W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


Zespół rocznika 2009 ma za sobą pełną pozytywnych emocji wycieczkę do stolicy Szkocji, gdzie polecieliśmy na zaproszenie zaprzyjaźnionej z nami akademii Spartans Edinburgh FC.

Wylot zaplanowany został na piątkowe popołudnie. Po wszystkich formalnościach wsiedliśmy do samolotu. Dla sporej części chłopców była to pierwsza taka podróż. Do Edynburga dolecieliśmy wieczorem. Po krótkiej podróży komunikacją miejską, zameldowaliśmy się w dobrze nam znanym Ratho Pilton Retreat.

W sobotni poranek czekało nas nie lada wyzwanie. Zmierzyliśmy się z zespołem akademii Hearts FC. Trzeba przyznać, że przeciwnik bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę. Rywalizowaliśmy po ośmiu zawodników na boisku. My po raz pierwszy zagraliśmy w takim formacie i na trochę innych zasadach niż na co dzień. Jedynego gola dla naszej drużyny strzelił Leon Sylwanowicz. Chłopców, co sami przyznali, zjadła trochę trema. Nie zmienia to faktu, że nasz przeciwnik prezentował bardzo dojrzały futbol.

Po południu udaliśmy się do dzielnicy Leith, gdzie znajduje się stadion Easter Road Stadium, siedziba Hibernian FC. Po odebraniu biletów na mecz Pucharu Szkocji z Celtikiem Glasgow oraz zakupie klubowych pamiątek, usiedliśmy na trybunach. Jako jedni z pierwszych na obiekcie, obserwowaliśmy rozgrzewkę bramkarzy Hibernian FC, a wśród nich, wywodzącego się z Lecha Poznań, Macieja Dąbrowskiego, który w przerwie meczu podszedł się przywitać z zawodnikami KS Koziołek Poznań. Niestety gospodarze przegrali 0:2.

Drugiego dnia przyszło nam rywalizować w wewnętrznym turnieju. Do dyspozycji mieliśmy jedno z boisk akademii Spartans Edinburgh FC. Każdy z trenerów wybrał sześciu zawodników. Futbolu tego dnia mieliśmy aż nadto. Turniej trwał ponad trzy godziny! Walka była wyrównana, ale najlepsza okazał się nieznacznie drużyna trenera Marcina, druga Roberta, a tylko trzecia Łukasza. Bez względu na wyniki, bawiliśmy się świetnie! Po południu zwiedziliśmy centrum Edynburga, łącznie ze wzgórzem zamkowym, a wieczorem wróciliśmy do Ratho obejrzeć mecz Juventusu z Napoli.

Powrót do Poznania zaplanowaliśmy na poniedziałek. Aby zdążyć na samolot, konieczna była pobudka o 4.00 rano. Każdy z chłopców był jednak bardzo zdyscyplinowany i szczęśliwie dotarliśmy na lotnisko. W Poznaniu byliśmy koło południa.

To był fantastyczny weekend. Dla zawodników, którzy sumiennie trenują, takie wyjazdy powinny być nagrodą za zaangażowanie. Mamy nadzieję, że nasi młodzi piłkarze jeszcze długo będą wspominać tę wycieczkę.


Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen