W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Od piątku do niedzieli nasi zawodnicy roczników 2003 i 2004 rywalizowali w ogólnopolskim turnieju Hary Cup 2020.

Do Łodzi wyjechaliśmy w piątkowy poranek, by spokojnie dojechać, zameldować się w hotelu i od razu po obiedzie ruszyć na boisko. Naszym pierwszym grupowym rywalem był SMS Stal Mielec. W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane, w drugiej to rywale częściej nam zagrażali, jednak na kilka minut przed końcem gola bezpośrednio z rzutu rożnego strzelił dla Koziołka Mikołaj Wnuk. Wynik 1:0 utrzymał się do końca. Zaraz po spotkaniu pojechaliśmy na stadion ŁKS-u Łódź, aby obejrzeć mecz ekstraklasy gospodarzy z Pogonią Szczecin.

W sobotę rozegraliśmy trzy spotkania. Jak się okazało, poziom zespołów był w naszej grupie bardzo wyrównany i każdy punkt był niezwykle istotny. Pierwsze dwa spotkania zagraliśmy z ekipami z Łodzi, z AKS-em, faworytem naszej grupy, oraz SMS-em II. Oba mecze zakończyły się naszymi porażkami 0:1. O ile jednak w pierwszym rywale byli mocniejsi, szczególnie fizycznie, i ich zwycięstwo było zasłużone, o tyle w drugim meczu to my byliśmy faworytem i powinniśmy je wygrać. Byliśmy jednak bardzo nieskuteczni, zmarnowaliśmy kilka stuprocentowych okazji, a dodatkowo rywale w ostatniej minucie wykorzystali nasz błąd zdobywając zwycięską bramkę. Taki wynik oznaczał, że o ostatecznym miejscu w grupie miał decydować nasz ostatni tego dnia mecz - z Chemikiem Bydgoszcz. Rywale wysoko zawiesili poprzeczkę, jednak dzięki golom Tomasza Depy i Mikołaja Muszyńskiego wygraliśmy 2:0. To pozwoliło nam zająć 2. miejsce i awansować do półfinałów.

W niedzielę, jeszcze przed meczem półfinałowym, zdążyliśmy zagrać mecz sparingowy ze Stalą Mielec, który był kolejną okazją do ciekawej rywalizacji i szansą na rewanż dla naszych rywali za porażkę z meczu otwarcia. Po nim przystąpiliśmy do półfinału z SMS-em I Łódź. Wiedzieliśmy, że rywale będą faworytem, jednak po dobrej grze w pierwszej połowie mieliśmy nadzieję na niespodziankę. Nasze plany pokrzyżował gol na 1:0 dla rywali tuż przed przerwą. W drugiej połowie trudniej przychodziło nam stwarzanie bramkowych okazji, a przeciwnicy w końcówce wykorzystali nasze dwa błędy i zasłużenie awansowali do finału. W meczu o 3. miejsce spotkaliśmy się z KKS-em Kalisz. Był to chyba najbardziej chaotyczny mecz w wykonaniu obu zespołów w tym turnieju, z wieloma błędami, sporą liczbą sytuacji bramkowych, a nawet niewykorzystanym przez nas rzutem karnym. Ostatecznie zakończył się bezbramkowym remisem i o brązowych medalach zdecydował konkurs jedenastek. Te lepiej wykonywali zawodnicy Koziołka, którzy wygrali 3:1 po celnych strzałach Mikołaja Sobczaka, Oliwiera Szuchnika i Mikołaja Wnuka.

Mimo tego, że do Łodzi pojechało aż 26 zawodników, to każdy z chłopców spędził na boisku sporo czasu - zarówno w meczach turniejowych, niedzielnym sparingu czy - jak każdy z naszych trzech bramkarzy - w barwach drużyny Świtu Warszawa, który swojego golkipera stracił przez kontuzję. Dodając do ciekawej trzydniowej rywalizacji możliwość obejrzenia meczu ekstraklasy, wspólną analizę nagranych meczów i przede wszystkim czas spędzony we wspólnym gronie, można uznać, że było to świetne przetarcie przed rozpoczynającymi się za kilka tygodni zmaganiami ligowymi.

Hary Cup 2020 - klasyfikacja końcowa:

1. SMS I Łódź
2. AKS Łódź
3. KS Koziołek Poznań
4. KKS Kalisz
5. SMS Stal Mielec
6. SMS II Łódź
7. Widzew Łódź
8. Juventa Starachowice
9. Chemik Bydgoszcz
10. Świt Warszawa


Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen