W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne spotkania w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



Orlik Sepno - KS Koziołek Poznań

KS Koziołek Poznań do meczu z Orlikiem Sepno przystępował bez 6 graczy, którzy wystąpili w meczu z Rokitą Rokietnica. Mimo tego w Sepnie rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, wygrywając 7:3.

Mecz od początku przebiegał pod nasze dyktando, mimo tego, ku zaskoczeniu zgromadzonej publiczności, pierwsi do siatki trafili gospodarze. W 25. minucie pięknym strzałem z powietrza wyrównał Jakub Wereszczak. Chwilę później na prowadzenie wyprowadził nasz zespół Kuba Brzozowski, a przed przerwą do bramki trafił jeszcze Kacper Kuraszkiewicz, który w tym dniu był w bardzo dobrej dyspozycji. Do przerwy rezultat 3:1 dla Koziołka.

Po przerwie trener wprowadził na boisko rezerwowych Janka Cieślaka, Kacpra Kęsego, Bartka Augustyniaka, Daniela Grześkowiaka i Huberta Gulczyńskiego, a ataki naszego zespołu były jeszcze groźniejsze. Na 4:1 podwyższył Mikołaj Baraniak. Chwilę później było 5:1 po bramce Janka Cieślaka. Wysokie prowadzenie rozluźniło nasze szyki i pozwoliliśmy napastnikowi gospodarzy trafić na 2:5. Ozdobą spotkania była premierowa bramka Kacpra Kęsego z 30. metrów w samo okienko. Gola na 7:2 zdobył jeszcze Artur Rybak. Gospodarze potrafili odpowiedzieć jednym trafieniem. Ostatecznie w Sepnie wygraliśmy zatem 7:3 i wciąż liczymy się w grze o awans do A-Klasy.

Już w najbliższą niedzielę rozegramy mecz z Okoniem Sapowice, który jesienią wygrał z nami bez najmniejszych kłopotów 3:0. Czas na rewanż!



KS Koziołek Poznań 2005 - AP Reissa Poznań - galeria zdjęć

W minioną sobotę zespół Juniora Młodszego B2 podejmował w meczu ligowym zespół Akademii Piłkarskiej Reissa. Do meczu przystępowaliśmy mocno podrażnieni ostatnimi niepowodzeniami.

Pierwsza połowa niestety zaczęła się dla nas zupełnie inaczej, niż to sobie zaplanowaliśmy. Już w 5. minucie odpuściliśmy zawodnika z piłką w bocznym sektorze boiska i po jego akcji padła bramka dla przeciwnika. Tego dnia staraliśmy się pracować w wysokim pressingu, nad czym pracowaliśmy w tygodniu poprzedzającym mecz, i to właśnie w momencie, kiedy skutecznie odbieraliśmy piłkę na połowie przeciwnika, stwarzaliśmy sobie najgroźniejsze sytuacje. Niestety, wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Na drugą połowę wyszliśmy z podobnym nastawieniem. Gra nadal była dość wyrównana w środkowej części boiska, jednak to nasi przeciwnicy byli konkretniejsi pod naszą bramką, podwyższając prowadzenie w 70. minucie spotkania. Pomimo kilku znakomitych okazji z obu stron, wynik nie uległ już zmianie.

Chociaż z ostatecznego wyniku nie możemy być zadowoleni, to w tym meczu pojawiły się momenty, w których było widać, że jesteśmy już bliżej tego, co chcemy grać. Na treningach wygląda to dużo lepiej niż w meczach ligowych. Teraz naszym zadaniem jest przełożyć dyspozycję treningową na spotkania o punkty. Najbliższa okazja już w piątek, kiedy to wyjedziemy do Popowa na mecz z Błękitnymi Wronki.



KS Koziołek Poznań 2006 I - AP Błękitni Owińska - galeria zdjęć

W niedzielę rozegraliśmy piąty mecz rudny rewanżowej, tym razem rywalizowaliśmy z zespołem Błękitnych Owińska.

W pierwszym meczu na boisku rywala przegraliśmy dość znacząco, bo aż 1:6, była to najwyższa porażka jaką odnieśliśmy w lidze. Po ostatnich dobrych występach chcieliśmy podtrzymać dobrą passę i zdobyć kolejne 3 punkty. Od początku spotkania jednak to goście stwarzali bardzo dobre okazję do zdobycia bramki, a nas ratował dobrze spisujący się w bramce Jakub Siekiera. Mimo dobrej postawy bramkarza, jak i obrońców niestety straciliśmy bramkę po błędzie przy rzucie sędziowskim, , który skończył się sytuacją sam na sam i golem dla rywali. Po stracie bramki chcieliśmy szybko doprowadzić do wyrównania, co udało się po rzucie rożnym - wrzutkę Dawida Skoreckiego na bramkę zamienił Szymon Górny. Do przerwy remisowaliśmy 1:1.

W drugiej połowie mecz się wyrównał i toczył przede wszystkim w środkowej część boiska, zarówno goście jak i my mieliśmy okazję do objęcia prowadzenia. W 61. minucie po prostopadłym podaniu Filipa Mielcarka w sytuacji sam na sam znalazł się Filip Nowacki i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Po stracie bramki zawodnicy z Owińsk odważniej ruszyli do ataków, co dawało nam szansę na kontrataki. W samej końcówce, najpierw po rzucie wolnym podanie Kacpra Koniecznego na bramkę zamienił Jakub Rajkowski, a chwilę później ten sam zawodnik podwyższył i tym samym ustalił wynik meczu na 4:1.

Cieszy zwycięstwo z zespołem, z którym przegraliśmy dość znacznie w pierwszym meczu, a także dobra gra w obronie oraz skuteczność w wykańczaniu akcji, co jest dobrym prognostykiem przed kolejnymi spotkaniami. Następne już w sobotę w Szczodrzykowie z Kotwicą Kórnik.



Wiara Lecha Poznań - KS Koziołek Poznań 2006 II

W miniony weekend zespół rocznika 2006 zagrał wyjazdowy mecz z drużyną Wiary Lecha. Piękny obiekt i równo przycięta trawa boiska w Szczodrzykowie zapowiadały czekające nas emocje, a tych nie brakowało.

Od początku tego spotkania zmagaliśmy się z problemami kadrowymi. Szkoda. Trzeba w tym miejscu podziękować gospodarzom za postawę fair. Pierwsze 40 minut meczu było bardzo wyrównane, ale to nasz zespół był skuteczniejszy. Po jednej z akcji, piłkę w bramce przeciwnika umieścił Jakub Kruszwicki. Na przerwę schodziliśmy prowadząc 1:0.

W drugiej połowie mieliśmy kilka okazji, by podwyższyć prowadzenie. Niestety, z czasem opadliśmy z sił. Niewykorzystane okazje się zemściły. Przeciwnik trafił do naszej bramki. Kiedy staraliśmy się zdobyć gola, który dałby nam ponownie prowadzenie, nadzialiśmy się jednak na kontry zespołu Wiary Lecha. Mecz zakończył się naszą porażką 1:5.

Cały zespół włożył mnóstwo wysiłku w to spotkanie. Trudno wyróżnić kogoś, kiedy daliśmy z siebie sto procent. Pozytywnych zaskoczeniem była z pewnością postawa naszych etatowych bramkarzy, Kacpra Pysznego i Jakuba Siekiery, którzy tym razem zagrali w formacjach odpowiedzialnych za ofensywę. Z Wiarą Lecha zagramy jeszcze rewanż na własnym boisku. Oby wtedy punkty zostały w Poznaniu. Powodzenia!



KS Koziołek Poznań 2007 - KS Warta Poznań

Piąte wiosenne spotkanie rozegrali w niedzielny poranek zawodnicy rocznika 2007. Naszym rywalem była ekipa Warty Poznań.

Do spotkania przystąpiliśmy bardzo zmotywowani i skupieni na założonych celach. Głównym było udowodnienie - przede wszystkim sobie - że bardzo wysoka porażka sprzed kilku miesięcy była wypadkiem przy pracy i stać nas na zaciętą rywalizację z faworyzowanym przeciwnikiem. Od początku graliśmy ambitnie, dobrze realizowaliśmy te elementy w bronieniu, nad którymi pracowaliśmy podczas ostatnich treningów, szybko także reagowaliśmy w fazach przejściowych. Warto jednak dodać, że nie skupialiśmy się jedynie na obronie - chcieliśmy grać otwarcie, odważnie budując grę od własnej bramki, a po odbiorach na połowie przeciwnika szybko kontratakować. To pozwoliło nam kilkukrotnie zagrozić bramce rywali. Najlepszą z okazji miał Mateusz Podskarbi, któremu zabrakło nieco zimnej krwi w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Dobrym strzałem popisał się także Eryk Frąckowiak. Jedyną bramkę przed przerwą zdobyli jednak Warciarze, wykorzystując rzut karny.

W drugiej połowie Warta miała większą przewagę w posiadaniu piłki i częściej zagrażała naszej bramce. Mimo że nie ustrzegliśmy się kilku błędów, a goście zdobyli dwa gole to także z wielu fragmentów drugiej połowy możemy być zadowoleni. Notowaliśmy sporo odbiorów, staraliśmy się kilka razy skontrować rywali i nieźle graliśmy w defensywie. Gdy zdarzył nam się błąd to na wysokości zadania stawał nasz bramkarz, Bartek Kazimor.

Porażka 0:3 na pewno nie jest tym, na co jako zespół liczyliśmy. Jednak bez wątpienia było ta nasze najlepsze spotkanie pod wieloma względami. Każdy z chłopców zagrał na bardzo dobrym poziomie technicznym i taktycznym oraz z maksymalną koncentracją i zaangażowaniem, a jako zespół pokazaliśmy solidną organizację zarówno w bronieniu, jak atakowaniu. Czas na kolejne wyzwania - najbliższe to sobotni mecz z Unią Swarzędz. Powodzenia!



MGKS Huragan Pobiedziska - KS Koziołek Poznań 2008

Na kolejne spotkanie w ramach III ligi okręgowej WZPN pojechaliśmy do Pobiedzisk. Na miejscu przywitała nas piękna pogoda oraz budzący podziw, bardzo zadbany obiekt miejscowego Huraganu, który był naszym kolejnym rywalem.

Od samego początku spotkania realizowaliśmy nakreślone przed meczem założenia. Staraliśmy się utrzymywać przy piłce krótkimi podaniami, szukać wolnych przestrzeni, odbierać piłkę w strefie wysokiej i szybko reagować w fazach przejściowych. Niestety, po bardzo dobrych 10 minutach gry, popełniliśmy błąd w defensywie i nasi przeciwnicy zagrywając dłuższe podanie wyszli na prowadzenie. Cały czas próbowaliśmy zdobyć bramkę wyrównującą, jednak brakowało skuteczności, no i trochę szczęścia. Jak to mówi stare piłkarskie porzekadło - niewykorzystane sytuacje się mszczą. Parę minut przed przerwą straciliśmy kolejną bramkę. Znowu przeciwnicy wybili piłkę ze swojej połowy boiska, nasz obrońca nie trafił w piłkę i wybiegającemu napastnikowi rywali nie pozostało nic innego, jak spojrzeć naszemu bramkarzowi głęboko w oczy i podwyższyć wynik spotkania na 2:0.

Nasz zespół wyszedł bardzo zmotywowany na drugą część spotkania. Wiedzieliśmy, że jest dużo czasu, a grając konsekwentnie możemy ten mecz wygrać. Obraz spotkania specjalnie się nie zmienił, chociaż momentami gospodarze częściej bywali na naszej połowie boiska. My natomiast popełnialiśmy mniej błędów w defensywie. Cierpliwie tworząc sytuacje strzeleckie udało nam się zdobyć bramkę kontaktową po rzucie rożnym i bramce Filipa Seredy. Osiem minut przed końcem spotkania wyrównaliśmy wynik bo bramce Mikołaja Szymczaka. Piękną asystą w tej akcji popisał się Kajetan Siemiek. W doliczonym czasie gry, za sprawą Witka Szeszuły, zawodnik Huraganu skierował piłkę do własnej bramki, ustalając wynik spotkania na 3:2 dla Koziołka.

Cieszą nas zdobyte 3 punkty oraz to, że byliśmy w stanie odwrócić losy spotkania. W następnej kolejce pojedziemy do Niechanowa na rewanż z miejscowym Pelikanem. Liczymy na dobre i wyrównane spotkanie.



KS Koziołek Poznań 2009 - UKS Lider Swarzędz - galeria zdjęć

Zespół rocznika młodzika młodszego KS Koziołek Poznań ma za sobą pierwszy w tej rundzie mecz na własnym boisku. Podejmowaliśmy drużynę UKS Lidera Swarzędz.

Od początku staraliśmy się przejąć inicjatywę. Już w pierwszych minutach, za postawą Filipa Wieczorka, mogliśmy objąć prowadzenie. Niestety, bramkarz gości okazał się lepszy. Sporo walki w środkowej strefie boiska, ambitna gra obu drużyn, nie przełożyła się na gole i pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Mądrze się broniliśmy, ale klarownych sytuacji brakowało. Na kwadrans przed końcem meczu w polu karnym przeciwnika sfaulowany został Filip Wieczorek, który sam wykonał jedenastkę i zdobył, jak się później okazało, jedynego gola w tym meczu.

Cała drużyna zasługuje na pochwałę. Nie brakowało nie tylko umiejętności, ale także zaangażowania. Cieszy czyste konto i dobra postawa naszego bramkarza, Marsella Szymczaka. Za tydzień, w niedzielny poranek, zagramy ponownie z Pogonią Książ Wielkopolski. Powodzenia!



KS Koziołek Poznań 2010 - KKS Lech Poznań

W sobotę, 15 maja, rozegraliśmy bardzo interesujące spotkanie z liderem I Ligi Okręgowej, Lechem Poznań, który do tej pory nie stracił nawet punktu.

Pierwszy zespół Lecha Poznań przyjechał do nas bardzo zdeterminowany, chcąc zupełnie zdominować Koziołka, jednak tego sobotniego popołudnia tak się nie stało. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 na korzyść Lecha, jednak - co należy podkreślić - prawdopodobnie nikt do tej pory nie nawiązał tak zaciętej rywalizacji z zespołem Lecha, jak my w minioną sobotę. Doskonale spisywaliśmy się w defensywie, głównie za sprawę Tomka Prządki i ustawionego tego dnia w obronie, Jędrzeja Siemka. Świetnie wspierał ich Wojtek Paszkowski, który zaliczył tego dnia kilka naprawdę efektownych interwencji. Ciężej było zawodnikom ofensywnym, taktyka trenera Mikołaja Janickiego przewidywała raczej koncentrację na działaniach defensywnych, jednak przez ostatnie 10 minut, przy wyniku 1:3, byliśmy zespołem lepszym, odważniejszym, dość kolokwialnie mówiąc - bardziej chcącym.

Pierwszą bramkę straciliśmy tuż przed gwizdkiem oznaczającym przerwę. Szkoda, zabrakło naprawdę niewiele, byśmy do przerwy "dowieźli" cenny remis. Druga połowa była w naszym wykonaniu jeszcze lepsza niż pierwsza, częściej meldowaliśmy się na połowie rywala, co w końcu zaowocowało bramką. Lech ma w zwyczaju grę bez bramkarza. Tak, grają ośmioma zawodnikami z pola, z tym, że jeden z nich ma uprawnienie do tego, by łapać piłkę we własnym polu karnym. Zazwyczaj stanowi to postrach, myśli się "atakują nas aż ośmioma", jednak my staraliśmy się obrać własną optykę na tę i na inne sytuacje - brak bramkarza nie stanowi dla nich handicapu, tylko przeciwnie, jest błędem - tak myśleliśmy, tak musieliśmy myśleć. Słowem, reasumując, zagraliśmy bardzo dobry mecz i dla wszystkich zawodników należą się słowa uznania. Brawo!



KS Koziołek Poznań 2011 - GSP Sątopy

W minioną niedzielę w ramach IV kolejki zespół orlika młodszego rywalizował z drużyną GSP Sątopy.

Początek meczu był bardzo intensywny, nasz zespół przystąpił do ataków już od pierwszego gwizdka. W ciągu pierwszych 5 minut stworzyliśmy kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki. Niestety, tak jak w poprzednich meczach zawiodła skuteczność. Nasza nieskuteczność pod bramką przeciwnika pozwoliła nabrać pewności siebie drużynie przyjezdnej. Około 20. minuty gry, po strzale z dystansu piłka odbiła się od poprzeczki i niefortunnie wpadła do naszej bramki. Pod koniec pierwszej połowy fantastyczną akcją popisał się Jędrzej Siemek minął dwóch przeciwników i w sytuacji sam na sam z bramkarzem odegrał piłkę do lepiej ustawionego Aleksandra Chudego, który pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Druga połowa była zdecydowanie bardziej wyrównana. Zarówno nasz zespół, jak i przeciwnicy mieli kilka okazji do zdobycia zwycięskiej bramki. Bardziej klarowne sytuacje miał zespół Koziołka, którego zawodnicy kilkukrotnie wychodzili sam na sam z bramkarzem przeciwnika. Niestety, mecz zakończył się wynikiem remisowym. Cieszy na pewno postawa zawodników, którzy przez cały mecz byli bardzo zaangażowani w grę ofensywną, jak i defensywną.





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen