźliśmy 1 punkt.



KS Koziołek Poznań 2009 - UKS Talent Poznań

Drużyna rocznika 2009 rozegrała w miniony weekend, w II lidze Wielkopolskiego ZPN, rewanżowy mecz z UKS Talent Poznań. W pierwszym spotkaniu, na boisku przeciwnika, ulegliśmy 0:1. Nasz zespół przystąpił do meczu bardzo zmotywowany. Od początku staraliśmy się narzucić przeciwnikowi nasz styl gry i być w posiadaniu piłki. Niestety, źle zachowaliśmy się w jednej z akcji ofensywnych Talentu i straciliśmy, po uderzeniu sprzed pola karnego, pierwszą bramkę. Na szczęście, grający tego dnia z rocznikiem 2009, Mikołaj Szymczak, zdobył ładną bramkę z rzutu wolnego i na przerwę schodziliśmy przy wyniku 1:1. W drugiej połowie osiągnęliśmy przewagę. Na boisku zrobiło się trochę więcej przestrzeni pomiędzy formacjami przeciwnika. Tym samym mieliśmy więcej okazji do zdobycia bramki, ale niestety byliśmy mało skuteczni. Przeciwnik także atakował, ale parokrotnie ratował nas Przemysław Gewiss. Ku radości zawodników, ich rodziców i trenera, w ostatniej akcji meczu, po zagraniu Kuby Księżnika głową, piłkę przejął Jakub Figaszewski, który zdobył zwycięską bramkę!

Warunki nie były łatwe. Letnia aura nie pomagała obu drużynom. Zwycięstwo zdobyte w ostatnich sekundach meczu smakuje wyjątkowo. Druga połowa kosztowała nas bardzo dużo siły. Cieszy, że ostatecznie to Koziołek Poznań był górą. Brawo! Nasz zespół pozostaje liderem rozgrywek. Do końca pozostały dwa mecze. Już w najbliższą niedzielę zagramy, na śródeckim boisku, rewanż z Victorią Września. Powodzenia!



KSS Kotwica Kórnik - KS Koziołek Poznań 2010

Sobotni wyjazd do Kórnika nie należał do udanych. Mimo dobrego początku, kilku naprawdę składnych akcji i strzału z rzutu wolnego Jędrzeja Siemka, który wylądował na słupku, po stracie pierwszej bramki nie dysponowaliśmy żadnymi argumentami. Rywal z upływem każdej minuty dominował nas coraz bardziej fizycznie i piłkarsko. Na przerwę schodziliśmy z wynikiem 0:4. Zaangażowanie naszych zawodników w drugiej odsłonie spotkania było o wiele większe, co poskutkowało strzeleniem bramki przez Maksa Podlewskiego, który obok Jędrzeja Siemka był najlepszym zawodnikiem naszego zespołu. Swój wysoki poziom zaprezentował po raz kolejny nasz bramkarz, Tomek Prządka. Gospodarze pod koniec spotkania trafili po raz kolejny i mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 5:1 dla Kotwicy Kórnik.



KS Koziołek Poznań 2010 - LPFA Skoki

Wysoką porażką zakończył się niedzielny mecz drużyny orlików E1 z LPFA I Skoki. Mecz od początku nie układał się po naszej myśli i wyglądało to tak, jakby wysoka temperatura, jaka panowała tego dnia, tylko nam dawała się we znaki. Zabrakło zaangażowania, które wpływało na lepszy obraz gry naszej drużyny w poprzednich meczach. Bramki dla naszego zespołu strzelali Jędrzej Siemek i Filip Wieczorek. Nasz zespół czeka jeszcze jeden mecz w ramach I Ligi Okręgowej Wielkopolskiego ZPN, a naszym rywalem będzie drużyna wicelidera, Mieszko Gniezno. Zapowiada się na trudne spotkanie, w którym musimy wykazać się zdecydowanie większym zaangażowaniem i wolą walki, aniżeli w ostatni weekend.



KS Koziołek Poznań 2011 - AP Reissa Poznań

W minioną niedzielę zespół orlika młodszego mierzył się z Akademią Piłkarską Reissa. Pierwsza połowa tego spotkania była zdecydowania lepsza niż ta ze spotkania z Lechem. Stworzyliśmy kilka okazji bramkowych, dobrze przenosiliśmy centrum gry oraz kilkukrotnie odbieraliśmy piłkę przeciwnikowi w strefie wysokiej. Niestety, prosty błąd w obronie już w pierwszej minucie meczu sprawił, że od samego początku musieliśmy odrabiać straty. Po kilku minutach udało nam się odebrać piłkę w okolicy środka boiska minąć kilku przeciwników i oddać strzał na bramkę. Bramkarz odbił piłkę prosto pod nogi Jana Wiese, który umieścił ją w bramce. Po zdobytej bramce mieliśmy swój moment w grze, gdy próbowaliśmy budować akcję od tyłu lub jeśli przeciwnik nam to uniemożliwiał przenosić grę do wysuniętego napastnika. Niestety, w pierwszej połowie to przeciwnik był skuteczniejszy w swoich akcjach i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:6. W drugiej odsłonie meczu przez pierwsze 5 minut wierzyliśmy, że możemy strzelić jeszcze kilka bramek i zbliżyć się do przeciwnika. Niestety, dobre interwencje bramkarza drużyny przeciwnej oraz brak szczęścia pod naszą bramką spowodowały, że straciliśmy kolejne bramki.



TMS Suchary Suchy Las - KS Koziołek Poznań 2011

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, oba zespoły stwarzały sobie sytuacje do zdobycia bramki. Na nasze nieszczęście to zespół gospodarzy był bardziej skuteczny i po 9 minutach prowadził 2:0. Nasz zespół udanie odpowiedział bramką Jędrzeja Siemka, która zmniejszyła przewagę gospodarzy do jednego gola. Pomimo kolejnych ataków naszego zespołu to gospodarze strzelili następną bramkę ponownie zwiększając przewagę do dwóch goli. Udaną akcją 3 minuty przed końcem pierwszej połowy popisał się Aleksander Chudy, który ponownie zmniejszył straty naszego zespołu. Niestety, na minutę przed końcem zespół Sucharów zdobył bramkę na 4:2 i takim wynikiem skończyła się pierwsza połowa. W drugiej połowie to nasz zespół prowadził grę i stwarzał kolejne sytuacje bramkowe, niestety w wielu przypadkach zabrakło szczęścia lub dokładności w wykończeniu akcji. Swoją drugą bramkę w tym spotkaniu strzelił Jędrzej Siemek dając małą nadzieje na remis w tym spotkaniu. Niestety po jednym z kontrataków gospodarze ponownie zwiększyli przewagę do dwóch goli. Taki wynik meczu utrzymał się już do końca. Pomimo niekorzystnego wyniku, możemy uznać ten mecz za bardzo udany. Zespół pokazał ducha walki i pełny potencjał możliwości.



KS Canarinhos Skórzewo - KS Koziołek Poznań 2011

Sobotnie spotkanie miało dwa oblicza. Podczas pierwszej połowy to gospodarze zdominowali grę, stwarzając sobie kilkanaście okazji do zdobycia bramki. Przeciwnicy wyglądali na sprawniejszych motorycznie i większych fizycznie od naszych zawodników przez co wygrywali większość pojedynków 1 na 1. W pierwszej połowie mieliśmy dwie znakomite okazje do zdobycia bramki. W pierwszej sytuacji sam na sam z bramkarzem dobrą interwencją popisał się zawodnik gospodarzy, natomiast w drugiej sytuacji nasz napastnik minął się z piłką tuż przed bramką rywali. Sytuacje, które teoretycznie mogły odmienić wizerunek naszej drużyny w pierwszej połowie sprawiały tylko dodatkową siłę napędową dla gospodarzy. Tuż po powyższych sytuacjach na zdobycie bramki, zespół ze Skórzewa wyprowadzał udany kontratak ciesząc się z rosnącej przewagi. W drugiej połowie spotkania wyszliśmy zdecydowanie odważniej, naciskając przeciwnika już przy ich własnej bramce. Nasz zespół zaczął przypominać ten z czwartkowego spotkania z Sucharami Suchy Las, zaczęliśmy stwarzać więcej okazji do zdobycia bramki oraz częściej utrzymywać się przy piłce. Kolejne ataki były coraz klarowniejsze. Przełamanie nastąpiło po udanej akcji Aleksandra Chudego, który minął ostatniego obrońcę i w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok interweniującego bramkarza. Już cieszyliśmy się z bramki. a tu piłka odbiła się od słupka bramki ponownie wracając na pole gry. Na szczęście pierwszy do piłki dobiegł Paweł Olejnik, który strzelił bramkę dla naszego zespołu. Przełamanie wzmocniło ataki naszego zespołu, który coraz odważniej poczynał sobie na połowie przeciwnika. Skutkowało to strzelonymi bramkami przez Aleksandra Chudego i Jędrzeja Siemka. Zespół gospodarzy dwukrotnie pokonał naszego bramkarza podczas drugiej części spotkania. W ogólnym rozrachunku to gospodarze zdobyli więcej bramek. Cieszy natomiast postawa zespołu w drugiej połowie, gdy pokazaliśmy charakter mimo niekorzystnego wyniku po pierwszych 25 minutach. Długi weekend był niezwykle udany dla zawodników rocznika 2012 Pawła Olejnika i Leona Siemka, którzy rozegrali praktycznie większość możliwych minut w obu spotkaniach. Chłopcy pokazali się z bardzo dobrej strony i na pewno trener będzie o nich pamiętał przy kolejnych powołaniach.





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen