W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami kolejne mecze w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



MKS Przemysław Poznań - KS Koziołek Poznań 2004 - galeria zdjęć

Trzeci z rzędu derbowy mecz rozegrali w ramach I Ligi Wojewódzkiej Juniorzy Młodsi B1. Tym razem nasz zespół zmierzył się z Przemysławem Poznań.

Początek spotkania przyniósł po jednej świetnej okazji bramkowej dla każdej z drużyn. W 2. minucie napastnik gospodarzy znalazł się sam na sam z Michałem Szafraniakiem, jednak jego strzał z linii bramkowej wybił Łukasz Witkowski. Minutę później swoją szansę stworzył nasz zespół - po strzale Marcela Dudka piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitka Oliwiera Szuchnika była już skuteczna i objęliśmy prowadzenie. Dzięki temu łatwiej było nam konstruować kolejne akcje. Okazję na podwyższenie wyniku miał Mikołaj Muszyński, jednak jego uderzenie było minimalnie niecelne. W 17. minucie ten sam zawodnik po dobrej akcji indywidualnej został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Aleksander Bentkowski. Gdy wydawało się, że nasza przewaga będzie rosła, duży błąd popełnili nasz bramkarz i środkowy obrońca. Ich brak komunikacji zakończył się faulem i golem kontaktowym z rzutu karnego. Od tego momentu gra się wyrównała i stała się bardziej chaotyczna, choć mieliśmy jeszcze szansę na trzeciego gola - Marcel Dudek w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył jednak zbyt lekko. Wynik przed przerwą nie uległ już zatem zmianie.

Po przerwie Przemysław zdecydowanie ruszył do odrabiania strat. Przyniosło mu to świetną okazję na wyrównanie, jednak napastnikowi gospodarzy zabrakło zimnej krwi by umieścić piłkę w siatce. Ostatnie pół godziny meczu należało do naszej drużyny. W 63. minucie po podaniu Jakuba Rydlewskiego oko w oko w bramkarzem rywali stanął po raz trzeci tego dnia Mikołaj Muszyński i tym razem wreszcie zdobył bramkę. Po niej stworzyliśmy sobie jeszcze kilka bardzo dobrych okazji strzeleckich, z których jedną wykorzystał Mikołaj Wnuk, ustalając wynik spotkania na 4:1.

W sobotnim meczu spotkały się dwa solidne zespoły. Oba miały swoje dobre momenty, w których były w stanie przejąć inicjatywę na boisku. Cieszy zatem, że to my potrafiliśmy ostatecznie zdobyć trzy punkty. Na plus trzeba także dodać to, że nasz zespół po raz kolejny dobrze poradził sobie bez kilku zawodników kontuzjowanych lub będących w weekend na kwarantannie. Przed nami ostatni mecz ligowy - w niedzielę zmierzymy się z Orłami Pniewy. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z optymistycznym planem to listopadzie rozegramy jeszcze mecze towarzyskie, między innymi z KKS-em Kalisz i Miedzią Legnica.



MKS Victoria Września - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć

W miniony weekend zwodnicy rocznika 2005 udali się na mecz ligowy do Wrześni, gdzie mierzyliśmy się z miejscową Victorią. Sąsiedztwo obu zespołów w tabeli zapowiadało sporo emocji.

Spotkanie zaczęliśmy całkiem nieźle, stwarzając sobie kilka dobrych sytuacji. Najpierw w poprzeczkę trafił Jakub Pawlak, później Janek Radecki uderzył w dogodnej sytuacji prosto w bramkarza, a następnie uderzenie Jakuba Wojciechowskiego przeszło ponad bramką rywala. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na naszym zespole i w 32. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Drugą część rozpoczęliśmy z nadzieją na szybkie zdobycie bramki wyrównującej. Niestety tego dnia nic nie szło po naszej myśli. Już 5 minut po rozpoczęciu gry nasi przeciwnicy mieli rzut wolny z bocznego sektora boiska. Po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym udało się rywalom znaleźć drogę do bramki i podwyższyć prowadzenie. Na domiar złego w 74. minucie Mateusz Urbański otrzymał czerwoną kartkę za faul na przeciwniku i graliśmy w dziesiątkę. Kilka minut później gospodarze strzelili trzecią bramkę, ustalając wynik spotkania.

Niestety zagraliśmy kolejny słabszy mecz na wyjeździe. Zdecydowanie lepiej radzimy sobie na własnym boisku. W najbliższą sobotę gramy ostatni mecz w rundzie jesiennej i to właśnie w roli gospodarza będziemy podejmować Unię Swarzędz. Trzymajcie kciuki!



AP Oborniki - KS Koziołek Poznań 2006 I

W sobotę rozegraliśmy kolejny mecz ligowy w I Lidze Okręgowej Grupy 5. Naszym przeciwnikiem był zespół AP Oborniki.

Po ostatnim zwycięstwie z Kotwicą Kórnik, tym razem również chcieliśmy zdobyć komplet punktów oraz zachować czyste konto bramkowe. Od początku meczu chcieliśmy szybko zdobyć bramkę co ułatwiłoby nam grę. Po groźnym ataku gospodarzy w pierwszych minutach meczu to my zaczęliśmy przejmować kontrolę nad meczem. Po asyście Szymona Górnego wynik spotkania strzałem zza pola karnego otworzył Lucjan Szeszuła. Kolejne minuty to dominacja naszego zespołu i szybko zdobyte kolejne pięć bramek przez Filipa Nowackiego oraz jedna przez Nikodema Olejnika, który również zanotował asystę. Niestety, pod koniec pierwszej połowy nie ustrzegliśmy się błędu w obronie po zagraniu piłki z bocznego sektora boiska i tracimy bramkę.

Po przerwie obraz meczu wyglądał tak samo, nasz zespół atakował i miał wyraźną przewagę, lecz po raz kolejny w tej rundzie brakowało skuteczności pod bramką przeciwników. Bramkę z rzutu karnego - szóstą tego dnia - strzelił Filip Nowacki. Wynik spotkania strzałem po ziemi w dolny róg bramki po indywidualnej akcji ustalił Karol Topolski. Wygrywamy mecz 9:1, co na pewno cieszy, szkoda jednak straconej bramki, przy której nie ustrzegliśmy się błędów.



KS Koziołek Poznań 2006 II - AP Talenty Poznań

Kolejny mecz ligowy rozegrała w miniony weekend nasza druga ekipa rocznika 2006. Na boisku przy ul. Gdańskiej zmierzyliśmy się z Talentami Poznań.

W tym spotkaniu chcieliśmy pokazać się dobrej strony i udowodnić, że porażka miesiąc temu 2:17 z tym samym przeciwnikiem była wypadkiem przy pracy. Chłopcy zaczęli mecz z bardzo dużą ochotą do gry. W pierwszym kwadransie goście częściej byli przy piłce i gościli w pobliżu naszej bramki, jednak nie potrafili tej przewagi przełożyć na gole. Nasz zespół natomiast z czasem zaczął przebywać na połowie rywali. Świetnym strzałem z dwudziestu metrów popisał się Karol Topolski, jednak wynik nie uległ zmianie. W 20. minucie jeden z naszych rzutów rożnych przyniósł nam prowadzenie. Dośrodkowanie Mateusza Wybieralskiego na gola - pierwszego ligowego od dwóch lat - zamienił Gniewko Tomczak. Niestety, strzelony gol spowodował nieco rozluźnienia w następnych kilku minutach. Pozwoliło to gościom odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Najpierw przy rzucie rożnym Karol Topolski nie upilnował rywala, a chwilę później nie najlepiej zachował się przy rzucie wolnym Dawid Płonka.

Druga część meczu to nieco więcej okazji gości i solidna gra naszej drużyny w defensywie oraz kilka szans po kontratakach. Najlepszą zmarnował Piotr Andrzejewski, którego strzał był minimalnie niecelny. W końcówce goście byli jeszcze w stanie dwukrotnie umieścić piłkę w naszej bramce.

Mimo porażki nasz zespół pokazał się z solidnej strony. Na pochwały zasługuje szczególnie dobra gra całej linii obrony - Piotra Juskowiaka, Gniewka Tomczaka, Floriana Rottmanna i Mateusza Derendala. W kilku sytuacjach potrafiliśmy wyjść spod agresywnego pressingu rywali krótkimi podaniami. Sami natomiast niejednokrotnie potrafiliśmy odebrać piłkę na połowie przeciwnika i stwarzać sobie dzięki temu okazje strzeleckie. Poprawić musimy na pewno koncentrację, bo zbyt łatwo straciliśmy gole chwilę po zdobytym prowadzeniu.



TMS Suchary Suchy Las - KS Koziołek Poznań 2007

Drużyna zagrała bardzo dobre zawody. Pierwsza połowa, mimo że bez bramek, była najlepiej zagraną częścią gry za kadencji trenera Pawła. Drużyna gospodarzy nic nie mogła zrobić, szkoda, że nie strzeliliśmy bramki, a były ku temu okazje. Duga połowa to już obrona, obrona i jeszcze raz obrona. Cały zespół bronił i walczył na całym boisku. Bramka padła po rzucie wolnym. Dośrodkowanie Mateusza Osesa zamykał Milan Bromberek, który strzelił zwycięską bramkę. Brawo drużyna.



MKS Przemysław Poznań - KS Koziołek Poznań 2008

W 7. kolejce ligowej przyszedł czas na derbowe spotkanie z zespołem MKS Przemysław Poznań.

Było to nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie, ponieważ pierwsze zostało przełożone na prośbę gości. Teraz to my udaliśmy się na boisko Przemysława. Byliśmy pewni swoich umiejętności, jednak podchodziliśmy z pełnym szacunkiem do rywalizacji. Od samego początku staraliśmy się kontrolować przebieg spotkania i jak najwięcej czasu spędzać na połowie przeciwnika. Zawodziła jednak skuteczność, a nierówna murawa nie ułatwiała nam zadania. Po pierwszej zdobytej bramce w 11. minucie zaczęliśmy grać jeszcze pewniej, kreowaliśmy coraz więcej sytuacji strzeleckich i przede wszystkim byliśmy coraz bardziej skuteczni. Zespół gospodarzy sporadycznie starał się wyprowadzać kontrataki i zmuszać naszego bramkarza do większego wysiłku. Na szczęście w paru sytuacjach stanął na wysokości zadania, finalnie zachowując czyste konto. Mecz zakończył się naszym wysokim zwycięstwem, jednak trzeba naszym rywalom pogratulować charakteru i walki do końca.



KS Polonia Środa Wielkopolska - KS Koziołek Poznań 2010

W minioną sobotę gościliśmy w Środzie Wielkopolskiej, gdzie z miejscową Polonią rozegraliśmy mecz w ramach 8. kolejki ligowej.

Początek spotkania był bardzo dobry w wykonaniu naszych zawodników - po naprawdę ładnej wymianie podań Wojciech Paszkowski kieruję piłkę do siatki gospodarzy. Pod koniec pierwszej połowy Polonia wykonała dwa szybkie kontrataki, które w pełni wykorzystała. Do przerwy przegrywamy 1:2.

W drugiej odsłonie spotkania piłkarze Polonii zdołali strzelić jeszcze 2 bramki natomiast dla Koziołka bramkę zdobył Franciszek Byczyński po szybkiej kontrze. Mecz kończy się wynikiem 4:2 dla gospodarzy. Mimo porażki zawodnicy zasłużyli na pochwały za zaangażowanie oraz walkę na boisku Zdaniem trener Łukasza Wydmucha, był to jeden z lepszych meczów, które Koziołek rozegrał podczas trwania tej rundy.



AP Reissa Poznań - KS Koziołek Poznań 2011

W minioną sobotę zespół rocznika 2011 rozgrał kolejny mecz ligowy. Po raz kolejny mierzyliśmy się z bardzo wymagającym rywalem. Tym razem na boisku w Baranowie graliśmy z Akademią Piłkarską Reissa.

Spotkanie zaczęliśmy z założeniem pokazania wszystkich swoich umiejętności na boisku. Początkowo chłopcy grali bardzo ambitnie, próbując dotrzymać tempa silnemu przeciwnikowi. Niestety później gospodarze szybko strzelili dwie bramki, które podcięły skrzydła naszym zawodnikom. W pierwszej części nie udało nam się również zdobyć bramki.

Na drugą połowę meczu wyszliśmy z założeniem lepszej gry i zdobycia bramki. Mimo dużej przewagi przeciwników, udało nam się to trzykrotnie. Bramki zdobyli Jędrzej Siemek (dwie) i Aleksander Chudy.

Gospodarze zasłużenie wygrali ten mecz wysoko. Wiemy, że czeka nas jeszcze sporo pracy, żeby dorównać do najlepszych. Cieszy nas jednak fakt, że udało nam się stworzyć kilkanaście dobrych sytuacji i zdobyć po nich trzy bramki. Napawa to optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Trzymajcie za nas kciuki!













Marathon International



Urząd Miasta Poznania Poznań



Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen