W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Za nami druga wiosenna seria meczów w Lidze Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.



KS Warta Śrem - KS Koziołek Poznań 2003

W minioną niedzielę Juniorzy Młodsi rozpoczęli rundę rewanżową w rozgrywkach ligowych. Naszym przeciwnikiem była Warta Śrem. Poprzednie spotkanie zakończyło się remisem 3:3.

Od początku spotkania obie drużyny grały dość ostrożnie. Z upływem minut mogliśmy zobaczyć coraz więcej sytuacji bramkowych. Wynik otworzył Mateusz Regling, a kilka minut później prowadzenie podwyższył Tomasz Depa, po dobrze wykonanym rzucie rożnym.

Po zmianie stron, popełniliśmy faul w naszym polu karnym, a gospodarze zamienili „jedenastkę” na bramkę. Po okresie bardzo walecznej gry z obu stron, zespół Koziołka zdobył w krótkim odstępie czasu 2 bramki (Fryderyk Schneider oraz bramka samobójcza). Z czasem nasze akcje stanowiły coraz większe zagrożenie w polu karnym rywali. Niestety, nie wykorzystaliśmy kilku dogodnych sytuacji. Na kilka minut przed końcem, ustaliliśmy wynik spotkania na 5:1.

Zawodnicy Koziołka zasłużyli na słowa uznania, przede wszystkim za utrzymanie wysokiego poziomu koncentracji przez praktycznie całe spotkanie. Tego dnia nasz zespół rozegrał dobry mecz w bronieniu i potrafił dłuższymi momentami prowadzić grę. Kolejne spotkanie rozegramy w najbliższą sobotę, kiedy to podejmiemy UKS Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski.



KS Koziołek Poznań 2004 - MKS Nielba Wągrowiec - galeria zdjęć

Drugie spotkanie rundy wiosennej mają za sobą trampkarze starsi. Tym razem nasza drużyna podejmowała Nielbę Wągrowiec.

Pierwsze minuty spotkania należały do naszego zespołu - w defensywie graliśmy spokojnie i dokładnie, w środku pola grą zespołu bardzo dobrze kierował Mateusz Cichocki, jednak świetne okazje zmarnowali zarówno Oliwier Szuchnik, jak i Jakub Kieliszewski. Następnie nasze ataki były bardziej chaotyczne, a w działaniach obronnych zaczęliśmy popełniać sporo błędów. Efektem tego były dwa łatwo stracone gole i konieczność odrabiania strat. Ta sztuka udała nam się jeszcze przed przerwą, gdy dwukrotnie sposób na bramkarza gości znalazł Miłosz Stachowski. Chwilę później ponownie zabrakło nam jednak koncentracji i na przerwę schodziliśmy przegrywając 2:3.

W szatni przyszedł czas na "zimny prysznic" i szybki powrót do pracy na boisku. Mimo naszej przewagi i kilku okazji to rywale zdobyli gola na 4:2. Mogło się wydawać, że taki obrót sytuacji podetnie nam skrzydła. Nic jednak bardziej mylnego - szybko zdobyty przez Miłosza Stachowskiego gol na 3:4 dodał nam wiary w końcowy sukces. Chwilę później było już 4:4 - asystę Aleksandra Bentkowskiego wykorzystał po raz czwarty tego dnia Miłosz Stachowski i mieliśmy wynik 4:4. Największą nagrodą za wysiłek i wiarę w końcowy sukces był gol Jakuba Kieliszewskiego, który w samej końcówce spotkania z dużym spokojem wykorzystał podanie Macieja Burdelskiego i dał nam trzy punkty.

Mimo zwycięstwa, było to jedno ze słabszych spotkań naszej drużyny. Popełniliśmy tego dnia dużo prostych błędów - zarówno indywidualnych, jak i w ustawieniu poszczególnych formacji i całego zespołu. Długimi fragmentami nie potrafiliśmy zaprezentować tego, nad czym z dużym zaangażowanie pracowaliśmy na treningach. Trzeba jednak docenić to, że zespół w bardzo trudnym momencie potrafił odwrócić losy meczu i walczył z olbrzymim poświęceniem przez ponad 80 minut. Po meczu szczególnie warto wyróżnić dwóch naszych zawodników - występującego w zastępstwie kontuzjowanych bramkarzy Dawida Czajkę, który dobrze wywiązał się z roli golkipera, a także strzelca czterech goli, Miłosza Stachowskiego, który w decydujących momentach potrafił być liderem zespołu i przywrócić drużynie nadzieję na ostateczne zwycięstwo.





TMS Suchary Suchy Las - KS Koziołek Poznań 2005 - galeria zdjęć

W minioną sobotę w Suchym Lesie zagraliśmy ligowe spotkanie przeciwko Sucharom. Mecz zakończył się naszym zwycięstwem 6:1.

Od samego początku tego pojedynku mieliśmy znaczną przewagę nad rywalem. W przekroju całego meczu zdecydowanie większa część gry odbywała się na połowie przeciwnika. Trzy pierwsze bramki zdobyliśmy po uderzeniach piłki bez przyjęcia po wcześniej składnie rozegranych akcjach ofensywnych. Przez pewien moment pod koniec pierwszej połowy przeciwnik mocno nas ograniczał w budowaniu gry na własnej połowie. Szczególnie po zdobyciu bramki. Jednak druga połowa przebiegła całkowicie pod nasze dyktando, czego wynikiem były kolejne akcje w ataku oraz strzelane gole.

W niedzielę czeka nas następne starcie - tym razem naszym przeciwnikiem będzie zespół GSP Sątopy.



UKS Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - KS Koziołek Poznań 2006

W 13. kolejce ligi okręgowej młodzików starczych zespół rocznika 2006 wybrał się do Grodziska Wielkopolskiego na mecz z miejscowym UKS Dyskobolia. W rundzie jesiennej ulegliśmy rywalowi 0:3. Po dobrym rozpoczęciu rundy wiosennej liczyliśmy jednak na dobrą postawę naszego zespołu.

Pierwszą połowę zaczęliśmy bardzo odważnie. Już pierwsze uderzenie z dystansu Kuby Kasprzaka wylądowało na słupku bramki przeciwnika. Co się odwlecze to nie uciecze. W 3. minucie meczu bramkę uderzeniem z dystansu zdobył Adam Suterski. Mimo prowadzenia nie zwolniliśmy tempa. W 7. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego Antka Nowaczyka wykorzystał Kuba Rajkowski i było 2:0. Niestety, minutę później pozwoliliśmy sobie na chwilę dekoncentracji i po błędzie naszego bramkarza przeciwnicy umieścili piłkę w pustej bramce. Nie zraziło to nas do dalszych ataków. W 11. minucie wyprowadziliśmy atak szybki z własnej połowy boiska i po znakomitym podaniu Adama Suterskiego sytuację sam na sam z bramkarzem z zimną krwią wykorzystał Kuba Rajkowski. Do przerwy wynik spotkania nie uległ zmianie.

Drugą część meczu odważniej zaczęli nasi rywale, stwarzając sobie sytuacje pod naszą bramką. Jedną z nich skutecznie wykorzystali w 36. minucie. Od tej pory spotkanie przybrało bardzo dynamiczny obrót. Oba zespoły pozwoliły sobie na wymianę ciosów, a akcje przenoszone były z okolic jednej bramki pod drugą. Jednobramkowe prowadzenie pozwoliło na utrzymanie emocji do samego końca spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się naszym zwycięstwem 3:2.

Dwa zwycięstwa na początek rundy wiosennej napawają optymizmem. Nasi zawodnicy zrozumieli na czym polega gra zespołowa i zyskali pewność siebie. Wiara we własne umiejętności sprawiła, że naszą grę ogląda się coraz lepiej. Szansa na podtrzymanie dobrej passy będzie już w najbliższą sobotę, kiedy to u siebie będziemy podejmować zespół Tarnovii Tarnowo Podgórne.



KS Koziołek Poznań 2008 - MKS Mieszko Gniezno

W minioną niedzielę rozegraliśmy kolejne spotkanie w ramach ligi WZPN. Do Poznania przyjechała drużyna Mieszko Gniezno.

Goście zdominowali pierwsze minuty spotkania, czego konsekwencją była bramka na 0:1. Po stracie gola zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje. Jedną z nich wykorzystał Mikołaj Szymczak. Na przerwę więc schodziliśmy remisując 1:1.

Po przerwie trwała wyrównana walka. Niestety, po prostym błędzie tracimy bramkę na 1:2. Nasza drużyna jednak się nie poddała, czego efektem była bramka z rzutu karnego Mikołaja Szymczak. Goście nie pozostali dłużni i po szybko wykonanym rzucie rożnym znów wyszli na prowadzenie. Mimo nerwowej końcówki i wielu zmarnowanych przez nas sytuacji wynik już się nie zmienił. Cieszy fakt, że, mimo minimalnej przegranej wszyscy zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony. Po raz kolejny zabrakło nam jednak skuteczności pod bramką przeciwnika. Szansa na przełamanie już w najbliższą sobotę, gdy zagramy z LPFA Piątkowo.



MKS Mieszko Gniezno - KS Koziołek Poznań 2009

Zespół rocznika 2009 rozpoczął zmagania w rundzie wiosennej grupy mistrzowskiej III ligi Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej od wizyty w Gnieźnie, gdzie zmierzyliśmy się z tamtejszym Mieszkiem.

Pierwsza połowa to bardzo dobra gra naszego zespołu. Od początku byliśmy stroną przeważającą, co udowodniliśmy już w szóstej minucie bramką z rzutu wolnego Leona Sylwanowicza. W tej części spotkania trafiali jeszcze Antoni Małecki po podaniu Kuby Figaszewskiego oraz Gabriel Kanikowski po indywidualnej akcji Szymona Krzyżaniaka. Przeciwnik na nasze bramki odpowiedział dwukrotnie, najpierw z akcji, później z rzutu karnego.

Druga połowa rozpoczęła się źle dla naszej drużyny, szybko straciliśmy dwa gole. Mimo ataków, nie udało nam się umieścić piłki w bramce przeciwnika. Przeciwnik zrobił to raz jeszcze i mecz zakończył się wynikiem 5:3 dla Mieszka Gniezno.

Nasza drużyna zagrała bardzo dobrą pierwszą połowę i nieco słabszą drugą. Wydaje się jednak, że nie pokazaliśmy wszystkiego, na co nas stać. Jeśli wyeliminujemy błędy, jakie przydarzyły nam się w tym meczu, może być tylko lepiej. Za tydzień czeka nas kolejna wycieczka do Gniezna, tym razem na mecz z Chrobrym. Powodzenia!





Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen