W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Nadal nie wiemy, jak długo potrwa przerwa w treningach naszych zespołów, które na przełomie marca i kwietnia powinny rozpocząć ligową rywalizację. Drużynami, które jako pierwsze miały walczyć o punkty były oba zespoły Juniorów Młodszych, które 21 i 22 marca miały się zmierzyć z Nielbą Wągrowiec i Kotwicą Kórnik w ramach I ligi wojewódzkiej B1 i I ligi wojewódzkiej B2. Tak jak pozostali zawodnicy KS Koziołek Poznań, najstarsi również musieli przerwać przygotowania 9 marca.

Od początku stycznia do połowy marca pracowaliśmy bardzo intensywnie, trenując minimum 4 razy w tygodniu, najczęściej na boisku Młodzieżowego Ośrodka Sportowego, ale także kilka razy na orliku na os. Piastowskim. Nie zabrakło zajęć w siłowni Politechniki Poznańskiej, treningów wytrzymałościowych na cykloergometrach w centrum CityZen oraz biegowych nad Maltą.

W pierwszej części okresu zimowego pracowaliśmy głównie nad kształtowaniem wytrzymałości - na boisku poprzez sporo gier zadaniowych, a także na wspomnianych zajęciach dodatkowych. Ważnym elementem naszych przygotowań był oczywiście obóz dochodzeniowy, podczas którego trenowaliśmy dwa razy każdego dnia - rano na boisku przy ul. Gdańskiej, a wieczorem w siłowni lub na orliku. Od tego momentu dużo więcej uwagi skupialiśmy na doskonaleniu zagadnień taktycznych - w największym skrócie poprzez różne formy fragmentów gry i gry na większej przestrzeni. Pracowaliśmy nad poprawą organizacji gry w bronieniu, zarówno nad elementami bronienia grupowego, jak i zespołowego. Na przełomie lutego i marca zaczęliśmy doskonalić zagadnienia związane z organizacją gry w atakowaniu. Z uwagi na wymuszoną przerwę nie udało nam się jednak zrealizować części planu.

Celem okresu zimowego było stopniowe wejście na wyższy poziom gry w stosunku do tego, co zaprezentowały obie nasze ekipy w rundzie jesiennej. Już wtedy z wielu elementów gry w wykonaniu zespołów można było być zadowolonym. Z meczu na mecz byliśmy lepiej zorganizowani w bronieniu - i to w różnych wariantach: od klasycznego 1-4-4-2 po bardziej skomplikowane, choćby 1-4-2-3-1. Na plus trzeba też zapisać jesienna poprawę w grze ofensywnej - mimo rywalizacji w bardzo wymagających ligach wojewódzkich, strzelaliśmy sporo goli. Okres zimowy miał zatem dobrze realizowane wcześniej elementy utrzymać na dobrym poziomie, jednocześnie być momentem na poprawę części jesiennych mankamentów.

Rozegrane w okresie nieco ponad dwóch miesięcy mecze sparingowe pokazywały, że te ambitne plany udawało nam się w znacznym stopniu realizować. Rozegraliśmy w tym czasie kilkanaście meczów kontrolnych, głównie z przeciwnikami grającym na poziomie lig wojewódzkich, ale także z rywalami z Centralnej Ligi Juniorów. Spotykaliśmy się najczęściej w Poznaniu, ale nie zabrakło też okazji do zmierzenia się na boiskach rywali. Bez wątpienia ważnym elementem przygotowań był trzydniowy turniej w Łodzi w dniach 21-23 lutego, gdzie zaprezentowaliśmy się z dobrej strony, zajmując trzecie miejsce w gronie dziesięciu zespołów. Była to nie tylko okazja do zmagań z mniej znanymi rywalami, ale też ważny moment na zbudowanie atmosfery i wspólne przeżywanie zwycięstw i porażek. Mimo że do Łodzi pojechało aż 26 zawodników, to z pewnością każdy z nich miał okazję, by udowodnić swoją wartość dla zespołu.

Rozegrane mecze kontrolne:

UKS Złoci Złotkowo - KS Koziołek Poznań B1 2:2 (K. Mikulski, J. Kieliszewski),
KS Koziołek Poznań B2 - AP Reissa Poznań 3:0 (A. Bentkowski, M. Muszyński - 2),
KS Koziołek Poznań B1 - Luboński 3:3 (M. Sobczak - 2, M. Baraniak),
KS Koziołek Poznań B2 - KS Polonia Środa Wlkp. 4:2 (A. Bentkowski, D. Czajka, J. Kieliszewski, O. Szuchnik),
KS Koziołek Poznań B1 - SKS Unia Swarzędz 1:3 (T. Depa),
AP Reissa Poznań - KS Koziołek Poznań B1 11:3 (K. Mikulski, K. Kęsy, samob.),
SMS Stal Mielec - KS Koziołek Poznań B1 0:1 (M. Wnuk),
AKS Łódź - KS Koziołek Poznań B1 1:0,
SMS II Łódź - KS Koziołek Poznań B1 1:0,
Chemik Bydgoszcz - KS Koziołek Poznań B1 0:2 (T. Depa, M. Muszyński),
SMS I Łódź - KS Koziołek Poznań B1 3:0,
KKS Kalisz - KS Koziołek Poznań B1 0:0 k. 1:3,
MKS Przemysław Poznań - KS Koziołek Poznań B2 0:4 (A. Bentkowski, M. Bajerski, J. Kieliszewski, samob.),
AP Reissa Poznań - KS Koziołek Poznań B2 2:2 (M. Bajerski, A. Bentkowski),
KS Koziołek Poznań B1 - AP Reissa Poznań 2:0 (K. Mikulski, B. Augustyniak),
KS Koziołek Poznań B1 - UKS Śrem (M. Muszyński - 2, T. Depa).

Ważnym zadaniem dla trenera było także utrzymanie trzonu zespołów, tworzonego przez prawie trzydziestu zawodników roczników 2003 i 2004, którzy rywalizowali w rundzie jesiennej i którzy w pierwszej części sezonu odgrywali istotne role. Chcieliśmy, żeby każdy z chłopców wiedział, że jest tak samo ważnym elementem drużyny i ma wpływ na to, jak będziemy sobie radzić wiosną. Jednak bez wątpienia każdy z chłopców miał też świadomość, że okres zimowy musi być bardzo solidnie przepracowany - kto chciałby odpuścić w którymkolwiek momencie, wiedział, że na jego miejsce czeka już kolejny rywal do wywalczenia sobie miejsca w jedenastce. Ta sportowa rywalizacja z pewnością pozytywnie wpłynęła na poziom sportowy zespołu.

Drugim istotnym elementem była konieczność wzmocnienia jesiennej kadry kilkoma zawodnikami, zarówno z rocznika 2003, jak i 2004, którzy zwiększyliby rywalizację i byliby ważnym uzupełnieniem kadry. To zadanie też udało się zrealizować - dołączyło do nas trzech zawodników rocznika 2003: Jan Cieślak, Mikołaj Baraniak (KS Mosina) i Adrian Chaliman (Unia Swarzędz) oraz jeden zawodnik rocznika 2004: Jakub Sarnowski (Pogoń Szczecin). Liczymy, że dla zespołu będą wartościowymi wzmocnieniami, ale też, że w naszym klubie będą mieli niemniejszą frajdę z gry niż w poprzednich. Wyzwań bowiem na pewno nie zabraknie.

Okres zimowy pokazał również to, co w obu rocznikach widać było już od kilku sezonów - dzięki systematycznej i ciężkiej pracy na treningach, kilku zawodników, którzy wcześniej nie byli jeszcze wiodącymi postaciami w zespole, zrobiło duże postępy i wiosną powinni częściej decydować o wynikach, a trenerowi dać jeszcze większe pole manewru. Warto tu wspomnieć choćby Kacpra Augustyniaka, Kacpra Kęsego, Jakuba Kieliszewskiego czy Mikołaja Wnuka. Do tego, po jesiennych problemach z kontuzjami wracają do pełni sił Marcin Bajerski czy Bartosz Łucki - zimowe sparingi pokazują, że ich forma też idzie w górę.

Wiosna będzie wreszcie znakomitym momentem do udowodnienia swoich umiejętności przez zawodników, którzy jesienią odgrywali ważne role - byli filarami gry obronnej, jak bramkarze: Mikołaj Nawrowski, Mikołaj Siwek i Michał Szafraniak czy obrońcy: Aleksander Bentkowski, Dawid Czajka i Mikołaj Sobczak, decydowali o umiejętności konstruowania akcji przez zespół, jak Bartosz Augustyniak, Kamil Mikulski, Mateusz Cichocki, Kuba Pawlak, Mikołaj Frąckowiak czy Jakub Rydlewski, byli największym zagrożeniem dla bramki rywali, jak Tomasz Depa, Mikołaj Muszyński, Miłosz Stachowski czy Oliwier Szuchnik. Nie licząc oczywiście kilkunastu innych, którzy jesienią mieli sporo świetnych momentów. Czy wiosną będą potrafili znowu decydować o obliczu gry drużyny?

Pytań jest z pewnością wiele, jednak najważniejsze, byśmy za kilka tygodni poradzili sobie z nieoczekiwaną i trudną sytuacją, która zmusiła nas do zawieszenia treningów i byśmy mogli wrócić do tego, co sprawia mam największą frajdę, czyli sportowej rywalizacji.










Marathon International



Urząd Miasta Poznania Poznań



Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen